Jump to content
Dogomania

Asior

Members
  • Posts

    18622
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Asior

  1. uu to ja będąc chyba nie powinnam się na listę wpisywać :roll:?? czy to nie ma znaczenia???
  2. Pipi kochana wiesz, ze sympatyzuje z Tobą i nigdy nie chciała bym Cię urazić, dlatego trochę mnie "wgło", ze taką odpowiedź dostałam na mój post, Ty jakoś zareagowałaś normalnie... Otóż do whiskasa dodawane są uzależniacze, tak,zeby koty nie chciały jeść nic innego tylko to... Bardzo często słyszy się, że jak ktoś próbuje kotu zmienić karmę z whiskasa na inną kot się buntuje, to właśnie przez te uzależniacze... Karma np Kitiket też jest syfna, choć tych uzależniaczy nie podaje.. Na temat karm whiskas i kitiket proponuje zadzwonić do pana z pogotowia dla jeży, on w niemczech przeprowadzał dokładna analizę składu, to co usłyszał od nich spowodowało, ze włosy stanęły mu dęba!!!!
  3. nie bardzo rozumiem Twojego postu, ale rozumiem, że nie zgadzasz się z moim postem.. Tylko nie wiem co ma zamawianie syfnej karmy do ilości zwierzaków które z tego skorzystają :roll: Nie ważne, już się nie wtrącam ;)
  4. Pipi, sorki, ze się wtrącę, :oops: ale czy nie lepiej "olać" whiskasa, przecież to straszny syf jest :( nie lepiej zamówić jakąś normalną karmę bez uzależniaczy???
  5. [quote name='chwiladlapupila']Joanno, nie możesz się dziwić, że ktoś widząc nazwę Fan Page "KTOZ Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Krakowie" zarzucił Krakowskiemu Towarzystwu Opieki nad Zwierzętami to czy tamto. Skąd ktoś miał wiedzieć, że nazwa Fan Page jest niepoprawna, jeśli w nazwie jest skrót KTOZ domyślnie przyjął, że oznacza on (ten skrót) Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami.[/QUOTE] nie mam pretensji, po prostu wyjaśniłam o co chodzi a Ty zarzuciłeś mi że rozgraniczam te dwie instytucje, mimo iż wiedziałeś o co mi chodzi i zgodziłeś się ze mną... :roll:
  6. dopytaj, bo naprawdę rozmawiałam z kilkoma lekarzami i to potwierdzili. Ja myślę, ze najlepiej zasięgnąć opinii jakiegoś specjalisty kardiologa.
  7. [quote name='chwiladlapupila']Na stronie internetowej schroniska można przeczytać "Schronisko dla Zwierząt prowadzone przez Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami" według mnie (mogę oczywiście się mylić) jeśli schronisko jest prowadzone przez KTOZ to nie powinno być żadnego podziału, to jedno ciało, jedna organizacja. Nie rozumiem co chciał przekazać Asior pisząc, że KTOZ a KTOZ Schronisko to dwie różne rzeczy. Jeśli z jakiś powodów te dwa miejsca mam na myśli ul. Floriańską i ul. Rybną mają być rozdzielone to może lepiej było by stworzyć na Facebook'u Fan Page o nazwie "KTOZ Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami" oraz "Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Krakowie" jednak w chwili obecnej (jak sama nazwa wskazuje) Fan Page o nazwie "KTOZ Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Krakowie" jest połączeniem jednego i drugiego.[/QUOTE] Andrzejku, nie wiem czemu przekręcasz moje słowa.... Wiesz dobrze o co mi chodziło, bo pisałam to w trakcie rozmowy z Tobą.. Chodziło o to, że ktoś zarzucił nam (KTOZ-owi), że umieszczamy same koty, a to nie prawda.... Nie my prowadzimy stronę schroniska i to nie my tam umieszczamy zdjęcia. A nie chodziło o to czy jesteśmy jedną organizacją czy dwoma (BTW każda ma swojego kierownika a nie jednego wspólnego), więc nie zmieniaj wydźwięku mojego posta bardzo Cię proszę. ;)
