Gajula to bardzo mądra psinka. Jak wiecie, mała mordka lubi kolekcjonować. Kapcie, skarpetki i inne rzeczy, które się nawiną:) Ostatnio zauważyliśmy, że kolekcja jest większa niż być powinna. Co się okazało?
W łazience mamy kosz na rzeczy do prania. Kosz jest wiklinowy, z pokrywą. Na koszu staramy się nie zostawiać niczego, ponieważ wysokość jest taka, że Gajka jest w stanie wyciągnąć się i sobie jakąś skarpetkę upolować. Do niedawna byliśmy przekonani, że pokrywka chroni nasze skarpetki. Aż któregoś wieczoru usłyszeliśmy z łazienki dźwięki, jakby ktoś skrobał po koszu. Asia po cichu podeszła i niespodzianka. Okazało się, że Gajulec wyciąga się na całą długość, odsuwa sobie pokrywkę i wyciąga skarby:)
Mały kochany spryciulek.