W sobotę Gajula zakończyła kolejny poziom zajęć z tropienia i rozpoczęła wakacje od ćwiczeń;)
Po zajęciach raźno pomknęliśmy na działkę, gdzie wybraliśmy się na wędrówkę. Byliśmy w okolicach sadów...
i w zagajnikach,
a po długim spacerku Gajulec miał zmęczoną mordkę.
Oczywiście znalazł się też czas na pilnowanie obejścia.
Mam też i filmik, ale wrzucę, jak zgram na komputer:)