  8. chodzi o jednostajne bieganie nie chodzi o to czy wolne czy szybkie, chodzi o to, ze jednostajnie w takim samym tempie
  9. [quote name='Saeta']Nie jadę po KTOZ-ie, ani po nikim. Wyrażam jedynie swoje zdanie w oparciu o wiedzę ogólną i te fakty, które znam. Na przykład słyszałam, co ten młody człowiek mówił w materiale emitowanym w TV. Nie brzmiał jak beznadziejny degenerat społeczny! Jeżeli dysponujesz jakimiś faktami lub okolicznościami, których nie znam, a które mogłyby wpłynąć na zmianę mojego stanowiska, to chętnie je poznam. P.S. Trochę mniej emocji, droga Asior. Nie musisz wystukiwać setek znaków zapytania ani wykrzykników. Nie służy to niczemu, poza wątpliwą ornamentyką Twoich wypowiedzi. Nie wpływa też na zrozumiałość tego, co piszesz. :)[/QUOTE] najmocniej Cię przepraszam, ale jak zerkniesz na moje posty to zobaczysz że po prostu taki mam styl pisania ;) a co do faktów, niestety nie wolno mi ich ujawniać na tym etapie ;) A co do "tego młodego człowieka" to chyba nie uważasz, że ktoś kto nagrywa wywiad do telewizji powie przed kamerą coś w stylu: maltretuje kotki, tak przyjemność mi sprawia patrzenie na ich cierpienie... tak robię wszystko pod publiczkę.... no błagam, tak samo jak tekst o tym, że oni go tam obserwują i widzą, ze dąży do kontaktu ze zwierzętami.. ludzie a co ma robić skoro wie, że wszędzie są kamery :stupid:???
  10. [quote name='tkalina'] Schronisko powinno być dłużej otwarte i nie litujmy się nad ludźmi którzy obok mieszkają, bo sami wiedzieli że budują się przy azylu, nikt im nie kazał i sami wiedzieli, że psy szczekają. I masz racje z tymi godzinami otwarcia, wyszło by na dobre zwierzakom bo może by szybciej do domu poszły, ale jak pisałam prawie nikomu na tym nie zależy. nie, to nie tak, to nie chodzi o ludzi którzy mieszkają koło schronu, to chodzi o psy. Wielokrotnie dochodziło do zagryzień, kiedy zdarzyło się że ktoś dłuzej kręcił się między boksami. Tak jak ktoś już pisał, psy ujadają w całym rzędzie i nie sposób wyprowadzić jakiegoś psa z boksu, żeby przy tym całe towarzystwo się nie rozszczekało. Tyle godzin chaosu, jaki wprowadzają odwiedzający jest BARDZO stresujący dla psów i naprawdę skutkiem później są zagryzienia. [quote name='niepokorna']Barbann, ależ nikt z psiarzy nie ma do kociarzy pretensji o aktywne zajmowanie się swoimi ulubieńcami, wręcz przeciwnie! Zauważ tylko, że prawie wszystkie wpisy na profilu FB wstawione przez KTOZ dotyczą kotów, schronisko jako takie promuje w tej chwili na FB prawie wyłącznie koty. [quote name='niepokorna']Ktoś za profil KTOZ na FB odpowiada i powinien działać zgodnie z potrzebami tej organizacji i podległego mu schroniska. LUDZIE MYLICIE FAKTY, nie KTOZ prowadzi stronę schroniska , bo ktoz ma swój profil na Facebooku: http://www.facebook.com/Krakowskie.Towarzystwo.Opieki.nad.Zwierzetami?ref=pb Więc