Jaaga
Members-
Posts
19273 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
Pies który nikogo nie wzrusza, prosi o deklaracje, licząc na cud ....
Jaaga replied to limonka80's topic in Psy do adopcji
Jaka klata, jak pitbull jeden z nielicznych. Zazwyczaj przyjezdzaja chude badyle. -
Pies który nikogo nie wzrusza, prosi o deklaracje, licząc na cud ....
Jaaga replied to limonka80's topic in Psy do adopcji
Limonka80, za zgodą helli pozostałe po Maszy 138 zł zapisz prosze dla Szymusia. Helli bardzo dziękuję. -
Pies który nikogo nie wzrusza, prosi o deklaracje, licząc na cud ....
Jaaga replied to limonka80's topic in Psy do adopcji
To może być jego sposób na radzenie sobie. Oko może stracił już w schronisku w konflikcie z jakims psem. -
Pies który nikogo nie wzrusza, prosi o deklaracje, licząc na cud ....
Jaaga replied to limonka80's topic in Psy do adopcji
Nie wiemy nawet w jakim jest wieku, ile lat żyje w schronisku i czy, jak pisała powyżej Limonka80 jest wykastrowany. Każdy pies po opuszczeniu schroniska może się różnie zachowywać. Startowaniem z zębami do psów nie martwię się, bo moje psy nie nakłaniają do kontaktu innych, które tego nie chcą. Mniej optymistycznie podchodzę do kłapania na ludzi. Chodzi o adopcyjność. Jednak może po opuszczeniu schroniskowego boksu przestanie się czuć zagrozony i przestanie tak reagować. Tylko Szymusiowi brakuje jeszcze 90 zł deklaracji do opuszczenia schroniska. -
Bezdomna suczka i jej 3 szczeniaki spod ukraińskiej granicy doczekały się bezpiecznego miejsca u Jagny, teraz proszą o pomoc. Cała rodzinka już w nowych domach: mamcia w DS w Warszawie, Kuki pod Częstochową, Meliska w Bytomiu, Złotka w Katowicach:):):)
Jaaga replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Najpierw spała tylko w legowiskach, ale w ostatnim czasie wyrobiła sie i spała z yorką Manilą nad głową mojego męża. Legowisko poszło w odstawkę. Dziwiłam się, że nie potrafi wskakiwać do spania, ale nadrobila to jednak z nawiązką. -
Pies który nikogo nie wzrusza, prosi o deklaracje, licząc na cud ....
Jaaga replied to limonka80's topic in Psy do adopcji
Ale się dzieje -
Pies który nikogo nie wzrusza, prosi o deklaracje, licząc na cud ....
Jaaga replied to limonka80's topic in Psy do adopcji
Ja również dziękuję ❤ -
Tez tak mam.
-
Pies który nikogo nie wzrusza, prosi o deklaracje, licząc na cud ....
Jaaga replied to limonka80's topic in Psy do adopcji
To super Elu, zrozumiałam, że to jednorazowa wpłata. To w takim razie brakuje 230 zł. -
Pies który nikogo nie wzrusza, prosi o deklaracje, licząc na cud ....
Jaaga replied to limonka80's topic in Psy do adopcji
Zagladam do Szymusia. Może ktoś jeszcze dorzuci dyszkę deklaracji? Na razie ma 110 zł stałych deklaracji i 20 zl od Elik . Brakuje jeszcze 250 zl, a to sporo -
Bezdomna suczka i jej 3 szczeniaki spod ukraińskiej granicy doczekały się bezpiecznego miejsca u Jagny, teraz proszą o pomoc. Cała rodzinka już w nowych domach: mamcia w DS w Warszawie, Kuki pod Częstochową, Meliska w Bytomiu, Złotka w Katowicach:):):)
Jaaga replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Witam Pani Olu, cieszę się ze wszystko dobrze i ze Pani tu napisała. Mam nadzieje, że dziewczynka szybko zaaklimatyzuje się u Pani. Była dzielna na spacerkach,więc myślę, ze przyzwyczai się do życia w mieście. -
Trzymam kciuki za miejsce, bo pies jakby na Was czekał w schronisku. Ledwo zobaczyłam pierwsze jego zdjęcie, to pomyślałam, że jak Cudna. Na pewno szybciutko tez znalazłby dom, bo jest bardzo urodziwy.
-
Pies który nikogo nie wzrusza, prosi o deklaracje, licząc na cud ....
Jaaga replied to limonka80's topic in Psy do adopcji
Bazarek przydałby się jak najbardziej, ale chyba juz nie imienny. Dla mnie Szymuś to już tylko Szymuś. Tak, jak Andżela byla dla mnie od razu Andżelą, mimo że mąż malo nie zemdlał jak usłyszał i powiedział, że nie będzie tak mowil przy ludziach do owczarka Mam nadzieję, ze Dorocie z fb uda się zebrać jutro jakieś deklaracje na niego wśród dotychczasowych deklarowiczek Maszy. I moze jakis wspólnie go wypchniemy ze schroniska na wakacje ☺ -
To oby miala wolne miejsce Gdyby tak było, to miej prosze Szymusia na uwadze.
