-
Posts
26704 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
90
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nesiowata
-
Witamy wszystkich w ciepły (choć mglisty) poniedziałkowy poranek.Ciemno jeszcze za oknem ale już widać, że niebo trochę jaśnieje. Najważniejsze, że ma być jeszcze ciepło. Oby jak najdłużej. W tym roku nawet kukurydzy niewiele pozostało na polu, kiepskie są moje zbiory. Jeszcze nigdy tak mało nie było. Jedynie psy mogą sobie spokojnie ganiać po polu. A ja robię spore trasy praktycznie bez efektów. Szkoda. Życzymy pogodnych, spokojnych dni w pełnym zdrowiu.
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
I znów poniedziałek. Człowiek coraz starszy, (psy również), zima zbliża się milowymi krokami a Grześ ciągle u Murki. Ludzie - obudźcie się w końcu! Niech chłopak w końcu znajdzie się we własnym domu. -
Trzeba mieć szczęście!
-
Tak - minęły 4 lata. Czas jest nieubłagany. A Misiek może na zdjęciu niespecjalnie się nie zmienia; ja widzę wszystko - gorszy słuch, wzrok, na wyżyny już sam się nie wdrapie. Ponieważ śpi ze mną - muszę mu pomóc wleźć. No, ale to takie jest życie. On ma swój styl życia i tak już będzie. Oby tylko jak najdłużej był sprawny.
-
Dalej tak trzymaj Dusia. Dzielna dziewczyna jesteś.
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
No i jaki grzeczny chłopak - kotu ustąpi miejsca. Idealny pies, którego prześladuje niewyobrażalny pech. Naprawdę ludzie są beznadziejni. Albo "jego" człowiek nie wie, że powinien przeglądać ogłoszenia. Jakby nie patrzeć - Czarnulek ma ogromnego pecha w tym zakresie. A czas płynie i płynie... -
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Księciuniu - udanej soboty życzymy, Liści to pewnie nadal Ci nie brakuje więc możesz jeszcze poszaleć. -
Zawsze część zostanie do wiosny. A za płotem mam drogę wysadzana starymi jabłoniami - tam nikt niczego nie grabi. U mnie nie widziałam jeży, ale przy tej drodze to i owszem. Witamy w sobotę z nadzieją na trochę odpoczynku. Wczorajszy dzień był naprawdę męczący. Psy nadal odsypiają ale i mnie brakuje sporo do normalnego stanu. Dobrze, że się skończył. Mam nadzieję, że dzisiejszy będzie dużo, dużo lepszy. Jak najwięcej zdrowia życzymy wszystkim. I, oczywiście, wypoczynku przed następnym tygodniem.