bardzo Was proszę nie oczerniajcie KTOZ-u bo my robimy co możemy. Jest nas w biurze dwie plus kierowniczka. Jedna z naszej dwójki jest zatrudniona do szukania sponsorów, więc większość czasu chodzi po "mieście" i szuka sponsorów ( najczęściej jednorazowych). Więc zostajemy dwie, ja i kierowniczka. Teraz akurat mamy na 4 m-ce stażystkę, super, ale to chwilowe :roll: Wiele razy tu prosiłam o jakąś pomoc, odzew znikomy, niewiele osób odpowiada, trudno, ale nie zarzucajcie nam potem, że coś jest nie tak... same świata nie zmienimy.... [quote name='greatmadwomen']KTOZ i schronisko i tak już mają multum obowiązków i papierów, a nie oszukujmy się pieniędzy i czasu mało więc dokładać im roboty w postaci "testowania" wolontariuszy to przegięcie. Choć boli mnie to iż jest tylu wolontariuszy a niewiele się z nich udziela, KTOZ musi za nich płacić ubezpieczenie, a oni nawet się nie pokażą ani w schronisku ani na akcji, a pomyśleć iż pieniądze które płacą za ubezpieczenie mogły by iść np.na jedzenie lub kości dla zwierzaków. niestety to prawda, KTOZ płaci ubezpieczenie za wolontariuszy musimy podać liczbę wolontariuszy jaka przebywa w schronisku, oczywiście liczba ta podawana jest mniej więcej, ale i tak musimy płacić za sporą grupę osób i dlatego tak bardzo apelujemy, żeby osoby rezygnujące z wolontariatu nam to zgłaszali... Proszę bardzo, jak jest ktoś chętny do objęcia wolontaryjnie stanowiska koordynatora wolontariuszy to proszę o zgłoszenie się... Będzie mógł robić to co my tak robimy źle, będzie "testował" wolontariuszy i robił im szkolenie. Niestety FIZYCZNIE nie ma szansy, żeby się ktoś tym z biura zajął, bo jak pisałam jest nas niewiele. [quote name='Avaloth']My nie mam pretensji, że tam są koty- mamy, że nie ma tam psów. 90% postów na tablicy konta schroniskowego to wpisy KTOZu i 90% z nich dotyczy kotów. O to mi chodzi. tak jak pisałam wyżej, NIE MYLCIE KTOZ-u z KTOZ SCHRONISKO DLA BEZDOMNYCH ZWIERZĄT. Ja nie raz przez kilka dni nie wrzucam nic na str facebookową KTOZ-u, bo po prostu nie mam na to czasu.. proszę bardzo jest ktoś chętny do poprowadzenia facebooka naszego, zapraszam, zgłaszajcie się do biura!!!!! [quote name='Felka z Bagien']A Pani Zula nie mogłaby rozesłać mailowo tego co ma do powiedzenia wolontariuszom?Skoro konieczne jest takie spotkanie, to myślę, że ma coś bardzo ważnego do przekazania.Trzeba to Pani Zuli podsunąć.Myślę,że to byłoby najlepsze rozwiązanie w okresie wakacyjnym i w ogóle. To było rozsyłane mailowo, ale tak jak pisano powyżej, to zły pomysł robienia takiego spotkania w wakacje!!!! Oczywiście kiedy poinformowałam kierowniczkę o tym mailu ( no bo w końcu ja też jestem wolontariuszką choć ostatnio nie bywam z przyczyn rodzinnych), zadzwoniła ona do kierownika który przyznał rację i oczywiście będzie ustalony drugi termin po wakacyjny... [quote name='tkalina']Dlaczego napisałaś, że nie możemy mieć większej nadziei na zmiany? Powinnyśmy głośno mówić co nam się nie podoba i żądać poprawy sytuacji właśnie dla zwierząt. W końcu musi się coś zmienić, ktoś nas usłyszy. owszem, jednak na dogomanii nie siedzi nikt z KTOZ-u poza mną, więc nie dotrze to do "góry", czyta to jak już ktoś wcześniej pisał - schronisko ;) Strasznie wkurza mnie załatwianie TAK ważnych rzeczy na dogo, wylewanie pomyj tu na dogo, zamiast podejście i załatwienie tej sprawy w biurze KTOZ-u czy u kierownika schronu.... NIKT WAS nie usłyszy jeśli będziecie krzyczeć TU choćbyście krzyczeli najgłośniej na świecie... :roll:
