-
Posts
2947 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Dusia-Duszka
-
Uważam, że narażanie chorej starowinki na taki stres jak podróż w upalny dzień, zmiana miejsca pobytu, gdy sunia już się zadomowiła, pozbawienie opieki 24h/d, którą miała u Anecik w znanych rękach człowieka, było co najmniej samolubne i bezmyślne ze strony przedstawicieli Fundacji, jeśli nie powiedzieć ostrzej interesowne.
-
Cudownie, że jest Pani Boksikowa :) jako wzór. Na filmiku z lasu widać, że na razie jest dla Mii ważniejsza od ludzi. A co do klapki w drzwiach. Czy ona przy przechodzeniu przez nią prócz wahadła hałasuje? Może dałoby się ją podwiązać na jakiś czas żeby przejście przez otwór było swobodne. Kiedy Mia pozna "drogę" może później spróbuje pokonać przeszkodę w postaci klapki. Jeśli reaguje na smaczki można spróbować smaczkami nakierować ją na "drogę".
-
A jak te ziemniaki pływają? Surowe czy gotowane? W mundurkach czy gołe? Te kocie jazdy są z kosmosu ;)))
-
Jeśli to możliwe dopłaciłabym do narkozy wziewnej, bo w krótkim czasie czeka ją druga narkoza. A lata swoje sunia ma.
-
Kluseczek (?), to raczej byłby taki gluś. Karat wygląda mi raczej na umięśnionego, ubitego BYCZKA :) Uwielbiam takie sprężynki do wyściskania, wyklepania po dupince, wyczochrania po grzbieciku.
-
Płynącą wodę do kąpieli miałam blisko tylko na wyjeździe :( W Łodzi wszystkie rzeki cymbały urbanistyczne pod ziemię kiedyś pochowały. A jest chyba z 10 cieków, które mogłyby ciąć miasto strumykami! Trwają jakieś prace nad rewitalizacją ale kiedy to będzie... Kiciula funkcjonuje ok. Karmę dostaje 2 x dziennie tylko mokrą dla nerkowców + dolewka wody do karmy + 1 x dziennie kapsułka RenalVet. Pańcia dodatkowo oszukuje ją rozwadniając sos po tuńczyku z puszki lub łyżkę mleka czy wywaru z mojego mięsa na 50 ml wody. Bo w świeżej wodzie to Pani Kot nie gustuje niestety.
-
Irysek w DS. Dziękuje wszystkim za pomoc psiaczkowi:)
Dusia-Duszka replied to DORA1020's topic in Już w nowym domu
O rany, szkoda by było Iryska. Zwierzakom trzeba dać czas. Jeśli kot przebywał z psem i vice versa, to ten stan da się przywrócić. A że czasem do siebie skoczą, to normalne. Ja się zawsze bardziej boję o psa i jego oczy w zetknięciu z pazurzastą łapą kocią. Na przykład od 16 lat stwory nasze i sąsiadów muszą się dogadywać, bo wymieniamy się opieką w razie potrzeby i zwierzyna korzysta wspólnie z podwórka: miałam suczkę Didi, pojawili się sąsiedzi z bokserką Sonią I oraz malutką Sunią staruszką, dołączył do stada ich kot Nikodem, zmarła Sunia staruszka, dołączyła do nas Kiciula, zmarła Sonia I a pojawiła się Sonia II, zmarła nasza Didi, dołączyła Duśka, zmarł Nikodem, a dołączył nowy kociak sąsiadów Tosiek, i tak się to plecie... Tylko człowiek nie może dawać się ponieść emocjom i własnym strachom. Musi temu stadu przewodzić i wyznaczać granice. -
A tu jest dogo-przypadek owczarka wyprowadzonego z niedowładu bez operacji:
-
Maleńka roczna Pysia - już szczęśiwa, bo ma wspaniały DS
Dusia-Duszka replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Super, że podjęliście się nauki komend. Pozwoli to uspokoić psa w chwilach nadmiernej ekscytacji. Wykluczając u psa zachowanie niepożądane, korzystnie jest dać mu coś w zamian, np. komendą. A lizanie łapek mogło być natręctwem po ciąży urojonej ale... zwróciłabym uwagę, czy nie dzieje się to po użyciu określonych środków do mycia podłogi, itp. Psy chodzą boso po chemii, której używamy do sprzątanie. -
Suczka ze schroniska boi się mojego chłopaka a mnie uwielbia
Dusia-Duszka replied to Leczka's topic in Strachliwość
Dajcie jej czas. Nic na siłę. Przede wszystkim do strachulca kucać i nie nakrywać go ręką od góry tylko podawać rękę do obwąchania i jak pozwoli, to drapanie pod bródką i po boku szyi. Siadanie w pobliżu psa ze zwieszonymi dłońmi, w których jest coś małego, smacznego, o intensywnym i atrakcyjnym dla psa zapachu. Niech wącha, szuka i dostaje smaczka za dotykanie męskiej ręki. Nasza Dusieńka bardzo bała się mężczyzn. A teraz mąż to ukochany człowiek. Prawie pół roku nie pozwoliła mu na swobodne głaskanie. Teraz pcha się mu na kolana. I nie dawaj jej przesadnej swojej uwagi, bo zdominujesz kontakty psa z chłopakiem. I suczka może zacząć Cię przed nim bronić. Postarajcie się być do niej podobni w zachowaniach. Dajcie jej w domu swobodę poznawania otoczenia. I nigdy na spacer bez adresatki i smyczy przynajmniej przez 2 miesiące. Pozory mylą! W początkowym etapie spokój na spacerach może być skupianiem się psa na węszeniu za znanymi zapachami, czego konsekwencją może być ucieczka. -
Najprzystojniejszy pies na Dogo Baj znalazł dom!!!
Dusia-Duszka replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
Pozdrowienia i wygłaski dla całego stada. -
??? Ewentualnie zostaje przyniesienie do tej kuwety piasku z podwórka, gdzie się załatwia chętnie.
-
-
O pamięć bym się nie martwiła :))) raczej o dietetyczne pomysły z dokarmianiem niezdrowym dla psa jedzeniem.
-
Dysia odeszła[*] na zawsze:( Zegnaj dobra suniu:(
Dusia-Duszka replied to DORA1020's topic in Już w nowym domu
A druga sprawa, że to plugastwo może po organizmie wędrować przez płuca i serce i upośledzać ich pracę. -
Uspokój przede wszystkim siebie. Pies odbiera Twoje emocje. A stres podkręca niekorzystne procesy w organizmie.