Saruśka tak ogólnie czuje się dobrze, ale tak jak piszesz - mróz zniechęca do wędrówek. Czasem spacerki trwają naprawdę krótko. Bardzo chwyta za serce, gdy małpiszonek pokazuje, że łapinki zmarzły. Zaczyna zawracać w stronę domu, staje i pokazuje łapki, podnosi do góry po kolei i patrzy czy ja to widzę :loveu:. Naprawdę to rozczula.