-
Asiu, a nie będziesz kiedyś wiozła jakiegoś w stronę Śląska? Organizujemy pomoc dla jednookiego Szymusia. Znajomy mial za niedlugo jechać, ale okazało się że przyjechał już dzis do Katowic. Pies został wiec bez transportu
-
Bezdomna suczka i jej 3 szczeniaki spod ukraińskiej granicy doczekały się bezpiecznego miejsca u Jagny, teraz proszą o pomoc. Cała rodzinka już w nowych domach: mamcia w DS w Warszawie, Kuki pod Częstochową, Meliska w Bytomiu, Złotka w Katowicach:):):)
Jaaga replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Maszka już jest w drodze do nowego domu. Dorocie koordynującej jej deklarowiczki wyslalam zdjęcia burego psiaczka bez oka w zamojskim schronisku. -
Niestety, bez perspektywy miejsca dla niego, gdyby pojawiły się trudności, nie jestem w stanie wziąć go do siebie. Co innego wytrzymać jakiś czas, gdyby miał termin na stałe miejsce. ile determinacji i czasu zajęło Elik znalezienie odpowiedniego hoteliku dla Micha, a dla mnie Ela potrafi przenosić góry dla psów pod swoją opieką. No i Miszek miał zebrane deklaracje. Ten pies ma jeszcze swoją historię, ktora tez pewnie zniechęcilaby niektóre potencjalne miejsca. Przykro mi, ale nie mogę iść na żywioł i zostać z nim, gdyby pojawiły się problemy. Na hotelik potrzebne byłoby podobnie jak u Micha ok. 700 zl miesięcznie, a na razie jest to kompletnie nierealne. Jakby ktoś znalazł mu miejsce i dal sygnał, że np za miesiąc jedzie, to postarałabym jakoś go zaopiekować do tego czasu.
-
Ja to muszę pobrać nauki u LILUtosi dotyczące utrzymania roślinności. Podziwiam Micha w bratkach, bo u mnie nie ma szansy na takie widoki. Doniczki moga być na parapetach, bo krzewy i świeżo zasadzone drzewka nawet popadały zasikane przez chłopaków. Porobiłam metalowe odgrodzenia, ale strumien moczu i tak się przedostawal. Jak tylko coś zasadze, to moje diablęta idą wykopac lub skosztowac i po moich uprawach. Michu szybciutko sie aklimatyzuje
-
Gdyby było zarezerwowane jakieś miejsce w razie problemów, to postarałabym się go choc na początek zabrać. Wszystko w jego przypadku jest skomplikowane i u nas rozbija się głównie o finanse. Mam postawiony wybieg dla świni, ale trzeba by kupić duża budę, siatkę metalową gesta na całość panelowego ogrodzenia, bo odstępy są 8 cm i moje male psy tam przechodzą. No i może tam być pies, który nie zrobi krzywdy Babuciowi. Andżela jest jedynym psem, który zapolowalby na nią, a jej kompan moze wykazywać podobne zachowania. Tola zaoferowała budę, ale jest nierozkładana i w Tomaszowie Lubelskim do odbioru. Nie ma więc jak do nas trafić. Może gdyby zebrać do kupy i oszacować nasze możliwości pomocy, to w końcu udałoby się realnie mu pomóc,zanim nie będzie za późno. Mysle, że kwestie ew leczenia warto ogarnąć by zbiorką, o którą można poprosić Tolę. Dotąd potrzeby zdrowotne wszystkich psów udalo sie w ten sposób zaspokoić. Psa pokazalam milosnikowi rasy, który prowadzi grupę na fb. Jak coś, to na tych onkowych grupach( niektorych) moge jak zawsze udostępniać zbiórkę. Jak wielu tutaj już mam bardzo ograniczone możliwości. Moje stado starzeje się, auto co rusz szwankuje, kredyt poszybował w górę, jak i ceny wyżywienia czy weta. Coraz trudniej wszystko połapać. No i male psy przychodza adopcyjne, ale z większymi problem; jak nie gluche, to ślepe albo kalekie.
-
Normalnie 450 zl z jedzeniem, ale dla niego 360 zl z wyżywieniem, czyli 12 zl za dobę.
-
Jeśli po 17 miesiącach zamknięcia nie wychodzi, to coś musi być grubo nie tak. To chyba już ostatni moment na danie mu szansy na życie. Może to tylko zapalenie stawów po wielomiesięcznej odsiadce w ciemnicy i wilgoci, ale może też coś poważniejszego, a może jeszcze depresja. Skoro już i tak gości na wątku Andżeli, to może teraz jakos tu ogarniemy, co kto może dla niego zaoferować. Warto jednak info o nim wstawić na zamojskim wątek, bo u Andżeli nic się nie dzieje i pewnie mniej osób tu zagląda.