Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    26697
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    90

Everything posted by Nesiowata

  1. Zdrowiej dalej Apsiku i pokazuj swoje możliwości!
  2. Jak widać i czytać Beniu - zaskakujesz pozytywnie wszystkich. Wreszcie uwierzyłaś, że życie z człowiekiem może być normalne, a nawet zupełnie dobre. I dalej tak będzie. A może jeszcze lepiej? Dobrego dnia Fanklubie.
  3. Tyle, że to nie był przegląd, a nagły wypadek. Obydwie dziewczyny napędziły mi porządnego stracha. Tyle, że Neska pozwala przy sobie zrobić wszystko, a Lala już na widok weterynarza zaczyna przedstawienie.
  4. Już zaliczyłyśmy weterynarza. Spokój (za wyjątkiem lamentów Lali przy zastrzykach, mierzeniu temperatrury), Lalka zdrowa. Pożegnaliśmy się do następnego razu. Mam nadzieję, że wystarczy tych występów do szczepienia we wrześniu.
  5. Spokojnej niedzieli słodka laciata Pomadko. Ludzie naprawdę Cię nie widzą?
  6. Bo przecież trzeba wykorzystać okazję. Taki duży misiek przyda się do zabawy, ale do rządzenia jestem JA! Brawo Kika. Trzymaj się tego.
  7. To prawda, Benia coraz bardziej zaskakuje. Wyluzowana, zapatrzona w człowierka. To jest wersja supert eksportowa! Witamy wszystkich.
  8. Witaj Czarnulku. Dobre wieści o Tobie. Wiele psów, nawet juz tych domowych, boi się gwałtownych ruchów. Ważne, że ciekawi go otaczający świat. Z pewnością tęskni za towarzystwem.
  9. Dziewczyny wczoraj napędziły mi porządnego stracha. U obydwu znazazłam na grzbiecie po kleszczu. U Nesi był właściwie martwt, ale na Lalce - opity krwią. Obydwie przestały jeść, Neska zaczęła sikać w domu. Lala miała pobraną krew. Na szczęście, jak się dziś okazało, wszystko jest w porządku. Obydwie dostały wczoraj zastrzyki , zresztą dziś tak samo. Lala miała wczoraj giorączkę, dziś już nie ma śladu. Już przed wieczorem obydwie pilnowały mnie, kiedy smażyłam placki z jabłkam,i. Nie mogły się doczekać kiedy wreszcie będą do jedzenia. Były bardzo, bardzo głodne. Wieczorem już obydwie zjadły normalnie, rano też. Dziś już Lala bez gorączki, nawet specjalnie nie wyrywała się. Wczoraj odstawiła cyrk. Zastrzyk miała robiony w powietrzu, dosłownie fruwała. Łapą, z której miała pobieraną krew, tarła po całej podłodze, sporo tej krwi rozmazała. Dobrze, że był drugi weterynarz, który ją trzymał. Ja nie dałabym rady. Małe to, ale siły ma za dwie. I do tego wywinie się z każdego niemal chwytu. Oczywiście namordnik błyskawicznie ściągnęła z pyska i pokazywała zęby.Jeszcze jutro mamy się pokazać, ale już bez Nesi. Po zastrzykach obydwie piją bardzo dużo, ale podobno tak ma być. No, ale teraz możemy już spokojnie czekać na następny dzień. Całe towarzystko do odrobaczenia. I znów problem z Lalką. Ale jakoś damy radę. Jeszcze trzeba będzie oszukać koty.
  10. Cóż - wróciliśmy znów od weterynarza. Od wczoraj musimy tak się meldować z Lalą. Nesia i Lala przestały jeść, u obydwu znalałam kleszcza. Tyle, że u Nesi był maleńki, ani śladu krwi a u Lalki opity niemożliwie. Neska jeszcze do kompletu zaczęła sikać w domu, chociaż niedawno wróciła ze spaceru., obydwie miały gorączkę. Zapakowałam panny i pojechałyśmy do gabinetu. Jak na złość byłam sama, ale nie było tak źle. Panny dostały zastrzyki, po południu już były głodne, wieczorem i rano jadły normalnie. Dziś kolejne zastrzyki i z Neską spokój. Wczoraj nawet specjalnie dłużej trzymałam ją w domu i nigdzie nie nasikała. Mam nadzieję, że chociaż z nią nie będzie problemów. Odrobaczane były w marcu, ale lekarz zalecił ponowne bo coś tam wydszło w wynikach Lali. Kłopot będzie z kotami, trzeba się gimnastykować.
  11. Witamy wszystkich w sobotę- słońce już daje popalić. Ale trzeba jakoś przeżyć ten dzień. Psy już rozłożyły się na podłodze i drzemią. A mnie czas zbierać się po zakupy. Nie powiem aby mi się chciało, ale wyjścia specjalnego nie mam. Później będzie tylko gorzej.
  12. Witaj kary Książe. Ciekawe, jak postępuje Twoje zadomowienie.
  13. Fakt - znów gorąco jak diabli.
  14. Powoli dobijamy do kolejnego końca tygodnia. Dzień dobry Pomadko - coś cicho zrobiło się u Ciebie.
×
×
  • Create New...