-
Posts
1084 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Koszmaria
-
ech,nawet jak go dorwą,to i tak się wywinie. "mała szkodliwość czynu" w Krakowie działał seryjny morderca-zanim skończyło się na ludziach,znęcał się nad kotami swojej siostry-robił to,do czego kamerzysta zachęcał tę małą kreaturę.paradoksalnie ten morderca miał na nazwisko Kot. może przesadzam,ale uważam że przytoczona przeze mnie pokrótce historia uczy że tak właśnie jest-najpierw zwierzęta,potem ludzie,eskalacja przemocy...
-
teraz kociate mają siestę,poległy w różnych miejscach. Bąbelek leży na moich kolanach i mruczy nieustannie:) podczas szczepienia też mruczał:D
-
Czy to jest złe - rozmnazanie suki bez rodowodu????
Koszmaria replied to Yuveza's topic in Pseudohodowle
[quote name='Martens']A nie od 16 roku życia? Z zależnościa to fakt - dopóki nie ma się własnych pieniędzy (nie danych jako kieszonkowe etc.) to jest się zależnym, koniec, kropka, i pełnoletność niewiele ma tu do rzeczy. I niestety znam też trochę takich piesków, których młodzi właściciele wyjechali na studia - za czasów liceum przykładni opiekunowie psów, potem studia, niby "siła wyższa" i z pieskiem wychodzą raz na miesiąc na spacer, jak przyjadą do domu i odeśpią w niedzielę ostry wieczór ze starymi znajomymi :lol:[/QUOTE] dla mnie kluczowe jest stwierdzenie że Paulinax to uzgodniła z rodzicami. a więc skoro uzgodniła,to nikomu nic do tego na co wydają pieniądze jej rodzice,albo ona. skoro tyle czasu zbiera na psa i pracuje to chyba jakoś świadczy o jej odpowiedzialności? bo znam też kontr przykład dla Paulinax osoby która non stop narzeka na rodziców[częste spięcia] no ale przecież ona do pracy nie pójdzie.bo wymyśliła sobie że jej rodzice [U]muszą[/U] przepisać któreś mieszkanie,żeby ona miała pieniądze za wynajem,no bo ona pracować nie będzie.laska ma 24lata,a myślę że mogłaby zazdrościć Paulinax odpowiedzialności. [na dodatek jest w niej pewien egoizm który jest w osobach które nigdy nie stworzyły z żadnym zwierzaczkiem związku emocjonalnego.nie wiem czy też to wyczuwacie.] -
Coś na temat PEDIGREE JUNIOR (nie chę struć pieska :-))..
Koszmaria replied to odin1983's topic in Marki karm
[quote name='PALATINA']Dlatega, że zycie koni jest dla mnie tak samo cenne jak życie psów. Z tego samego powodu nie zjadłabym też ani psa, ani szczura, ani króliczka, ani świnki morskiej... i nie nakarmiłabym tym żadnego ze swoich zwierząt. Ja mogę nie jeść mięsa i nie jem, ale że pies musi jeść, więc daje mu tylko mięso tych zwierząt, których życie jest dla mnie mniej cenne niż życie mego psa ( pozostaje jedynie drób). Rozumiesz teraz?[/QUOTE] jakbym rozumowała jak Ty,musiałabym karmić swoje zwierzaki ludźmi. -
podobno po Tatrach z psem się chodzić nie da-po polskiej stronie.po słowackiej są szlaki na których można brać psa,ale ma być na smyczy.trzeba szukać,może z tym różnie być;/
-
przypominamy się,Bąbelek dalej czeka na dom najlepszy z możliwych niedługo mu sypną także ogłoszenia od CatAngel :))
-
Czy to jest złe - rozmnazanie suki bez rodowodu????
