Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    26838
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    90

Everything posted by Nesiowata

  1. Biedne jesteście obydwie. Elik-ona nie musi widzieć łez. I tak to czuje.
  2. Biedny on, ale będzie lepiej. W końcu przekona się, że to inne życie niż to, które nadal wspomina. Ale lajki znów poszły w diabły.
  3. Witam wszystkich, zima zagościła na dobre. Na szczęście dziś niewiele dopadało śniegu. Oby nie było gorzej. Trzymajcie się w zdrowiu i spokoju!
  4. Ptyś kłania się nisko - dalej brodzi po śniegu szczęśliwy jak nie wiem co. Zresztą - dziewczyny robią to samo. Jeszcze nie mają dość, w przeciwieństwie do mnie. A Ptyś łazi po tym śniegu z uśmiechem na pysku. A jego uśmiech jest uroczy! Do tego jeszcze podnosi łepek do góry i kręci nim.Żeby jeszcze w nocy trochę odpuścił! Dziś znów przed 3 prowadził"dyskusję" z Lalą. Skuteczną zresztą bo postawili mnie na nogi. Nie było wyjścia - wyszły na dwór. Ale że mróz szczypał to nawet chłopak szybko wrócił. Nie był to jeszcze koniec psiej rozmowy, włączyłam sobie telewizor i dość szybko zasnęłam. A był ciekawy film. Obudziłam się tuż przed 5.30. Przydałoby się zdrzemnąć teraz bo przed wieczorem może być ciężko.
  5. U nas tylko trochę posypało ale Grzesia to pewnie ledwo widać z zasp. Trzymaj się Czarnulku! Coraz bliżej do wiosny!
  6. I znów na nowo pada śnieg.Moje wczorajsze odśnieżenie gdzieś wyparowało. Trzeba będzie znów zabrać się robotę. Ale jeszcze nie teraz. Poczekam na większe ilości.A może nie będzie padało przez cały czas? Pewnie to marzenie ściętej głowy, ale może? Muszę znów wypuścić psy, pewnie będą zachwycone pogodą. Dalej można brodzić w śniegu a to taka radocha!
  7. Uważaj maluchu żeby Cię nie zasypał ten wszechobecny śnieg.
  8. Ciekawe czy księciunia widać jeszcze w zaspach?
  9. Nie da się ukryć. Dziś Ptysiek też wyszedł w zasypane pole. W rezultacie sama musiałam tam wleźć (nagle całkowicie ogłuchł i miał mnie w nosie) i wytargać go pod pachą.
  10. Ja nie miałam tej przyjemności, jedynie psy. Wybrałam się do sklepu a co się naklęłam to moje. Chodniki w Warszawie wołają o pomstę do nieba.Śnieg w zimie całkowicie zaskoczył służby miejskie. U mnie, na wsi, chodnik jest odśnieżony, można przejść normalnie. A w Warszawie idzie się po śladach ludzi, czasem brnie w zaspach. A tam gdzie było odśnieżone to na zejściach na jezdnię nawalone jest wszystko co pługi zwalają z jezdni.
  11. No cóż - chwilowo śnieg nie pada, ale wszystko przed nami. Trochę uspokoił się wiat, jest nawet przyjemnie. I oby jak najdłużej tak było. Ale drogi nadal wyglądają nieciekawie. Zastawiałam się nad wyjazdem samochodem ale chyba poczekam z tym jeszcze. W końcu mam roczny bilet z którego nie korzystam zbyt często. Zawsze to bezpieczniej choć dużo więcej czasu potrzeba. Coś za coś. Ale trzeba przyznać, że świat wygląda pięknie. Oprószone śniegiem drzewa (oby nie za bardzo) przypominają bajkowy świat. Zdrowia życzę i powoli zbieram się do wyjścia z domu.
  12. Ptyś pozdrawia wszystkich - trochę "urzędował" w nocy z dziewczynami ale skończyło się kilkuminutowym wypadzie na miękki śnieg a potem było już tylko spokojne spanie. Panią obudził dopiero budzik i nie bardzo wiedziała co się dzieje. Teraz, po śniadaniu, można spokojnie oddawać się błogiemu leżeniu.
  13. No właśnie - obcym wstęp wzbroniony! Grześ wie co robi. Ważne, że "swoich" nie traktuje w ten sposób. Zresztą wiele psów zachowuje się w ten sam sposób.A ile przy tym zabawy! Trzymaj się zdrowo Grzesiu!
×
×
  • Create New...