  11. [quote name='Saeta'] Ty i inne osoby negatywnie odnoszące się do szansy na resocjalizację przez kontakt ze zwierzętami, jaką ten młodzieniec dostał od SOS, ignorujecie powszechnie znany fakt, że zwierzęta mają terapeutyczny wpływ na ludzi, którzy się jakoś pogubili i zeszli na tzw. złą drogę. Zwierzęta wydobywają z człowieka to, co w nim najlepsze - potrzebę opiekowania się, poczucie odpowiedzialności za drugą istotę, dobro. Namacalnym tego dowodem są odnoszące sukcesy programy resocjalizacyjne w zakładach penitencjarnych z udziałem zwierząt, w szczególności psów ze schronisk. Ta kobieta z SOS to rozumie, dlatego dała szansę temu chłopakowi. KTOZ poszedł na łatwiznę - poprzestał na odebraniu rodzinie zwierzaków. Penalizacja zamiast edukacji.[/QUOTE] weźże się kobieto otrząśnij... Czy Ty wiesz co piszesz?? Widziałaś akta sprawy??? Czytałaś opinie psychologów na temat tego "chłopca"????? Czytałaś zeznania tego ..... dzieciaka co mówił o kotach ???? Więc nie zabieraj głosu bo takie osoby jak Ty tylko wprowadzają zamęt i chaos... Zaproś tego "biednego chłopca" do swego domu, niech się "zajmie" Twoimi zwierzaczkami, co???? Jedziesz po KTOZ-ie tylko po to, żeby pojechać??
  12. ja mam taką propozycję, żeby wszyscy "dogomaniacy" mieli przypięte karteczki ze swoimi NICKAMI z dogomanii, co Wy na to???
  13. [quote name='nikolinka']Seter i każdy inny wyżeł nie wybiega się przy rowerze, ponieważ dla niego będzie to tylko ruch wymuszony, zmęczą się łapy, ale nie zaspokoi się w ten sposób jego zmysłów i naturalnego, wrodzonego instynktu - pasji. Nawet godzinne bieganie takiego psa w otwartym terenie jest więcej warte, niż 3 godziny biegania np. przy rowerze. [/QUOTE] chciała bym powiedzieć jedną rzecz, jaką usłyszałam od jeden osoby, bieganie z psem przy rowerze jest zabójcze dla psa... Bieganie JEDNOSTAJNE, przy rowerze jest bardzo szkodliwe dla serca i pies żyje dużo krócej. Psy biegające w zaprzęgach biegają raz wolniej raz szybciej. Mają możliwość "regulowania" sobie biegu, a biegnąc przy rowerze jest "skazany" na jednostajną, praktycznie nie zmienną prędkość. Jeśli nie wierzycie to spytajcie jakiegoś weta kardiologa.
  14. AKTUALIZUJĘ INFORMACJE O IMPREZIE NA BŁONIACH :) [SIZE="4"]No i najważniejsze, nagrodą w konkursie fotograficznym jest aparat fotograficzny!!!!!
  15. nieee, ja myślę, że Marysia ma trochę spraw na głowie
  16. czy wiecie jak ten wolontariusz się nazywa????
  17. [quote name='Cudak']No to mnie uspokoiłaś :) bo po tym, co napisała Asior już bałam się, że krzywdzę swoje dziecko wspólnym spaniem... [/QUOTE] ja też na razie śpię z Kacperskim ;)
  18. [quote name='Anashar']Asior nie spamuj bo ban będzie :evil_lol: [/QUOTE] ojejuuu, przepraszam najmocniej.... :D
  19. ten typ nosidła pediatrzy odradzają, ze względu na wygięcie kręgosłupa w nim...