Koszmaria replied to Yuveza's topic in Pseudohodowle
[quote name='Yorkomanka']Jeśli suka będzie popuszczać mocz po sterylce też będzie cud mód i orzeszki? Sterylka ogranicza powstawanie jednych chorób ale za to podnosi ryzyko zachorowania na inne. Dlatego ja nie jestem za wycinaniem wszystkiego co się rusza a nie ma papierów bez wyraźnych wskazań medycznych jak np. ciąża urojona (pod warunkiem że właściciel potrafi dopilnować) tylko dla tego że [COLOR=darkorange]może[/COLOR] właśnie [COLOR=darkorange]może a nie musi[/COLOR] zachorować;)[/QUOTE] popuszczanie moczu to jedno[które może a nie musi się zdarzyć;)],a inna rzecz że po wycęciu macicy i jajników zmniejsza się ryzyko nowotworów sutka i listwy mlecznej,które nie są znowu takie rzadkie. ropomacicze to też nie przelewki,a zdarza się właśnie najczęściej u suk i kotek hamowanych hormonami[proverą]. -
jest jeszcze Dettol-to płyn na bazie jakiejś pochodnej chloru. diablo mocne.nie rozcieńczonego poleciała mi kiedyś kropelka na łydkę[a więc nie na jakoś super-wrażliwą skórę,nie jestem też uczulona] zostawiając czerwoną smugę...rozcieńczony w spryskiwaczu jest do miejscowej dezynfekcji skóry przed np.tatuażem,rozcieńczony w poporcjach podanych na opakowaniu radzi sobie podobno z e.coli. też mnie sporo razy ratował.dobrze wywabia plamy.
-
[quote name='dorobella']Koszmario poczytaj sobie odpowiednią literaturę, obejrzyj pogram Cesara Millana. Pies, z którym się nie pracuje, a który ma skłonności do dominacji - uzurpuje sobie prawo do przywilejów. Rasy, które mają uwypuklona indywidualność czy inteligencje- np. doberman, bullterrier mogą poszerzać swoje przywileje w domu. I wierz mi znam wiele psów, które są szefami stada we własnym domu. Znam faceta 1,80 cm bojącego się jamnika żony. Podobny przypadek miała znajoma. BF dominator, oddali go jak ugryzł dziewczynkę w twarz. Pierwszy pies, pojęcie o zachowaniu psów zerowe. Koszmario wielu rzeczy podobno nie ma, a jednak są. W Stanach byś nie miała tego problemu, zadzwoniłabyś na policję - zabraliby psa- behawiorysta sprawdziłby go i dostałby wyrok. Weterynarz podejmuje decyzję czy uśpić psa, jeżeli jest agresywny raczej usypiają.[/QUOTE] teoria dominacji to bullshit.hierarchia ma znaczenie kiedy jest mało jedzenia.bezdomne psy na wysypisku śmieci nie robią takiego wersalu jaki robią wilki czy próbuje przełożyć na skrajnie inne warunki ten bandyta millan. praca z psem tak,ale robienie psu,z którym nie wiadomo co się działo,z którym się potem nie pracowało,tego co radzi robić millan może zaowocować dwoma reakcjami;albo pies stanie się zestresowany,albo jeszcze bardziej agresywny. w tym przypadku ktoś doświadczony powinien psa zobaczyć i określić jaki rodzaj pracy trzeba wobec niego wdrożyć-bo a nuż taka demonstracja siły byłaby dla tego psa odpowiednia.a jeśli nie?bierzesz odpowiedzialność za to co ten pies zrobi jeśli to będzie skutkowało eskalacją agresji? myślę że psa powinien obejrzeć KTOŚ. taki Ktoś przez duże K,fachmen który po obejrzeniu reakcji psa powie co z psem trzeba zrobić i z nim ustalić plan działania. ja doskonale rozumiem że po tym jak ugryzł wasze dziecko możecie nie chcieć go widzieć,zgiń,przepadnij.moja reakcja w podobnej sytuacji byłaby pewnie podobna. no ale-wizyta DOBREGO behawiorysty czy szkoleniowca to dla niego szansa. nawet jeśli nie na normalne życie u was,to u innych ludzi,może znajdą się tacy co będą chcieli pracować z takim psem.
