Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    26847
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    90

Everything posted by Nesiowata

  1. Też zaglądam z nadzieją na jakieś lepsze wieści o "odchudzającym" się psiaku.
  2. Elik znów pomyliła pory doby? Ja wprawdzie obudziłam się jeszcze wg starego czasu ale tak w miarę normalnie. To prawda - wczorajszy dzień był naprawdę piękny. Wielka szkoda, że teraz ma być okropna zmiana. Już teraz boję się mszy na cmentarzu w dzień Wszystkich Świętych. Nawet jeśli jest ciepło to i tak zawsze zmarznę. A co dopiero przy pogodzie, którą nam zapowiadają na ten rok? Przeziębienie pewne na 100%. Dużo ludzi było, ale woda też była. Zawiozłam już wiązanki, zawsze to mniej na przyszłość. Ale liści zn≤ów zgrabiłam kolejny worek. Przy jednym z grobów mam możliwość posadzenia kwiatków. Mimo takiej suszy smagliczki w pełnym rozkwicie. A jaki zapach! Na początku tygodnia muszę wybrać się jeszcze na dwa cmentarze. Dopóki jeszcze można pod nie podjechać. Wszystko zajmuje sporo czasu, ale jakoś trzeba dać radę. Dobrze chociaż, że najbliższych mam tylko na dwóch cmentarzach. I tak do dziadków ostatnio jeżdżę dzień wcześniej żeby nie tłuc się w tych wszystkich korkach. mam nadzieję, że oni to rozumieją. W końcu z każdym rokiem jestem starsza i cokolwiek bym nie robiła to trwa to coraz dłużej. A praktycznie zostałam sama. Ale dość narzekań. Dziś jeszcze ma być pogodny dzień więc życzę wszystkim udanego dnia pełnego spokoju i odpoczynku.
  3. Wstać to już dawno wstałam. Tyle, że znalazłam sobie inne zajęcia. I zaraz znikam, bo choć na głowę spada mokra mgła, to czas ruszyć po zakupy. Powoli rozjaśnia się niebo. to już czas najwyższy. Wpadnę sobie później. A na razie - spokojnego dnia dla wszystkich.
  4. Witaj Czarnulku w mokry sobotni poranek. Powoli niebo się rozjaśnia, ale na głowę spadają zimne krople opadającej mgły. Taki prysznic nie należy do przyjemności. Udanego dnia księciuniu, korzystaj nadal z możliwości zabaw z kumplami na świeżym powietrzu.
  5. I zn≤ów sobota. Nie dość, że ciemno to jeszcze mgła opada bardzo wcześnie i zimna woda leci na głowę. Nie należy to do przyjemności. No, ale może wkrótce będzie. Witaj rudzielcu, czekamy na wieści. lepiej.
  6. Jak się czuje nasz zdrowiejący blondasek? Oby kolejne wieści były jeszcze lepsze! Walcz dzielny psiaku, tyle jeszcze przed Tobą. I postaraj się nie straszyć nas więcej.
  7. No to dobijamy już niemal do końca tygodnia. Może Kejciu znajdzie czas na wieści o pluszowym psiaku? Trzymaj się w zdrowie malutki.
  8. Zajrzę sobie do cudnego Blondynka z nadzieją, że lepiej jest z dnia na dzień. Skoro chłopak ma siłę, sprawdzać i pilnować jedzenia, to wszystko na dobrej drodze. Oby jak najszybciej wszystkie dolegliwości poszły w zapomnienie.
  9. Witaj księciuniu - znów za oknem trochę mgły. Ale jeszcze ciepławo. Szkoda, że to już ostatnie ciepłe dni. Jak dla mnie - za wcześnie na przymrozki. A później okażę się, że ciepło to będzie w grudniu. Ty już z pewnością jesteś przygotowany (przynajmniej fizycznie) na zimno. Zatem - baw się dobrze w oczekiwaniu na gorsze dni, a może na wypatrywany dom?
  10. Witaj rudy czorciku, już prawie koniec tygodnia. Pochwal się wreszcie swoimi nowymi pomysłami. Nie wierzę, że nie wpadłaś na żadne nowe. Jagusko - nieustająco jak najwięcej zdrowia dla Ciebie i rodziny.
  11. Nie - ja akurat wstałam. Znów za oknem mgła, ale taka do zniesienia. Najgorsze, że to podobno ostatnie ciepłe dni. Czyli teraz na gwałt muszę sprzątnąć wszystkie kwiatki. Trudno, takie życie. Do tej pory cały czas grabiłam liście, reszta zostawała na później. Trzeba zmienić kolejność. Na szczęście liści jest teraz dużo mniej. Trzymajcie się zdrowo, może dzisiejszy dzień będzie lepszy od wczorajszego?
  12. Ludzka głupota nie zna granic - i to jest jeszcze jedno potwierdzenie tego. A Lola śliczna. Oby jak najszybciej odezwał się człowiek, którego serce podbije.
  13. Na wieści poczekamy, ale przywitać się ze słodziakiem wypadałoby. Udanego dnia życzymy puchatku, bez bólu.
  14. Jak się kto uprze - to czemu nie? Wczoraj z moimi psami chodziłam po polu i Neska, chyba na złość, zamiast ganiać poszła sobie na rów (przecież jest jeszcze zielona trawa, która jest ogromnym smakołykiem). A ponieważ rano mgła była przeogromna i cały dzień pochmurny to i rów mokry. Po nawoływaniach wróciła. I do domu przyszła mokra i oblepiona ziemią. Czy to faktycznie przyjemne - nie wiem. Ale była bardzo zdziwiona, że Misiek i Lala od razu weszły do domu, a ona (biedaczka?!) musiała poczekać i jeszcze jakieś niemiłe zabiegi - wycieranie, wyczesywanie? A ponieważ jest spokojna więc z rezygnacja poddała się zabiegom. Tyle, że jej mina mówiła wszystko - za co, przecież chciałam tylko mieć trochę przyjemności?
  15. Witam rudego drobiażdżka w mglisty poranek. mam nadzieję Jagusko, że po wszelakich lekarskich wizytach ii Ty, i Twoja mama doszłyście do siebie.
  16. Jesteś bardzo dzielny blondasku, trzymaj tak dalej. I obyś jak najszybciej wrócił do stanu "normalności".
  17. Witaj czarny księciuniu. Czy zza tej mgły wyłoni się może ten Twój człowiek? Co prawda dziś widać znacznie lepiej niż wczorajszego poranka, ale mgła nadal jest obecna. Chyba trzeba się do niej przyzwyczaić. Przy takiej pogodzie to i liście mokre są przez cały dzień.
  18. Elik - o tej porze to się wstaje, ale po przespaniu chociaż kilku godzin. Noc bez snu to tragedia. A zapałki masz chociaż? Tak na wszelki wypadek. Dziś jest jakaś miniaturowa mgiełka. Nie to co wczoraj - normalnie widzę światło lampy z naprzeciwka. Może w dzień pokaże się choć trochę słońca? Smutny taki pochmurny dzionek. Trzymajcie się ciepło i zdrowo, dopóki się tylko da.
  19. To najprawdziwsza mgła, powoli znika. A;le wolno to idzie...
×
×
  • Create New...