-
Posts
842 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Zarka
-
Też bym sie tego obawiała. Przyznam szczerze, że sama nie lubię podbiegających i szczekających psów (niezależnie od wielkości), których właściciele nie panują nad sytuacją. Nie boję się, ale nie wyobrażam sobie sytuacji, kiedy idę z dzieckiem i napada na nas pies. Na pewno nie pozostawiłabym tego bez reakcji. Mój pies też jest, jak to napisała Sowa, "nieodwoływalny" (przynajmniej nie w 100%, co znaczy że nie jest) i po osiedlu spacerujemy na 5 metrowej lince (nie wiem, czy manewrowanie dłuższą linką jest poręczne). Na samodzielne bieganie chodzimy do lasu. No i mój łobuz nie szczeka na ludzi, ale nie każdy lubi być tak entuzjastycznie witany :)
- 8 replies
-
- szczekanie na ludzi
- strach przed ludźmi
- (and 3 more)
-
:) Pójdź do innego i skonsultuj wagę małej. Faktycznie może być po prostu drobnej budowy.
-
Ekspertem powinien być wet. Stwierdził niedowagę? Szybkie jedzenie nie zawsze wiąże się z głodem, jedzenie kup również. Myślę, że jeśli weterynarz oceniając stan malucha nie miał uwag do jego wagi, to nie powinno się go specjalnie dotuczać. Jeśli karmisz suchą, dobierz dobrą jakościowo karmę i karm wg propozycji producenta. Ja dorzucam jeszcze twaróg, żółtko, olej lniany... Mój wet nie zaleca podawania suplementów dodatkowych przy karmieniu suchą karmą, bo jest to niepotrzebne. Doświadczenia w karmieniu gotowanym jedzeniem nie mam, więc nie doradzę.
-
Mila, a jak zostawał w domu bez klatki, to jaki "teren" miał do dyspozycji? Może za duży?
-
Legowisko dla 40 kilogramowego psa z chorymi stawami i kręgosłupem.
Zarka replied to MaDi's topic in Legowiska, materace
Delph, może mu kupić materac "ludzki"? Będzie pewnie za długi, ale mozna zrobić z niego dwa. -
Rzucasz w malucha kapciami? A w jaki sposób wzmacnia to polecenia? Może nosi te kapcie nie z miłości i tęsknoty tylko z obawy, że je użyjesz...
-
Mila, wszystko wymaga czasu...
-
Jakieś konkrety oprócz tej refleksji? Pewne, że tak. Każdy może mieć swoją wystawę. Ty również i ja też. Ale nie o to chodzi, prawda? Mam Ci podać przykłady syfu w pseudo? Pewnie, że znajdziesz hodowców, którzy nie powinni nimi być, a są w ZKwP. To żadna rewelacja i nic odkrywczego. W każdej dziedzinie życia znajdziesz oszołomów. Wiesz, mamy odmienne zdanie i już. Można z tym żyć i nawet normalnie gadać :)
- 36 replies
-
Eeee tam...temat rzeka :)
- 36 replies
-
Nie podam Ci konkretnego paragrafu, bo nie mam czasu analizować umów partnerów kontraktowych FCI. Jeśli chcesz to poczytaj, na pewno treść jest do znalezienia w necie. ZKwP należy do FCI chyba od lat sześćdziesiątych i tylko ten związek jest przez FCI akceptowany. A to oznacza, że rodowody TYLKO tej organizacji (i innych 80 w różnych krajach) są uznawane na całym świecie, również na zasadzie wzajemności przez np. AKC. Jakie są tego skutki wszyscy wiemy - wystawy (również te międzynarodowe i prestiżowe), obowiązek przestrzegania wzorców ras kodyfikowanych wg międzynarodowych norm, nadzór nad hodowlą itp. Można kupić psa z hodowli nie zrzeszonej w FCI, nikt nikomu tego nie zabroni. Trzeba tylko wiedzieć o skutkach tej decyzji - na przykład braku możliwości wystawiania psa albo często braku możliwości odtworzenia pochodzenia. Decyzję każdy podejmuje indywidualnie. Ja nikogo nie oceniam, nie podoba mi się tylko kiedy "hodowcy" nie informują klientów o tych faktach.