  20. [quote name='Cudak'] Jakoś logicznie to wytłumaczyła? Bo jak czytam o wspólnym spaniu, to raczej przeciwnie - zapewnia się tym dziecku poczucie bezpieczeństwa itp... Do jakiego wieku wg Waszej psycholog dziecko może spać z rodzicami?[/QUOTE] wiadomo, poczucie bezpieczeństwa itp to wszystko sie zgadza, ale Kacperski ma 3,5 roku, chodzi o to, że jest granica jakaś wieku , co innego maluszek, który potrzebuje ciągłego kontaktu z matką a co innego 3,5 latek :) [quote name='nefesza']Tracy Hogg, czy jak jej tam, (ksiazka Jezyk Niemowlat) twierdzi, ze dziecko powinno sie uczyc samodzielnosci juz od pierwszych dni zycia. W ksiazce jest takie fajny akapit na ten temat. Jest tez zdecydowane zalecenie, zeby dziecko spalo w swoim lozeczku - z wielu wzgledow. Polecam ta ksiazke, naprawde fajna. Jak to z poradnikami bywa, trudno sie stosowac w 100% (chyba, ze komus to odpowiada) ale porady w wiekszosci fajne, z uzasadnieniami, dobrze napisana i kazda mama znajdzie tam cos dla siebie. Powinnam miec ta ksiazke w pdfie, wiec jak ktos chce to poszukam.[/QUOTE] jak cos to tu można ściągnąć ;) [url]http://www.przeklej.pl/plik/jezyk-niemowlat-pdf-0024rp0fmbq4[/url] [quote name='pepsicola']To jest jedna szkoła. Jest też druga mówiąca o tym, że dziecku należy dać jak najwięcej bliskości między innymi przez wspólne spanie i noszenie w chustach. Każda mam musi sobie wybrać własną drogę:) Ja planuję coś pośredniego czyli chusty i własne łóżeczko, a życie zweryfikuje moje plany.[/QUOTE] chusty - świetna sprawa, w każdym większym mieście jest jakaś grupa organizująca spotkania chustowe, gdzie uczą mamy wiązania poprawnego ;) polecam [URL="http://chusty.info/forum/forum.php?"]forum chustowe[/URL] [quote name='Katcherine']Dziewczyny z chustami ostroznie...co innego noszenie w reku kiedy zabezpiecz\acie glowke a co innego chusty, ktore takiego wsparcia nie daja. Ja chuste zaczelam stosowac dopiero jak maly skonczyl 8 miesiecy a nosidelko stosowalam dopiero od 4 miesiaca jak juz karczek byl silny i radzil sobie z pozycja pionowa...i tez tylko zeby po schodach dostac sie do i z mieszkania/ smaochodu- wiec nie godzinami...[/QUOTE] ja chuste stosowałam od jakiegoś 2-m-ca życia i żałuję, że tak późno... Dzięki chuście przykurcz w nóżkach u kacperskiego szybciej ustępował, wogóle same plusy.... No i za późno zdecydowałam się na uszycie MT, teraz leży nie używane, a nie mam sumienia go sprzedać, taki sentyment pozostał ;) w chuście: [IMG]http://i304.photobucket.com/albums/nn181/asior13/DSC00032.jpg?t=1312403827[/IMG] w MT: [IMG]http://img694.imageshack.us/img694/1018/dsc00284i.jpg[/IMG] ale zamiast MT polecam NUBIGO :) to coś jak Mej Taj ale wygodniejsze bo ma zapięcia. [url]http://nubik.pl/mojemt.php?kategoria=2[/url] [quote name='Ania+Milva i Ulver']A co powiecie w temacie przewijaków?:) Widzę, że są na komody, na łóżeczka...czy rzeczywiście tego się używa? Pamiętam , że mama przewijała siostrę na łóżku po prostu....tyle tych rzeczy , człowiek chce kupić a potem może okazać się zupełnie zbędne....:roll:[/QUOTE] osz kurde, nie wyobrażam sobie życia bez przewijaka..... dopiero niedawno się go pozbyłam.... [quote name='Ania+Milva i Ulver']To jeszcze jedno pytanie na temat materacy do łóżeczka- jakie najlepsze?[/QUOTE] podobno kokosowo gryczane
