Z gośćmi Saruśka jakoś się dogadała. Na początku patrzyła z niezadowoleniem, że obcy ludzie przychodzą do jej domu, nawet trochę powarczała. Na szczęście czas i ciastka ułagodziły sytuacje. Niby nieufność do obcych ludzi była, ale łakomstwo wzięło górę:)
W niedzielę, korzystając z ładnej pogody, zrobiliśmy sobie wyprawę do lasu.
[IMG]http://imageshack.us/a/img706/6093/p1010994v.jpg[/IMG]
Takie ujęcie zrobiła nam moja lepsza połowa...
[IMG]http://imageshack.us/a/img689/2949/p1020002p.jpg[/IMG]
A tak wygląda uśmiechnięty małpiszonek po spacerze, zobaczcie jakie ładne zęby:)