- 36 replies
-
Nie ma co tak emocjonalnie podchodzić do rzeczy oczywistych ;) Według obowiązujących norm prawnych jedynym, jak mówisz słusznym, rodowodem jest ten z FCI. Można się z tym nie zgadzać, tylko co z tego? FCI zrzesza organizacje kynologiczne od Argentyny po Tajwan, których rodowody są uznawane na arenie międzynarodowej. W Polsce jest to tylko ZKwP. Po prostu... Wiesz, możesz kupić płytę oryginalną, z ochroną praw autorskich ZAIKS-u i możesz skopiować ją nielegalnie w domu. Treść piosenek ta sama, muzyka również, zespół nie gra gorzej...niby bez różnicy, a jednak...
- 36 replies
-
Ania, niedawno była tu rozmowa na podobny temat. Wypowiadali sie również hodowcy. Poszukaj i poczytaj. Taka praktyka jest stosowana.
-
Nie martw się, mój też nosi kapcie :)
-
Bou, miałam coś napisać, bo mnie palce świerzbią, ale masz rację ;))))) W 100 procentach :)
- 36 replies
-
A to zupełnie inna bajka :) Pewnie, że najważniejsze to kochać i dbać:)
- 36 replies
-
O rasowości psa świadczy rodowód akceptowany przez FCI. W Polsce jedyną organizacją podlegającą tej instytucji jest Związek Kynologiczny w Polsce, który posiada prawo do wydawania metryk/rodowodów, organizacji wystaw, przyznawania uprawnień hodowlanych i tytułów psom rasowym. Żadna inna instytucja/stowarzyszenie/ktokolwiek nie posiada takich uprawnień. Marta30 ma rację :)
- 36 replies
-
- 2
-
-
dubel
-
Naprawdę? Nigdy bym nie przypuszczała, że tak jest:)
-
Tylko nie przesadzaj z ilością. A tak swoją drogą ciekawa jestem, czy pies tak ochoczo zje kapustę. Nigdy jej nie podawałam. Kiedyś była potrzebna parafina, ale to wiadomo - strzykawką do pyska.
-
Liść laurowy to nic w porównaniu ze "śmieciami z chodników" :)
-
Kamil, jak już musisz reklamować swoje produkty to przynajmniej nie narażaj się na śmieszność i nie odpowiadaj na posty sprzed 14 lat.
-
Wilczu, jesteś dzieckiem, masz jakiś opiekunów, więc czas najwyższy zainteresować ich problemem. Myślę, że temat się wyczerpał, bo cóż jeszcze można napisać? Teraz pies ciągnie Cię po lodzie, za dwa miesiące będzie Cię targał po kałużach, potem po trawie itd. Był trener i nic to nie dało, teraz go nie ma, więc tym bardziej nie pomoże. My również nie...
-
No pewnie! Trzeba przecież zaszczepić szczeniaka. Wypytaj weterynarza o wszytko, zbada malucha i rozwieje Twoje wątpliwości.
-
A dla mnie zbilansowana sucha karma, odpowiednio dobrana, daje pewność, że szczeniak dostaje odpowiednią ilość niezbędnych dla rozwoju składników. Wydaje mi że gotowanie psu wymaga pewnej wiedzy. Nie eksperymentowałabym na szczeniaku. Tym bardziej wymagającym odpowiedniej diety, chociażby ze względu na stawy.
-
Tak. Teraz ma 8 m-cy, je żwacze przynajmniej od kilku. Mam psa śmieciarza, zjadającego przeróżne rzeczy z kupami włącznie, więc wet polecił mi właśnie żwacze. Problem całkowicie nie miął, ale poprawa jest znaczna. Pierwsze słyszę o zatykaniu jelit.