-
Posts
10672 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Czarodziejka
-
[quote name='Dorothy']guziczki :-) i dzis znow namawiala mnie do zabawy robiac przysiupy, z uzyciem gipsowej lapki :cool3: a czesto tak robi, gdy ja zajme sie innym psem. Wie juz, ze nie wolno warczec ani nic, wiec podbiega i zaczyna przysiupy i tańce :-) jest to mile i nie nachalne, po prostu pokzauje mi- zobacz, ja tez jestem fajna, naprawde!![/quote] Anioła wystawiła, czy czeka, aż uschnie, pomarszczy się i osiwieje? :mad:
-
Zjadłaś literkę w opisie aukcji :mad: ;)
-
Byłam. Zostawiłam tam 240 zł, w sumie to 220, bo tyle miałam w portfelu, a 20 zł przeleję. Razem z dojazdem - 30 zł - pozbyłam się 270 zł. Termin następnej wizyty 28.06 Fundacja Niechciane Zapomniane dostanie fakturkę za poprzedni raz, a za dzisiejszy dostanę przy następnej wizycie. Z karty wizyty Rexa: Pomijając fakt, że nie mogę się doczytać :mad: to: Ciężkie ropne zapalenie uszu, pod spodem łacińskie tasiemce nazw bakterii wykrytych w diagnozie labolatoryjnej i nazwy leków: jakiś antybiotyk na gronkowca i paciorkowca: Eunibico flox (?) i Ofisan, którym mu uszęta wetka wyczyściła. Pruł się i wierzgał, drapał, rzucał i trzymał mnie łapą :) Muszę mu codziennie ten zabieg powtórzyć. Chyba go zwiążę w namordniku, bo nie daje sobie nic zrobić, a tam jest siedlisko bakterii. Jeżeli zajdzie taka konieczność, trezba będzie mu wykonać zabieg chirurgiczny, aby oczyścić uszy głębiej. Już wiem, że to będzie ok. 350 zł... Na razei jednak dostałam 9 nabitych strzykawek z antybiotykiem i codziennie będę mu robić strasznego bóla. Wet przestrzegł, że nie można zaprzestać leczenia! Paciorkowce i gronkowce, nie pamiętam, które, leczy się kilka miesięcy...Jest to długotrwałe i ciężkie do wyleczenia.... Koszt wizyty dla Rexa wyniósł 115 zł 28.06 znów muszę z nim jechać... ...i z Sabą.
-
Nikt tu nie zagląda...:placz: Dlaczego?.... Byłam w lecznicy z Sabą i Rexem. Stan skóry Saby jest zadowalający. Dostała na spondylozę jakiś lek z "górnej półki" i znów kurację 10 zastrzyków, w tym 9 nabitych strzykawek zabrałam do domu. Leczymy wciąż skórę - porządnie i do końca. Wet wypisał kartę wizyty ( w książeczce Saby do wglądu), ale nie mogę się doczytać, jakie to leki: L-S part (?) 10 x ( zastrzyki) Diprophos Koszt wizyty dla Saby - 125 zł Rexa - 115 zł Dojazd 75km w obie strony - 30 zł Razem - 270 zł... Fakturka będzie jak zawsze - do odbioru przy następnej wizycie. Następna wizyta 28.06 - jej koszt będzie zbliżony, więc znów muszę bazarki... I jeszcze....wet zauważył, że Sabie zanikają mięśnie na udzie, tym zmiażdżonym. Najpierw powiedział, że chyba jest niedożywiona :roll: , ale potem, kiedy wstała i zobaczył, że nie syaje na tę łapkę, tylko sie podpiera dla równowagi, zmienił zdanie. Zapytałam, skąd to przypuszczenie, że niedożywiona, bo przecież się staram, jak mogę, a wet na to, że widzi zanik mięśni i to brak białka, ale w tej sytuacji....cóż. Staruszka ze spondylozą i po wypadku ze zmiażdżoną łapą....:placz: Lepiej nie będzie. Zaproponował lek z górnej półki - 15 zł zastrzyk. Zgodziłam się. Wciąż ma zalecone kąpiele. Skóra się regeneruje, dlatego się łuszczy. Sabi zupełnie zmieniła kolor, chociaż na fotach tego nie widać, bo jest mokra. Wyłazi z niej ogromna ilość kudłów, z Rexa też, a pamiętam, że na początku nie było co czesać, taki był chudy i sierść miał rzadziutką. Przed wyjazdem do lecznicy wyczesałam pełne wiadro 10 litrów - po farbie...:roll:
-
[quote name='_beatka_']czarodziejko to podajcie mi z przyjaciel koni na jakiego psiaka ma iść aniolek bo tak zaraz zaczną się dziewczyny czepiać że nie wiadomo jaki cel zbiórki jest:roll: może na hotel dla klarneta?skoro ma dużo kosztować?[/quote] Niechaj będzie Klarnet ;)
-
O 16.00 jestem umówiona w lecznicy. Mam nadzieję, że nic nie ulegnie zmianie....
