Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19276
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Na moj widok juz merdal ogonem, daje się głaskać, choć wzdryga się przy każdym wyciągnieciu ręki w stronę jego głowy. Uspokaja się po kilku głaskach. Do domu bal się wejść ale bez problemu dal się wziąć na ręce. Daje sobie przypinać smycz. Tylko jeść nie chciał za bardzo, ale to pewnie z emocji. Nawet Andżela go zaakceptowała. Oczodol do zabiegu i zaszycia powiek. Zbiera się w nim zielonkawa ropa. Po ogarnieciu będzie elegancki pies z klasą.
  2. Taki kochany przez ludzi psiak, zadbany, tyle zdjęć na których było widać miłości. Bardzo mi żal Dexa i jego rodziny. Myśmy dopiero skonczyli pracę przy psach. Wikary wyspacerowany, najedzony, dałam mu tabletkę na odrobaczenie. Cuchnie niemożliwie i ma zlepioną sierść. Niestety, nie mam umówionego fryzjera dla niego, bo nie spodziewałam się dużego kudlacza. Zaskoczył mnie wielkością, jest masywny i znacznie większy od Zewa. Jest lękliwy, ale łagodny. Bardzo ostrożnie chodził po ogrodzie, wszystko sprawdzał zadziwiony przestrzenią. Tyle lat zamknięty w schroniskowym kojcu, to już zapomnial jak swiat wygląda. Podchodzi do człowieka i daje się głaskać. Bardzo agresywnie na niego zareagował Zew. Jest trudno, bo z Andżelą jazgotali bez przerwy na niego kilka godzin. Psuli nerwy i sobotnie popołudnie nie tylko nam, ale chyba trzem wsiom wokół. Bardzo chciałabym pomóc rudemu, sfilcowanemu szkieletowi, który miał przyjechać zamiast Dylana. Dzis tez Wikary przyjechal, a on musiał zostać. Na razie jestem psychicznie wymęczona i fizycznie zresztą też czuje się jak wypluta. Nie wiem jak coś dla niego zorganizować. Aktualna sytuacja z Zewem utrudnia pomoc innym dużym samcom. Wszystkie psy są zgodne oprócz niego.
  3. Bardzo fajny. Już jest w domu. Wydawal ze mną mała Zojkę i nawet dał się pogłaskać.
  4. Trudna sytuacja, bo sprawy sądowe ciągną się długo. I do tego sezon wakacyjny. Może hotelik postawi im chociaż budkę, żeby mozna na spokojnie szukać miejsca. Jest ciepło, to moga być na zewnątrz. Pewnie dopiero po wakacjach się rozluźni. W sądzie stowarzyszenie powinno domagać się zwrotu kosztów zabezpieczenia i utrzymania psów.
  5. Wysłałam maila p. Magdzie. Poczekam, bo ma zawsze dużo na głowie, a wyslalam obie faktury razem. Gaję "odziedziczyli " po Basi, bo p Magda na początku nawet nie wiedziała, o jaką sunie chodzi.
  6. To nie Wena, a nasz Bakster. Wena spi i ma przyjazd nowych psów w nosie Komitet powitalny to jeszcze Ciapciak, Kaj i Zoja.
  7. Szymek juz poznał cały ogrod, nie boi się psów. Fajny psiak z niego.
  8. Ten wilczasty przecinek jest sunią na wybiegu z czarna, którą wstawiłam?
  9. I jeszcze sunia, którą wypatrzyłam i chciałabym jej też bardzo pomóc.
  10. Ze schroniska dziś wyjechał szczęśliwiec Szymek i duży, śliniący się, chory 11 letni Wikary. Tak go określiła Tola, bo pies jako trzylatek został oddany do schroniska przez księdza odchodzącego na emeryturę. Żal mi psiaka, ale nie jestem szczególne zaskoczona postępowaniem osoby, która teoretycznie powinna być drogowskazem dla innych i wzorem do naśladowania. Akurat ta grupa zawodowa jakoś szczególnie często wykazuje się brakiem empatii i serca. Wikary ma aktualnie 11 lat! Tyle mroźnych zim i upalnych lat musiał spędzić w schroniskowym więzieniu . Szymek ma deklaracje, ale Wikary jest goły jak mysz kościelna. Czy ktoś ulituje się nad biednym Wikarym i dorzuci do jego utrzymania? Kolejna wiadomość: rudy mały piesek został wyadoptowany. I najgorsza zadra dnia dzisiejszego dotycząca dużego rudego owczarka, który pierwotnie miał do nas przyjechać,ale pracownik odmówil jego wyprowadzenia i zamiast niego na jego miejsce i zebrane deklaracje przyjechał Dylan. Ten pies ponoć jest w tragicznym stanie, bardzo wychudzony ze zlepionymi filcami. Niestety, zanim Tola i Aska7 go zobaczyły, to już został wyprowadzony Wikary. Nie było opcji, zeby go odprowadzić do kojca, jednak Rudy najpilniej potrzebuje zabrania ze schroniska.
  11. Dostał leki, mógł to być poczatek zespołu przedsionkowego, ale steryd zahamował postęp choroby. Za wizytę zapłaciłam 40 zł + 15 zł paliwo, wstawię paragon z telefonu. Niestety już, po przyjeżdzie z prchychodni wypatrzylam na jego poduszce kryształki z moczu. Znowu więc czeka go leczenie i pewnie dieta.
  12. Dzięki za kciuki, dzis czuje się normalnie. Może jednak go zawiało. Czekamy na przejście pierwszej fali w przychodni po otwarciu i jedzie na kontrolę. U nas dopiero dziś słońce wyszło i zapowiada się cieły dzień. ostatnie dni lało, wiatry od gór wiały i ogromna wilgoć. Przepalił, ale mamy uchylone okna, od razu zmieniło się powietrze. Dzis Drugi jak nowy; uszka pionowo, kontrola misek.
  13. Tez mam taką nadzieję. Juz spi w ciepełku, bo maz napalil w co. Zaglądnęłam do opuszczonego ucha i jest czyste i suche, to jedna przyczyna odpada.
  14. Niestety, jest piątek wieczór. Czekam na Andrzeja i podamy mu steryd. Od naszej neurolog wiem, żeby w takich przypadkach jak najszybciej go podać.
  15. Twoje wyprawy do schroniska ostatnio do końca trzymają w napięciu, co za "jajko niespodzianka" przyjedzie. Oby tym razem nie było żadnego w takim stanie.
  16. Do mnie może trafić jeden oprócz Szymka, Nie wiem, czy została podjęta jakas decyzja. Poczekajmy,na Tolę.
  17. Chciałam potwierdzić wpłate od Limonka80 150 zł, dziękuję. Niestety, dwa miesiące po 300 zł nie zostały dotad opłacone przez stowarzyszenie.
  18. Chciałam potwierdzić wpływ części opłaty za maj,wplaconą przez Limonka 80 165 zł, dziekuję. Reszta poszła na fundację ZEA.
  19. Chodziiło mi o dwa psy wstawione przez Tolę . Ten jest trzeci.
×
×
  • Create New...