Najlepsze zaczyna się tuż za furtką :razz: Można cwałować.
Saba mnie po tych sterydach dosłownie molestuje - o wszystko. Nawet o to, żeby jej szopkę otworzyć, kiedy pada. Zrobiła się uporczywa, uparta i całuśna :loveu: Bo na całowanie ma też ochotę, jak nigdy....:evil_lol:
Jeszcze 5 zastrzyków pozostało. Skórka bez zmian - nic się nie czerwieni, nie paprze. Tylko niestety...kąpiele przy tej pogodzie odpadają, a oboje z Rexem mieli zalecone :roll:
Podobno od środy zapowiadają upały 8)