-
Bombel jest dymny całkowicie;)-przynajmniej moim zdaniem. patrzy się teraz na mnie z wyżyn półki:)
-
O wyższości psów nad kotami - i odwrotnie ;-)
Koszmaria replied to Behemot's topic in Wszystko o psach
mi żaden kot na łóżko nie siknął:P ale na klapę od skórzanej torby owszem.takim kocurzym sikiem. ocet kilka razy-nie pomógł. urine off kilka razy aplikowany-nie pomógł. dalej jak się powącha to sztyni kocim terytorium... -
Dorobello,nie ma czegoś takiego jak przewodnictwo w stadzie psio-ludzkim i psa który tylko czyha na nasz najmniejszy bład by to przewodnictwo perfidnie przejąć... rozumiem w pełni chęć usunięcia z otoczenia swojego i dziecka psa-ale trzeba sobie uczciwie odpowiedzieć czy pracowało się z tym psem tak,by na pewno zapewnić sobie i dziecku bezpieczeństwo,czy np.próbowało się pracować tylko że pracował z psem jeden członek rodziny, a reszty rodziny olała bo 'biedny piesek'
-
[quote name='mala_czarna']Pedigree daję czasem smaczki :) Generalnie to staram się tylko uszy królicze albo wołowe w zoologu kupować (nie Pedigree oczywiście). O karmie Butchers wyczytałam natomiast, że jest to firma z 25 doświadczeniem na rynku brytyjskim, a na Polski rynek weszli stosunkowo niedawno. Karma zawiera od 45-51% mięsa, ale czy rzeczywiście jest to prawda?[/QUOTE] Orijen zawiera mięsa 75%,Acana 65%,TOTW też coś koło tego. jak patrzysz na zawartość miecha,to spójrz na takie karmy;-) napiszę jeszcze,żebyście czytali składy. rc nie jest wspaniałe.niedawno tę markę przejął koncern produkujący pedigree i whiskas. ale weterynarz innej karmy niż rc nie poleci-bo to rc za dobrą sprzedaż i reklamę swoich produktów daje wetom ciekawe fanty,a nie Orijen czy Acana.
-
O wyższości psów nad kotami - i odwrotnie ;-)
Koszmaria replied to Behemot's topic in Wszystko o psach
[quote name='Koszmaria']no to masz z górki-mi jeden kot klockiem poza kuwetę protestuje.jak się cos nie podoba to qooo...badania wychodzą ok. teraz już wiem że muszę jedną kuwetę dołożyć i sprzątać wszystkie 1-2razy dziennie. srańskiem dawał do zrozumienia że obecność tymczasa go nie bawi...[/QUOTE] :rolleyes: -
O wyższości psów nad kotami - i odwrotnie ;-)
Koszmaria replied to Behemot's topic in Wszystko o psach
[quote name='mam psa']z tego co wiem koty tak sygnalizują że jest im źleeee :([/QUOTE] a ja z tego co wiem zrobiłam mu później badaniaaaa...i nic nie wyszłoooo...co można przeczytać w dalszej części mojej poprzedniej wypowiedziiii... -
czy oddanie psa to kwestia by to zrobić jak najszybciej? psu potrzebna pomoc-najpewniej behawiorysty... nie wiem czy ktoś weźmie od Ciebie problematycznego psa,który ugryzł dziecko. z tego co widzę po Twoim avatarku,jest podobny do owczarka niemieckiego-napisz na pod forum owczarków niemieckich,a nuż,może ktoś.
-
Czy to jest złe - rozmnazanie suki bez rodowodu????
