Dobrze, że jest diagnoza i wiadomo jak w najbliższym czasie pomóc psiakowi.
Jaaga, czy Oskar mógłby jeść Acanę rybną? Jeśli tak to myślę, że by coś dała. Moja Saruśka, zdaniem lekarzy ma alergię i ta karma powoduje, że Sara się nie drapie:)
Sylwija, jestem na zaproszenie. Stałej deklaracji niestety nie dam rady:(
Jak zostanie mi coś w kieszeni po stałych opłatach to postaram się kupić cegiełkę.
Na szczęście już po noworocznym hałasie. Saruśka zniosła to wszystko w miarę nieźle, leki okazały się lepsze niż ubiegłoroczne ponieważ małpiszonek bał się mało, a nie był tak otępiały jak po zeszłorocznych. Oczywiście pierwsze dni nowego roku to spacery baaaardzo krótkie - do najbliższego trawnika i z powrotem. Zawsze tak jest jak coś Saruśkę wystraszy.
Saruśka szanuje nową kaczkę, nosi ją zawsze ze sobą i w ogóle widać, że kaczka jest teraz najfajniejsza:)
A dziś niestety czeka nas ciężka noc. Mam nadzieję, że nie będzie zbyt głośno, bo małpiszonek boi się huku bardzo. Mamy już odpowiednie medykamenty i pewnie koło 20-tej Saruśkę nakarmimy uspokajaczami. W tym roku wzięliśmy łagodniejsze leki niż w ubiegłym żeby nie obciążać małpiszonkowego organizmu:)
[B][COLOR=red]Wszystkim odwiedzającym Saruśkę życzę wszystkiego co najlepsze w nadchodzącym roku.[/COLOR][/B]
Może po nowym roku ktoś wreszcie je wypatrzy.
Dla Kariny i Sarny oraz oczywiście wszystkich na wątku życzę [COLOR=red][B]dużo szczęścia, zdrowia i spełnienia marzeń w nadchodzącym roku[/B][/COLOR].
Wszystkim odwiedzającym Norcię życzę wszystkiego co najlepsze w nowym roku.
Norasku, dzisiaj znów będzie hałas, fajerwerki, ciężki dzień dla psiaków. Zawsze się bardzo bałaś, mam nadzieję, że tam gdzie jesteś dziś będzie cisza i spokój.
Szajbus, wszystkiego co najlepsze, dużo zdrowia i spełnienia marzeń w nadchodzącym roku.
(a teraz powoli idę szykować się do wieczornych hałasów zza okna:(, dobrze że taki dzień jest raz w roku, bo Saruśka nie cierpi fajerwerków podobnie jak Norcia
)