  21. polecam bazarek na psy pod opieką KTOZ-u.... książki NOWE o psach, prawdziwe historie, wyciskacze łez.... http://www.dogomania.pl/threads/212000-Książki-o-psach-prawdziwe-historie-Licytacja-do-05.08.11-do-22 Szczególnie polecam "Misję Szczeniak" oraz " Mój Przyjaciel Henry". [SIZE="5"]1. Misja SZCZENIAK ppłk Jay Kopelman, Melinda Roth To poruszająca, oparta na faktach opowieść o losie szczeniaka znalezionego w Faludży przez pełniącego służbę w armii Stanów Zjednoczonych podpułkownika Jay’a Kopelmana. To historia w której mały, bezbronny szczeniak o imieniu Lava, w „najniebezpieczniejszym mieście na Ziemi”, udziela żołnierzom lekcji życia, śmierci i prawdziwej przyjaźni. Książka ta jest świadectwem, że nawet w najcięższych sytuacjach człowiek pozostaje człowiekiem i że najdrobniejszy akcent z innego świata, może dać siłę i wiarę w przetrwanie. Szczeniak o imieniu Lava podarował je żołnierzom. Gdy żołnierze piechoty morskiej wchodzą do opuszczonego budynku w Faludży, gdzie słyszą podejrzane, niezidentyfikowane dźwięki, odbezpieczają broń i przygotowują się do oddania strzałów... Ich oczom ukazuje się jednak nie ukryci rebelianci, a mały szczeniak pozostawiony sam sobie w opuszczonym, zbombardowanym mieście. Łamiąc kategoryczny nakaz zabijania bezpańskich psów, marines decydują się zaopiekować szczeniakiem. Do odpchlenia używają nafty. Odrobaczają szczeniaka przy użyciu tytoniu do żucia. Karmią go gotowymi do spożycia posiłkami z torebek. Niejednokrotnie ryzykując własnym życiem podejmują dramatyczną walkę o ocalenie szczeniaka i wywiezienie do USA. * * * [SIZE="5"]2. Mój przyjaciel Henry Autor: Gardner Nuala Niezwykła historia autystycznego chłopca i psa, który otworzył drzwi do jego świata. Jamie i Nuala Gardner nie byli zwyczajnymi rodzicami, którzy po prostu postanowili kupić do domu zwyczajnego psa. Ich synek cierpiał na wyjątkowo ciężką postać autyzmu, reagując straszliwymi napadami złości na najmniejsze odstępstwo od codziennej rutyny. Stan dziecka niszczył życie rodzinne. Gardnerowie każdą chwilę poświęcali na próby dotarcia do zamkniętego w autystycznym świecie Dale’a, by przyjść mu z pomocą, której tak rozpaczliwie potrzebował. * * * [SIZE="5"]3. Como, wróć! Jak zdobyć serce nieufnego psa autor: Winn Steven Como, wróć! to komiczna i chwytająca za serce opowieść o desperackich próbach pozyskania przez amerykańskiego dziennikarza zaufania trudnego psa po przejściach, w którym „zakochała się” córka autora. W książce roi się od humorystycznych scen pościgów za przygarniętym ze schroniska terierem, spiskowania przed każdym spacerem i prób przechytrzenia psiaka. Como, wróć! to po części zbeletryzowany poradnik, jak sobie poradzić z nieufnym psem, a po części doskonała, pełna humoru opowieść filozoficzna o zbawiennym wpływie posiadania czworonoga na życie nie tylko dzieci, ale i dorosłych. To historia trudnej znajomości, która poddana wielu niełatwym próbom, na koniec przeradza się w szczere, niekłamane