-
Posts
26704 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
90
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nesiowata
-
A u nas dwa razy spadło parę kropel deszczu i na tym się skończyło. Burzy to nawet nie słyszałam z oddali. Zresztą, co tam ja - Lala nawet przez chwilę nie okazywała objawów niepokoju. Znaczy się - był idealny spokój. Jakoś ostatnimi czasy nie widać naszego rozrywkowego rudzielca. jakby stała się zwykłym psiakiem. Czyżby to było możliwe, nic nie kombinuje?
-
No to przywitamy się w pogodny niedzielny poranek. Słonko już całkiem nieźle przygrzewa, na niebie ani jednej chmury. Wszystko wskazuje na to, że będzie gorąco. A to już mnie nie zachwyca. Zwłaszcza, że ciągle jest bardzo sucho. Wczoraj bardzo negatywnie zaskoczyły mnie ceny pomidorów. W porównaniu z ubiegłym tygodniem są wyższe. A przecież są już polne. Stanęło to wszystko na głowie. Ceny fasolki szparagowej też powalają. To wszystko już nie jest wynikiem suszy, to jest wykorzystywanie sprzyjających okoliczności. W końcu ludzie muszą jeść to można im wcisnąć wszystko. Smutna polska rzeczywistość. Akurat oglądam prognozę pogody. Podobno w moich okolicach po południu mają być groźne burze. Ciekawe co z tego wyjdzie. A jak kociczka po nocy? Zaczyna może trochę jeść?
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Udanej niedzieli Czarnulku. Szalej z kumplami, dbaj o kondycję. -
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
Nesiowata replied to elik's topic in Już w nowym domu
-
Kiedyś Okruszek teraz Figo i jego oczy proszące o pomoc...
Nesiowata replied to AlfaLS's topic in Psy do adopcji
Podeślij nr konta dla małego biedaka. -
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Jestem i ja, chociaż w biegu. Później będę dłużej. Udanej soboty Grzesiu, szalej z kumplami. -
Witam wszystkich w podeszczowy sobotni poranek. Wprawdzie niewiele tego deszczu było ale Lala już miała powód aby protestować przeciw wyjściu z domu. Dopiero smycz w ręku uświadomiła jej, że jednak trzeba. Bardzo szybko wróciła i od razu obrażona poszła spać dalej. Profilaktycznie do brata abym już jej nie przeszkadzała. Śniadanie będzie czekać do "lepszych". A ja miałam wczoraj bardzo przyjemny i męczący dzień. Pojechałam do mojej chrześnicy, poznałam najmłodszą latorośl. Ostatnio bardzo się zmieniła. Coraz bardziej podobno do ojca. A wygadana! Okazało się, że rodzinka jest w komplecie, tata też przyleciał. Diego był zawstydzony. Akurat wypadają mu mleczaki i świeci pustkami w buzi. Całkowicie zdominowanym przez małe diablątko. Oddaje jej wszystko co tylko jej się podoba. A praktycznie wszystko co ma w ręku jej też jest potrzebne. Tak jak lala i Misiek. W rezultacie do domu wróciłam koło 16. Wyciągnęli mnie na spacer po Łazienkach. Dawno już tyle nie chodziłam, do domu dotarłam faktycznie zmęczona. Ale to przyjemne zmęczenie. Tata niemal przez cały czas prowadził pusty wózek a mała dreptała. Co prawda bardzo często lądowała u mamy na rękach, ale wózek jechał pusty. Mała modelka miała nie lada uciechę kiedy spotkaliśmy stado gołębi, które nie uciekały na widok ludzi a jedynie spacerowały po ziemi czekając na jedzenie. Dreptała między nimi dumna jak diabli. A przepraszam - wózek nie był pusty. Jechał w nim misiek, którego dostała ode mnie. Koniecznie musiał też iść na spacer. A teraz trzeba zbierać się na targ. Słońce już wychodzi więc dzień zapowiada się całkiem dobrze.m Wprawdzie zapowiadali burze ale, znając życie, pewnie znów nic u nas nie będzie. Odpoczywajcie nabierając sił niezbędnych na następny tydzień.
-
Witamy w piątek! Zapowiadają znów upały. I to wcale nie mniejsze niż niedawno były. No, ale teraz jeszcze można funkcjonować normalnie. Zawsze to jakieś pocieszenie. Powoli przygotowuję się do wizyty. A okazało się, że poznam osobiście najmłodsza latorośl - mamuśka przyleciała z cała dwójka. Być może to dla mnie jedyna okazja zobaczenia małej w realu. Już wcześniej przygotowałam wszystko co mam do zabrania żeby za wiele nie zapomnieć. Trochę tego się uzbierało bo przygotowywałam paczuszkę do wysłania. Przy okazji oddam rzeczy, które bałabym się wysłać w paczce. Nie jest to ciężkie, ale zbyt wartościowe. A nie wiadomo kiedy znów trafi mi się taka okazja. Sąsiadów uszczęśliwiłam morelami, ale zostało mi jeszcze sporo i po powrocie będę musiała zabrać się za zrobienie dżemu, choć nie planowałam tego w tym roku. Ale szkoda owoców, nie jestem w stanie zjeść tego na surowo. Wczoraj już usłyszałam, że niedługo będą ogórki. A cukinia rośnie na bieżąco. Czyli czeka mnie praca choć też w tym roku tego nie planowałam. Jakoś to będzie. Przyjemnego dnia życzymy wszystkim.
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Święta prawda, trzeba się przygotować do ciężkiej pory. I każdy sposób jest dobry. Witaj Czarnulku, nie przejmuj się tymi dywagacjami na temat Twojej postury. Ważne abyś był zdrowy i zadowolony z życia.