Chyba z powodu pogody. Od powrotu z działki padamy od temperatury na twarz/mordkę (co kto ma:)
Nawet Gajka, która jest raczej (nad)aktywnym psiakiem spędza większość czasu w ten sposób.
Tak Gajulec śpi:)
Jedyne wyjścia to niedługie spacerki higieniczne. Nawet wejście na czwarte piętro jest przy tej temperaturze wyzwaniem dla krótkich łapek.
Nie miałem pojęcia, że to zależy od temperatury.
Nie wiem jak teraz, ale w weekend na działce też borówki obrodziły, podobnie jak jeżyny. Jak jest teraz? Chyba lepiej się nie zastanawiać.