-
Posts
81641 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
316
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by elik
-
Aniu bardzo gorąco dziękuję Ci za tak dokładną relację. Ja do takich spraw się nie nadaję. Ledwo usłyszę nazwę leku, a już jej nie pamiętam. Tak miałam od zawsze. Pamięć miałam dobrą ale krótką, a teraz z racji wieku, jest jeszcze krótsza. Przedmioty ścisłe, dedukcja, to był mój konik. Łatwiej było mi coś wymyślić, niż zapamiętać Wspólnie z Anią bardzo proszę o w miarę szybkie decyzje odnośnie leczenia, a bardzo szybkie w sprawie hotelu.
-
Miałam telefon od Pani Zuzanny. Przeczytała informacje o stanie bioder i stawów Micha i w tej sytuacji nie ma wyjścia, z żalem, ale musi zrezygnować z adopcji Micha. Jednak polubiła naszego chłopaka i chce mu pomóc finansowo. Deklaruje 50,00 zł stałej. Już zrobiła wpłatę za styczeń. Pani Zuzanna oferuje swoją pomoc także w innych psich sprawach. Ogromnie się cieszę. Będziemy w kontakcie. Pani Zuzanno, to dla Pani - wirtualny bukiet czerwonych róż
-
Jaguś nie mam czasu, żeby porządnie odpocząć, zrobić coś dla swojej przyjemności więc tym bardziej nie mam czasu, ani ochoty udowadniać komuś, że nie ma racji. Ale tym razem jednak z powodu świętego oburzenia specjalistki, postanowiłam jednak zmarnować czas i sprawdzić, czy się mylę ufając wetce, bo może to dyletant wie lepiej. Zadzwoniłam do laboratorium weterynaryjnego i zapytałam, jak długo czeka się na wynik badania krwi pod kątem tarczycy. Usłyszałam, że w zależności od laboratorium, od jednego, do kilku dni. Badanie kosztowało 120,00 zł. I to by było na tyle w tym temacie. Wynik wczorajszego pobrania krwi
-
Pani Zuzanna dotychczas nie powiadomiła o swoich zamiarach odnośnie Micha, natomiast sądzę, że zrezygnuje po tym, jak przeczuta informacje o stanie stawów, kręgosłupa i miednicy Micha. To dramat Widoczne liczne zwyrodnienia kręgosłupa, syndrom końskiego ogona, w obu biodrach dysplazja stopnia II, prawdopodobnie w młodym wieku złamanie miednicy z przemieszczeniem, które istnieje dotychczas. Dokładny opis w zamieszczonym skanie. Ile bólu sprawia mu poruszanie się Aż dziw, że on w ogóle chodzi. Aniu bardzo proszę dopisz czego nie napisałam
-
Pisałam już, że szukam jakiegoś lokum dla Micha. Pytałam w kilku hotelach, ale nigdzie nie ma miejsc dla tak dużego psa. Prosiłam o pomoc gdzie się da i kogo się da Dzisiaj dostałam odpowiedź od Pani Kasi, u której jest teraz Cymuś, że od 7.02. Michu może być przyjęty do hotelu Psikus, gdzie są kojce wewnętrzne, bardzo duży wybieg, psy są wyprowadzane na spacery, wypuszczane na wybieg, gdzie z psami pracują młodzi ludzie, ale profesjonaliści, doświadczeni w pracy z psami. Miesięczny koszt utrzymania w tym hotelu to 600,00 zł + 15 kg karmy Hotel znajduje się w miejscowości Brynica, woj. opolskie. To link do zdjęć z tego hotelu na f.b. https://www.facebook.com/DogoterapiaPsikus/posts/300458687308004/ To link do informacji, co można się spodziewać w tym hotelu https://www.facebook.com/Dogoterapiapsikus/photos/a.192676534752887/294524734568066 Bardzo Was proszę o Wasze opinie. Mam dać odpowiedź dzisiaj do godz. 17:00.
-
Mam nadzieję, że ten incydent nie pozostawi śladu w psychice suni. A gdzie byli właściciele Enza, jaka była ich reakcja? Powinni przywołać psa i zapiąć smycz. Nie zaatakowałby wtedy ponownie.
-
No i zadzwoniłam, ale nic konkretnego się nie dowiedziałam. Pani, z którą rozmawiałam kombinowała, jak koń pod górę, ale nie umiała mi wyjaśnić w sensowny sposób co mieści się w kwocie 410,00 zł. Usiłowała wcisnąć kit, że a to badanie kału, a to wizyta. Jak stwierdziłam, że to są osobne pozycje faktury, to powiedziała, że test na giardie jest liczony osobno i że pies się strasznie rzucał, warczał i musieli zastosować premedykację (czy na o nie jest potrzebna zgoda opiekuna?) i to też wchodzi w cenę badania. A opłata za wizytę pobrana, bo pies był w gabinecie godzinę więc musieli to policzyć do faktury. Dla mnie jest to przekręt szyty grubymi nićmi W końcu powiedziała, że osoby która przyjmowała Micha nie ma dzisiaj, żebym zadzwoniła w poniedziałek to się dowiem. Powiedziałam, że dzwonić więcej nie będę, ale nikomu nie polecę ich gabinetu. Wiecie, co usłyszałam? Że mogę robić, co mi się podoba. Chyba nigdy wcześniej nie spotkałam się z taką impertynencją jakiegokolwiek podmiotu gospodarczego. Dla mnie to skandal.
-
Tymczasy u Nesiowatej . Ares po operacji guza odbytu zaprasza. Ptysie za TM:(
elik replied to ewu's topic in Psy do adopcji
No to super. Widocznie sie dało -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
elik replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Ogromnie współczuję. To straszne co przeżyłaś. Tulę i głaszczę Rudy, to ten piesek na zdjęciu? Sory że pytam, ale on chyba nie był u Ciebie? -
Na pewno tak będzie. On jest taki wzruszający i osoby z empatią na pewno go wypatrzą. Trzymam za to kciuki
-
Teraz jest mu ciężko, ale gdy wszystko się wygoi, to będzie mu znacznie lepiej się żyło niż z tym merdającym się kikutem.