Jump to content
Dogomania

Dusia-Duszka

Members
  • Posts

    2947
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Dusia-Duszka

  1. Też mi się tak wydaje :))) Spotkałam się wielokrotnie z tym, że ludzie własne lenistwo usprawiedliwiają podtykaniem psu jedzenia "bo tak patrzy". Zamiast dać mu, za to wpatrywanie się, swój czas i wspólną aktywność.
  2. No ja cię kręcę! I co tu sądzić, żeby nikogo nie skrzywdzić? Kto rzeczywiście tak potwornie nakłamał? Dzięki Tyśka. Lekcja do gruntownego przepracowania w głowie. Do czego zdolni są ludzie?!?!
  3. Jakie oświadczenie? Mam ich stronę otwartą.
  4. Sytuacja koszmarna. To jest nie do pomyślenia. Wręcz nierealne się wydaje, że można tak nakłamać! Czy ta właścicielka hoteliku ma coś z głową nie tak?
  5. Wróciliśmy od wetów. Ja to luzik, normalka. Tylko trochę się spinałam, bo tam stworki różne tak panikują i płaczą i mi się udziela. Ale pańcia nie "ćwierka" do mnie, tylko tak stanowczo mówi, że "trzeba" no to nie ma wyjścia trzeba i już. Normalka. Ale Kiciuli krew brali na profilaktyczne. Pańcia ją trzymać musiała jak sadystka jakaś, bo kocica za wszelką cenę nie chciała pozwolić na kombinacje z igłą przy łapce. Jutro wyniki.
  6. Jedziemy na coroczny przegląd wet i szczepienia. Kiciula jeszcze o tym nie wie. Chodzi zła, że śniadanka nie było.
  7. Straszny smutek... Cudownie, że został zabrany ze schroniska. Dobrze, że były ręce do utulenia w ostatnich chwilach... I to był Nestor..., a nie numer w betonowym boksie....
  8. Ona jest twarda :) Taka podwórkowa bojowniczka kiedy jest to konieczne, a jednocześnie siła spokoju. Robię jej coroczne badania krwi przed szczepieniami. Od roku zdarzają się chwilowe zawirowania zdrowotne. W grudniu napędziła nam stracha potworną biegunką. Dwa tygodnie jej nie wypuszczałam z domu, taka była kiepska. Trzecie powieki zaciągnięte na 1/3 oka. I były straszne dni, kiedy słaniała się na łapkach, przysiadała, chwiało nią przy chodzeniu, a badania nic nie wykazywały. Wychodziła z osłabienia chyba z miesiąc. Od jakiegoś czasu bywają dni, gdy ostrożniej obciąża prawą, przednią łapkę. Dotykowo i biernie jest ok. Nie reaguje zabieraniem na ucisk, rozciąganie i dociskanie w stawach, tylko widać to w czasie chodu. Trwa to do tygodnia, a później długo, długo nic. I za jakiś czas znowu.
  9. Wygłaski dla całego stada :)))
  10. I bardzo dobrze! Po śmierci Świnka to dla psychiki człowieków i sunieczki bardzo dobrze, że siebie mają :)))
  11. Pańcia mówi, że jestem stworem idealnym. Ja się nie odorantuję. Od dawna się nie odorantuję. Naprawdę. Człowieki mają jakiś taki nawyk zatapiania nochala w moją sierściuchę i uchy i między paluchy w łapusiach. Słyszałam, że mój psi zapach, to zapach spokoju. Ale raz w roku po zimie i wygubieniu kłaków kąpiel musi być.
  12. Dziękuję. Nasza Pani Starsza jest przekochana. Teraz ma już 12 lat. A zdjęcie jest z 2009. Kiciula miała 3 latka.
  13. Znam to ujęcie :))) Uśmiech Jockera po kocim ziewie :))) Aż przegrzebałam archiwum i znalazłam. Uśmiech Jockera w wykonaniu naszej Kiciuli :)))
  14. Moim zdaniem psiak nauczył się, że kiedy popiskuje jest reakcja (nie wiem jaka ale jest: wstajesz, mówisz do niego, może głaszczesz, wyprowadzasz za drzwi, itp. po prostu dajesz mu swoją uwagę). Nauczyłabym go komendy "na miejsce" lub "czekaj" jeśli ma swoje legowisko z zabawkami, z jakimś gryzakiem. O ile rzeczywiście ostatni spacer ma ok 22:30. Bo 8h godzin i dla ludzkiego pęcherza nie jest czasem komfortowym. Poza tym, czy czas wieczornego spaceru jest wystarczający? Trwa ok. 20 min.? Ludzie często rozumieją spacer jako wyskoczenie na siusiu. A to nie tak ma działać :) cytat z jednej ze stron www. Weź długą smycz i spokojnie idź przed siebie. Nie popędzaj psa, nie ciągnij go. Daj mu się zatrzymywać, ile chce i wąchać wszystko tak długo, jak ma ochotę. Wybieraj wciąż nowe trasy i odwiedzaj nowe miejsca, by psi nos mógł popracować. Im bardziej zaludnione w ciągu dnia były te miejsca i im więcej osób się przez nie przewinęło, tym lepiej, bo obfitują w mnóstwo zapachów. W ciągu dnia też jeden ze spacerów powinien być bardzo aktywny: z nauką lub ćwiczeniem znanych komend, zabawą szarpakiem, aportem, spotkaniami lub bieganiem z innymi psami, pójściem w nowe miejsce, itp. Poza tym jest lato.Dzień zaczyna się wcześniej. Odgłosy z zewnątrz dobiegają psich uszu wcześniej. I po prostu psiak też chce zacząć dzień wcześniej.
  15. Kąpiel miałam. Niby tak wSPAniale ale ja nie wielbię, oj nie wielbię. Jeziorko, rzeka to co innego :)))
  16. Nazwałabym Nestor, bez zdrobnienia. Zdrobnienia powstają później same przy upieszczotliwianiu pieszczoszka :)
  17. Moje pierwsze skojarzenie na widok tego piesełka było z musicalowym Kotem Nestorem :)))
×
×
  • Create New...