uczucie. * * * [SIZE="5"]4. Wspaniała Gracie autor: Dan Dye, Mark Beckloff Kiedy pewnego mroźnego dnia w styczniu pod nasz dach zawitała pełna energii ośmiotygodniowa biała suczka doga niemieckiego, nie zdawaliśmy sobie sprawy, że w jej psiej osobie przybyła późniejsza doradczyni biznesowa i przewodniczka duchowa. Nie słyszała. Niedowidziała na jedno oko. Była słabego zdrowia. Ale cechował ją silny, niezłomny charakter, który już wkrótce miał wpłynąć na zmianę naszego podejścia do życia, na nasze kariery i losy. Dzięki niej uwierzyliśmy w siebie. Zyskaliśmy sławę w efekcie sukcesu ekonomicznego, który odnieśliśmy jako założyciele Piekarenki pod Trzema Psami (ang. Three Dog Bakery), jednak mało kto wie, że zawdzięczamy go głuchej psiej damie imieniem Gracie – ona zasiała ziarno, z którego wyrosły nasze osiągnięcia. Leżąca przed państwem książka nie jest poradnikiem biznesowym. To opowieść o suczce, która pojawiła się na świecie na straconej pozycji, ale nie poddała się przeciwnościom losu i dzięki wspaniałej, radosnej osobowości zmieniła życie dwóch facetów, przekonanych, że to oni wyciągnęli do niej pomocną dłoń. * * * [SIZE="5"]5. Wszystko, co usłyszałem od moich psów, czyli zdroworozsądkowe szkolenie psów i życie z nimi autor:Jon Katz Pies jest psem... Niestety niektórzy właściciele zapominają o tej prawdzie, przypisując swoim zwierzętom ludzkie cechy i wymagając od nich reakcji i zachowań właściwych człowiekowi. Zdaniem Jona Katza ta prosta zasada ma fundamentalne znaczenie w tworzeniu dobrej relacji pomiędzy psem i jego właścicielem... W swoich książkach Jon Katz analizuje relacje ze własnymi psami i pokazuje jak ważne miejsce zajmuje pies w ludzkim sercu. W najnowszej książce mówi o tym czego nauczył się od psów (zarówno swoich, jak i obcych) i od innych trenerów. Pisze o problemach pojawiających się w trakcie szkolenia, o jego podstawach i znaczeniu. Katz zwraca również uwagę na relacje ludzi z psami (bierze pod uwagę sytuację, w której jeden człowiek posiada kilka zwierząt), na miłość, jaką właściciele obdarzają swoich podopiecznych oraz na problem straty ukochanego zwierzęcia. Wszystko, co usłyszałem od moich psów to książka nie tylko o tym, jak trenować psa, aby był posłuszny i spokojny... To przede wszystkim książka o roli psa w życiu człowieka i o relacjach pomiędzy ludźmi i psami... * * *
  22. [quote name='ludwa']wyjątek potwierdza regułę:) Moja koleżanka 5 kilo chłopa urodziła:) a jak miał z 8 miesięcy i trzymała go na kolanach to nie było jej widać zza niego:)[/QUOTE] no nieeee, toż to masakra!!!! zobaczcie to: [url]http://niewiarygodne.pl/kat,1017181,title,Kobieta-urodzila-supernoworodka-Dziecko-wazy-87-kg,wid,11528011,wiadomosc.html?ticaid=6cc62[/url] kacha też trzymam kciuki, będzie dobrze!!!
  23. [quote name='Felka z Bagien']A co to jest psiak w typie euro?Kundel?[/QUOTE] Eurodogi to ''mieszanka'' różnych szybkich,wytrzymałych i zwinnych ras. Mieszanka alaskana huskiego, wyżla i charta.
  24. [url]http://uwaga.tvn.pl/50697,wideo,283554,rehabilitacja_za_kota,rehabilitacja_za_kota,reportaz.html[/url] no cóż..... padłam!!!!
×
×
  • Create New...