Koszmaria replied to Yuveza's topic in Pseudohodowle
[quote name='westie_justa']A to już dawno postanowione;) NIE!!!!:) nie będę jej narażać, zresztą ona sama w sobie ma szczeniaka:) A zajrzyj do naszej galerii, bo jeszcze nie byłaś;) <kliknij na banerek;)>[/QUOTE] to wspaniale,przeczytałam pierwszą stronę postu i się przeraziłam...a teraz bardzo się cieszę :D wysterylizuj jeszcze swoją suczkę by ograniczyć wachlarz chorób jakie suczkę mogą w życiu spotkać to w ogóle będzie cud-miód i orzeszki!!! :) -
[quote name='ona 30']cytuję: W październiku br. w Niemczech pojawiły się na świecie [B]kundle chart polski[/B]/chortaj." Przepraszam, ale o co chodzi??? To urodziły się cp czy kundle... :eviltong: nie ma co ludzi wprowadzać w błąd! Jeżeli oboje rodzice nie mają rodowodów lub uprawnień no to mamy do czynienia z namnażaniem mixów charta...a kundel charta to jakaś nowość dla mnie :D[/QUOTE] omg. czytać umiesz?bo w dalszej części wypowiedzi jest wyjaśnione: [QUOTE]Mamusią jest chortajka, a tatusiem chart polski Anosch z hod. Aziza men Tara[/QUOTE]
-
O wyższości psów nad kotami - i odwrotnie ;-)
Koszmaria replied to Behemot's topic in Wszystko o psach
[quote name='kropka77']Nie, no masz rację.'Zapomniałam o tym okresie z naszego życia. Kocica na pierwszego tymczasa reagowała podobnie. Potem już się przyzwyczaiła. Zresztą robiła to zawsze w obrębie ubikacji. Kocur jak uzna,że w kuwecie jest za dużo "dobra" jak dla niego też potrafi wystawić tyłek na podłogę- również tylko w ubikacji. O chorobie wiem w momencie znalezienia niespodzianki np. na łózku..[/QUOTE] kiedy Paprosz zrobił mi na kanapę. robił pod drzwiami[dość długo.lęk separacyjny.],ale na kanapę? na szczęście morfologia+nerki+wątróba wyszły w normie.wet i zdrowy rozsądek podpowiedział że to może dlatego że jeszcze miał wtedy jajka;) -
i nowsze zdjęcia: [URL=http://img716.imageshack.us/i/pb275930.jpg/][IMG]http://img716.imageshack.us/img716/4755/pb275930.th.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://img513.imageshack.us/i/pb275932.jpg/][IMG]http://img513.imageshack.us/img513/7452/pb275932.th.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] słabo chłopak obfotografowany,ale nie mam swojej cyfrówki...
-
Bąbelek w pozycji 'wystawowej':) [URL=http://img176.imageshack.us/i/pa135798.jpg/][IMG]http://img176.imageshack.us/img176/3154/pa135798.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] na tle zachodzącego słońca...namalowanego;) [IMG]http://img826.imageshack.us/img826/2375/pa025813.jpg[/IMG]
-
Był raz sobie kocur Bąbelek. Ktoś traktował go, jak zbędny mebelek. W tę porę zimową, Daj mu dach nad głową, A ogrzeje cię, jak tuzin farelek Bąbelek w wieku ok.4-5miesięcy został znaleziony przeze mnie we wrześniu na skwerku przed szkołą sportową na kijowskiej. Siedział na nim i przymilał się do uczniów i odbierających dzieci rodziców przez trzy tygodnie zanim go nie zabrałam...uznałam że parking przed szkołą w sąsiedztwie ruchliwej aleji kijowskiej to nie jest odpowiednie miejsce dla małego,przymilnego kociaka. kiedy go przyniosłam do domu,okazało się że był przegłodzony.w ok.15minut zjadł tyle co moje dwa kocury jedzą przez jeden dzień... Dzisiaj Bąbelkowi nie zagraża nic.jest zdrowy,zaszczepiony a niedługo także wykastrowany:) to kot który kocha ludzi.jest wręcz namolny.uwielbia się bawić zabawkami,które dzwonią lub grzechoczą i mruczeć na kolanach człowieka,ssąc od czasu do czasu odsłonięte ciało. nie nadaje się na kota-jedynaka,potrzebny mu koci przyjaciel,lub przyjaciółka z którym będzie się mógł gonić przez całą długość mieszkania i zasnąć wtulonym w futerko towarzysza. wymogiem adopcji jest zabezpieczenie okna i/lub balkonu,nie wypuszczanie kota bez nadzoru[nadzór=szelki,smycz,człowiek na drugim końcu smyczy;)] oraz podpisanie umowy adopcyjnej. na psy reaguje z zaciekawieniem,ale z daleka:) komu kota jako dopełnienie zwierzyńca:D?
