Dzisiaj Gajula była w jednym z lubianych miejsc. U mojego taty. Tam nie ma miejsca na ćwiczenia i naukę, za to można coś wyżebrać. Tak wygląda mina pod tytułem "daj ciasta drożdżowego":)
Lata mijają, a ja cały czas mam w pamięci kochanego małpiszonka. Brakuje kochanej Saruśki. Zawsze gdy szła spać, znosiła pracowicie swoje pluszaki na posłanie.
Po spojrzeniu na obrazek oczy zrobiły mi się mokre. Tęsknota mnie nie opuszcza. Cały czas pamiętam dotyk sierści, pamiętam jaką sierść miała Norcia, Saruśka, Helgunia, Brutek.