Nie chcę pisać nic zniechęcającego ale...
Czeka Was sporo pracy, jeśli suńki nie wychodziły na spacery, to będzie się trzeba postarać żeby chciały wracać ze spacerków:)
Kiedyś była u nas w domu sunia owczarzyca, która została wzięta od starszych pań. Te panie wyprowadzały ją tylko na balkon! Ciężko było skłonić psicę, żeby chciała wracać do domku. Minęło od tamtego czasu sporo lat, a do dziś pamiętam te negocjacje przy pomocy kiełbasy i wnoszenie rocznej owczarzycy do domu, bo inaczej nie dało się wrócić:)