Witamy rano wszystkich.
Psy, jak ludzie, mają różne charaktery (i charakterki). Moja Neśka nidgy nie lubiła brania na ręce i tak jest do tej pory. Mimo, że u weterynarza jest jak cielak, wszystko można przy niej robić to samo wsadzenie jej na stół jest dla niej ogromnym przeżyciem. Nikt i nic tego nie zmieni. Jest łakomczuchem, ale za nic nie weźmie smaczka jak już jest wolna, na podłodze. Nawet ode mnie.
Ważne, że Benia ma swój dom, gdzie jest kochana i akceptuje to. Może kiedyś będzie lepiej. Ale teraz jest dobrze i niech tak zostanie.