Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    26841
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    90

Everything posted by Nesiowata

  1. Witaj lisiczko w czwartkowy poranek. Trochę mokry, ale może nie będzie tak źle? Mam nadzieję, że nadal masz w użyciu naokienne koszyczki i świat wygląda wtedy bardzo dobrze.
  2. Witaj Grzesiu. Pogoda wprawdzie nie rozpieszcza nas zbytnio, ale przecież (podobno) zawsze może być gorzej. Z pewnością udaje Ci się trochę "pogimnastykować". Trzymaj się zdrowo Czarnulku!
  3. Wieczorem już szczęście mnie ominęło, niestety. Psy załatwiły się błyskawicznie i nie było mowy o chodzenie. Kierunek jeden - dom. W nocy, kiedy się obudziłam, widziałam przez okno śnieg. Teraz już nie ma po nim śladu, a nawet trochę obeschło i psy wyszły bez zachęty. Ciekawe jak będzie w ciągu dnia. Wprawdzie dziś nie mam w planach żadnych dalszych wyjazdów ale przecież nigdy nic nie wiadomo. Życzę wszystkim aby nie musieli moknąć i martwić się o własne czy czyjeś zdrowie.
  4. Na szczęście wieczorem udało nam się prawie zupełnie nie zmoknąć, Wracaliśmy już kiedy zaczęło kropić. Teraz słonko usiłuje przebić się przez chmury, ale z pewnością będzie to chwilowe. Oglądałam prognozę - znów będzie padać. Ja tam mogę moknąć, ale moje psy (niestety) nie lubią wilgoci (choć też nie zawsze). Niedługo czeka mnie wyjazd do Warszawy, może tym razem wrócę sucha? Bo kataru jakoś nie mogę się pozbyć. Trochę to uciążliwe. Życzymy wszystkim jak najwięcej zdrowia o dnia bez przykrych niespodzianek.
  5. Dziś chwilowo trochę lepiej, ale chyba naprawdę tylko chwilowo. Chyba jednak domowa miejscówka jest najlepszym rozwiązaniem. Zdrówka pluszaku!
  6. Trzymaj się lisiczko wszystkimi łapkami tego co masz! Spotkało Cie wielkie szczęście w osobie Jaguski i gdzie teraz szukać drugiego takiego?
  7. A ja z samego rana przesyłam pozdrowienia dla Czarnulka. Domku - ukaż się wreszcie!
  8. Własnie to miałam na myśli. Nie było nikogo. A deszcz mi nie przeszkadza bo włosy jedynie obcinam. Odkąd przeszłam na emeryturę nosze bardzo krótkie włosy i mam święty spokój. U mnie teraz to już dosłownie leje. A po południu świeciło słońce. Dobrze chociaż, że jest ciepło.
  9. Sprytna bestia...
  10. Witajcie we wtorkowe przedpołudnie. Rano padał deszcz ze śniegiem ale tym razem (o dziwo) żadnemu z psów nie przeszkodziło to w wyjściu z domu. A było naprawdę wcześnie rano. Po chwili jeszcze Miśkowi przypomniało się, że one musi jeszcze raz wyjść, Kilka razy kręcił się przy drzwiach, musiałam go wypuścić. A, że padało to wpadło mi do głowy aby pojechać do fryzjera. I w rezultacie wróciłam do domu przed 10. Ale jeden problem mam już z głowy (nawet dosłownie). Teraz nie pada, nawet nieśmiało słońce próbuje przedrzeć się przez chmury. Ciekawe, jak długo tak będzie? Na brak wiatru narzekać nie można, ale nie jest tragicznie. Zdrowia i spokoju życzę wszystkim.
  11. Witaj księciuniu ciut później niż zwykle, ale poranny deszczo -śnieg pomieszał m i szyki. Teraz przynajmniej nie pada. Wprawdzie słońca nie ma ale tez n ie jest całkiem buro. Można więc całkiem spokojnie wymaszerować na świeże powietrze. Spróbuj!
  12. A teraz mamy śnieg z deszczem. I, o dziwo, cała trójca wyskoczyła z domu bez problemu. Misiek nawet wychodził drugi raz, bo wkrótce po powrocie przypomniało mu się, że ma jeszcze do załatwienia grubsze sprawy. Kilka razy podchodził do drzwi abym zwróciła na niego uwagę. Miał szczęście, że jeszcze byłam na nogach. I bądź tu człowieku mądry - dziś woda lecącą z góry nie była niczym straszny, a czasem tylko mokry chodnik jest piekielną zaporą. Lisiczko - dziś przed nami kolejny dzień, który będzie bardzo przyjemny tylko wtedy kiedy będziemy go oglądać przez szybę. Reasumując - koszyczki w użyciu, błogi sen i jakoś poleci do przodu.
  13. Świetne wieści, tylko lajki "poszli" sobie.
  14. Tyle, że w ogłoszeniu nie ma o tym mowy.
  15. Dobry przykład zawsze wskazany.
  16. Tobisiu - pilnuj ciepłej miejscówki, pogoda nieciekawa.
  17. Witam w wietrzny i mokry poniedziałek. Pogoda nie sprzyja spacerom, psy wiedzą to najlepiej. Wczoraj wieczorem Misiek odmówił wyjścia z domu. Ponieważ chodzi luźno więc po prostu został w domu. Panny wyjechały, mimo oporów, na smyczy, błyskawicznie załatwiły się i od razu w tył zwrot. A ja zmokłam drugi raz, wzięłam Miśka na smycz i zmusiłam do wyjścia. Zadowolony to on nie był, ale przynajmniej załatwił potrzeby fizjologiczne. Krótko to trwało, ale i tak zmokłam. Dziś rano wszystkie wyskoczyły na chwilę i chociaż wysikały. Szybko zjadły śniadanie i słodko śpią. Pogoda nas nie rozpieszcza, ale kiedyś to minie.Wczoraj choć pól dnia było przyjemne, dziś jakoś nie zanosi się na to. Mimo pogody - życzę wszystkim udanego dnia.
  18. Witaj Czarnulku - ta Twoja miejscówka jest bardzo odpowiednia na dzisiejszy mokry i wietrzny dzień. Trzymaj się, poczekamy na bardziej sprzyjającą aurę.
  19. No i kolejny poniedziałek - mokry, wietrzny. Lepiej nie szukać szczęścia poza domem. Przynajmniej moje psy doszły do takiego wniosku. Już wczoraj wieczorem były problemy z wyjściem. Dziadzio zbuntował się i nie wychylił nosa za drzwi. W rezultacie zmokłam 2 razy - po powrocie z dziewczynami założyłam mu smycz i wyciągnęłam choć na chwilę - zdążył się błyskawicznie wysikać, w biegu robił kupę (już w kierunku domu) i po małej chwili byliśmy z powrotem. Dziś niewielka zmiana. Mimiśka - ułóż się wygodnie w koszyku na parapecie i śpij ile tylko sił!
  20. A co z informacją o wizycie w domu?
  21. Piękny misio - dziękujemy.
×
×
  • Create New...