-
O wyższości psów nad kotami - i odwrotnie ;-)
Koszmaria replied to Behemot's topic in Wszystko o psach
[quote name='kropka77']Większość historyjek o złośliwości kotów niestety bierze się z nieznajomości ich zachowań i psychiki. U kota ciężej wykryć,że coś jest "nie tak" ze zdrowiem. Ja wiem,ze jak któryś z moich podopiecznych załatwi się nie w kuwecie to natychmiast mam go wsadzić w transporter i pędem do weta. Zawsze okazuje sie,że kocisku coś dolega. Pies jest łatwiejszy do obserwacji. Ma więcej zrozumiałych dla nas objawów chorobowych, jest bardziej kontaktowy.[/QUOTE] no to masz z górki-mi jeden kot klockiem poza kuwetę protestuje.jak się cos nie podoba to qooo...badania wychodzą ok. teraz już wiem że muszę jedną kuwetę dołożyć i sprzątać wszystkie 1-2razy dziennie. srańskiem dawał do zrozumienia że obecność tymczasa go nie bawi... -
[quote name='xxxx52']jedynym zwierzeciem co moglabym posiadac jest szczur[/QUOTE] nie szczur,tylko szczury:) poza tym-testów na szczury nie ma,z gryzoni można się sprawdzić jedynie na świnkę morską.
-
[quote name='milamini']Hmmm oj ciężki temat sie trafił ;) Ja jestem w gronie "co pies to mu to pasuje, a tamto nie". Przerobiłam bardzo dużo marek (włącznie z początkującym Canisem- to takie super twarde bobki co się młotkiem rozwalało na mniejsze, bo moje airedele nie mogły pogryść), Pedigree co rozwaliło jelita mojej cairn terierce, Eukanube co je potem podreperowała, a potem się zpsiła, "Lidla" co moje szetlandy obecnie okazjonalnie jadły i się mają zdrowo, Dog Chowa co też krzywdy szetlandom nie zrobił, Chappi co je "super uczuleniowy" golden znajomych i wygląda aż za dobrze. Aż w końcu dotarłam do karmy "Techni-Cal" (nazwa wiem, że bardzo psia ;)) i mam dwa w jednym. I cenę i jakość- a w bonusie trafienie w gust moich psów. A te moje upiory są wybredne i im się nudzi, nauczone jeść wszystko, więc co jakis czas czas zmieniamy smaki, a jak pożrą kotleta czy nawet ukradną mysz kotu to nic im nie jest. Ale to te się takie okazy trafiły, choć potrafią się drapać po Pedigree a po Chappi nie. W/g mnie największym błędem jest karmienie psa jednostajnie, bez urozmaicenia- z tego wynika najwięcj problemów- to jak trzymanie noworodka w sterylnych warunkach, a później dziwienie się, że ma na wszystko alergię. A co komu podpasuje niech to sobie je.[/QUOTE] nie wiem jak to jest z pedigree,ale whiskasy czy kitekaty kota potrafią [U]uzależnić[/U] więc ja bym tak po prostu psu nie pozwalała jeść,co smakuje.kotom whiskasa daję wtedy jak kot mi się przytka i ma zaparcie...działa niemal od razu:P podobno skład pedigree,whiskasa i felixa[kocie żarcie] różni się od kraju produkcji.np.felix w pl to syf,a niemiecki już nie.porównanie to niebo a ziemia... podsumowując to co ogółem uważam o żywieniu tego typu karmami: jak byłam mała,to uwielbiałam śmieci z mcdonalda,no ale to nie znaczy że mama mnie wyłącznie tym żywiła,tak? zwierzaki to gorzej jak dzieci,bo dzieci od pewnego wieku nabierają świadomości nt.tego co chcą jeść,jak się ubrać,zwierzaki tej świadomości nie mają.właściciel ma być rozumem zwierzaka.