-
Posts
26697 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
90
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nesiowata
-
LALA ZOSTAJE NA STAŁE U NESIOWATEJ!!
Nesiowata replied to Alaskan malamutte's topic in Już w nowym domu
Też o tym myślałam. Ale wcześniej nie reagowała specjalnie na burze. Pierwszy raz coś takiego się zdarzyło. -
LALA ZOSTAJE NA STAŁE U NESIOWATEJ!!
Nesiowata replied to Alaskan malamutte's topic in Już w nowym domu
Nie, to w sobotę po południu zaczęła normalnie funkcjonować. -
LALA ZOSTAJE NA STAŁE U NESIOWATEJ!!
Nesiowata replied to Alaskan malamutte's topic in Już w nowym domu
Lala po piątkpowej burzy była jeszcze rano przerażona. Dopiero po południu "doszła do siebie". Nad ranem, kiedy już nie grzmiało w końcu przyszła do mnie, wczołgała sie pod kołdrę, przytuliła do mojej nogi i mogłyśmy trochę pospać... Resztę nadrabiałyśmy w ciągu dnia. -
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Witaj Grzesiu gdziekolwieki jesteś. Cały i zdrowy - to najważniejsze. Dasz radę, teraz już jesteś innym psiakiem, świat jest trochę mniej straszny. Trzymaj się chłopaku. -
osieck Uwaga - interwencja w hoteliku w Osiecku
Nesiowata replied to Zagrodowy pies polski's topic in Już w nowym domu
Jeszcze Bielawski potrzebny . -
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
To był pierwszy raz. A jest u mnie od 9 m-cy i w międzyczasie burze trafiały się. NIe mam pojęcia co stało się tym razem. -
Dobrego dnia lśniący aniołku. Nie poskąpili nam wieczorem wody z nieba. Lala do tej pory nie może pozbierać sie po burzy. Była piekielnie przerażona, nie mogla znaleźć sobie miejsca. Musiałam wystawić ją za drzwi, bała się wyjść zrobić siusiu. Mam tylko nadzieję, że w ciągu dnia zapomni o wieczornych i nocnych przeżyciach, a ja trochę odeśpię noc.
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Dziś przywitam się w sobotę. Po wieczornej burzy jest czym oddychać. Mam nadzieję Grzesiuy że nie bałeś się zbytnio. Ja niewiele spałam, bo Lala po raz pierwszy była przerażona. nie mogła sobie znaleźć miejsca, wciskała się we wszystkie możliwe i niemożliwe miejsca. Nawet wystartowała z ząbkami kiedy chciałam ją wyciągnąć. Teraz jest trochę spokojniejsza, ale nie chciała nawet wyjrzeć za drzwi. Mimo, że Neska i Misiek wyszły. Biedny psiak, może w ciągu dnia zapomni o przejściach.