-
Otóż na 16.00 jestem umówiona w lecznicy :) Mam kierowcę. Wet zarezerwował nam wizytę. Pieniądze na koncie. Wszystko jak należy. Jak coś nawali... :mad: Po tych leczniczych kąpielach w Hexodermie zauważyłam, że chociaż nie pojawiają się już ogniska zapalne, to Saba ma straszny łupież. Spłukuję ją dokładnie, a skóra nadal się łuszczy....Może to proces regeneracji naskórka. Wygląda niefajnie, choć pod tym złuszczonym pojawia się piękna czyściutka rózowa skórka. Może to na lepsze.
-
[quote name='_beatka_']dobrze to ja też tak zrobie, a pieniązki idą na splatę dlugu czy konkretnego psiaka?jak tak to na którego?[/quote] Wybór psa powierzam Przyjaciel Koni ;)
-
[quote name='_beatka_']ok, zaraz wystawie tylko powiedz mi jaka ma być wywolawcza?:razz:i do kiedy ma trwać aukcja?10dni od pierwszej oferty?[/quote] Beatko...wszystko wg uznania :razz: Ja wystawiam od 30 zł na tydzień, ale nie musisz się sugerować :)
-
Oto anioł na bazarek dla psiaków z Zielonki, tylko niechaj ciocia Beatka wystawi, bo ja nie mam głowy do pilnowania aukcji. Wyślę na koszt własny :razz: [FONT=Verdana]Tempera, gwasz,złoty akryl, kredka pastelowa[/FONT] [FONT=Verdana]na papierze Canson.[/FONT] [FONT=Verdana]Rozmiar: [/FONT] [FONT=Verdana]30cm x 21 cm[/FONT]
-
I jeszce anioł na aukcję ;) [FONT=Verdana]Tempera, gwasz,złoty akryl, kredka pastelowa[/FONT] [FONT=Verdana]na papierze Canson.[/FONT] [FONT=Verdana]Rozmiar: [/FONT] [FONT=Verdana]30cm x 21 cm[/FONT] Tylko sobie wystaw, bo ja nie mam głowy. Wyślę na koszt własny;) AniaG - dużo czytasz ciotka. I pewnie co przeczytasz, to na bazarek :)
-
Sęk w tym, że Alicja nie naprztykała 30 tysięcy postów w tym dziale, a ja swoich tysiąca tym bardziej. Jestem tylko w dziale Psy w potrzebie :mad: Nie pisuję na fotoblogach, w dziale administracyjnym, ani na offtopic, a tam się posty mają nie naliczać.
-
AlicjaRydzewska straciła ich 30 tysięcy....To jakieś nieporozumienie.
-
Ja mam 1000 postów mniej - naipisałam do Administratora...