-
Posts
26704 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
90
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nesiowata
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Dziś wprawdzie cieplej, ale w zamian - wilgoć. Może w ciągu dnia będzie lepiej? Trzeba poczekać. Trzymaj sie zdrowo Czarnulku. -
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
To się Olena rozbazarkowała! Tylko przebierać i wybierać! A Grzesia czas przywitać z samego czarnego rana. Do tego zimnego. Trzymaj się zdrowo śliczny czekoladowy Czarnulku. -
Dziewczyna już zadomowiona. Jeszcze ciut zagubiona w nowościach, ale teraz będzie już tylko lepiej.
-
Dziś chyba jeszcze zimniej. Ale tym razem żaden z psów nie miał oporów przed wyjściem z domu. A na Lalę musiałam czekać wyjątkowo długo, zebrało jej się na łazikowanie. To nigdy nie zaszkodzi. Ale najlepiej zacząć jeszcze z początkiem września. A tak w ogóle to wczoraj przywiozłam od sąsiadki dynię. Makabra - dla mnie to chyba byłoby na trzy zimy. Jedną z biedą władowałyśmy we dwie. Na szczęście - największą przerobiła sama. Ale tylko dlatego, że jej brat nie dał rady jej podnieść i po prostu jeszcze "na pniu" przeciął na połowę. Podobno ważyła ponad 45 kg. Dziś muszę zacząć dzień od szukania chętnych na to cudo. Mam nadzieję, że mi się uda. W ostateczności - podrzucę trochę kurom. Choć i dla nich dostałam jedną, która nie zdążyła się odpowiednio wybarwić. Może będą chciały jeść na surowo? Bo nie mam ochoty gotować tego. Tak więc czeka mnie znów robota. Dobrze chociaż, że akurat ta dynia ma bardzo miękką skórę. Kilka lat temu miałam taką, którą praktycznie trzeba było rąbać a nie kroić. Moje palce długo to pamiętały. A ja już do końca życia będę takie omijać szerokim łukiem. Dobrze ja zapamiętałam. Na targu mają ją niemal wszyscy sprzedający. I ludzie kupują. Fakt - ma piękny pomarańczowy kolor w środku, ale jej obróbka ta tragedia. Udanego dnia życzę wszystkim , czas chyba ubrać się i zacząć normalny dzień.
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Zdolny reżyserze - może potrafisz wyreżyserować odpowiednio dalsze swoje życie, u boku odpowiedniego człowieka? A dopóki tak się nie stanie - trzymaj się nam zdrowo. -
KLUSIA i PANDUSIA obie biegają za TM :(:(
Nesiowata replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
Tyle, że prawdziwe -
Wszędzie tak samo. Ostatnio narazi łam się jednemu ze "znajomych". Młody psiak na łańcuchu bo podobno ucieka. Kiedy zapytałam o godzinę spuszczenia go z łańcucha - oczy w słup i śmiech. On nie będzie spuszczał psa bo nie ma zamiaru go pilnować. A co go obchodzą przepisy to jego pies nikt nie ma prawa się wtrącać. Pewna jestem, że nie był zaszczepiony przeciw wściekliźnie. A nikt nie sprawdza szczepień, okresu trzymania psa na łańcuchu. To jest właśnie jeden z takich szczeniaków oddany w "dobre ręce". Jego "opiekun" to młody człowiek, całkowicie niereformowalny. Tylko psa szkoda. I z pewnością nikt nie zareaguje - wszyscy robią to samo. Bo zawsze tak było i było dobrze. Kojców we wsi jest bardzo mało, psy wiszą na łańcuchach. Szczepienia to temat tabu.Na mnie patrzą jak na wariata - kto to widział wozić psy samochodem? I koniec dyskusji.
-
Nussi-zamojska suczka 04.10.19 opuściła Schronisko.Nusi już w DS.
Nesiowata replied to Anula's topic in Już w nowym domu
Jednym słowem - psi anioł. -
Uparta ta sunia. Nie wie ile traci z każdym dniem, I jeszcze kociak na dokładkę. I znów Elik będzie miała dodatkowe zajęcie. Może chociaż kociak będzie łatwiejszy w "obsłudze"Mamy niedzielę, zimno jak diabli. O dziwo - psom to rano nie przeszkadzało. Na Neskę musiałam dość długo czekać, postanowiła pospacerować sobie. W międzyczasie Lala szalała ze "swoją" kotką. Nie wszystko widziałam, bo stałam tylko w drzwiach czekając na powrót. Jedynie Miśka miałam cały czas "na widoku", przeszedł kawałek, zrobił siusiu, trochę się rozejrzał (nie ruszając z miejsca) i dostojnie wrócił. Życzymy wszystkim spokojnej niedzieli w doborowym towarzystwie, bez żadnych przykrych niespodzianek i w pełnym zdrowiu. Chyba powoli czas zacząć zażywać beretu, bo wczoraj wieczorem jakoś dziwnie zimno było mi we włosy. A katar nadal na porządku dziennym, na szczęście niezbyt mocny,
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Oby tak się stało! Bo Grześ zasługuje na domek wyjątkowy w każdym calu. A czeka bardzo długo. Dobrze chociaż, że on sam nie zdaje sobie z tego sprawy i jest szczęśliwy.