Focz faktycznie w typie gąsienicy - takiej czernej puszystej, sunącej miękko tu i ówdzie wywołując dreszcz laików.
Kiedyś pokazałam 2-letniej Julce dżdżownicę. Bała się, że coś się w ziemi wije, więc wzięłam na rękę i tłumaczę, że to maleńkie żyjątko, które lubi sobie w ziemi siedzieć - o jakie przyjazne 8)
Po jakimś czasie córcia przynosi mi do domu wielką, martwą, siną, grubą, bo napuchniętą dżdżownicę - "patrz mamusiu, biedne żyjątko, które lubi siedzieć w ziemi, ja jej domek zbudowałam". Chyba zamęczyła nieszczęsną...