Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    26700
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    90

Everything posted by Nesiowata

  1. Bardzo Wam wszystkim dziękuję,przez ponad dobę nie byłam w stanie zajrzeć na dogo. Nadal czuję się źle i psychicznie i fizycznie. Dziewczyny zupełnie się pogubiły. Wszystkożerna Nesia rano nie chciała jeść a Lala chowa się po kątach. Bardzo, bardzo go brakuje. Dziś obudziłam się po 3 w nocy ale nikt nie chciał wyjść z domu. Nesia, która zawsze jest pierwsza przy drzwiach - nawet nie podniosła głowy. Więc położyłam się na nowo. Całe wczorajsze popołudnie Neska spędziła na posłaniu, nie chciała wychodzić.
  2. Bardzo Was w wszystkich przepraszam - Ptyś nie żyje. I to jest moja wina! Wypuściłam ich o 4.30 na siusiu a sama wróciłam po kurtkę i czapkę. To była chwila. Kiedy wyszłam Lala już wracała, Neska za nią. A Ptysia nie było! Wołam, obeszłam podwórko i nic. Wyszłam za bramę, dalej wołałam przeszłam trasy gdzie spacerujemy i nic. Zapytałam ochroniarza u delaera samochodowego, też nie widział. Niestety - było zupełnie ciemno. W końcu wsiadłam w samochód i powolutku jechałam patrząc czy gdzieś nie biegnie chodnikiem. Zawróciłam, wracałam do domu. I znalazłam go, leżał naprzeciw naszej drogi. Próbował przejść na drugą stronę jezdni. Jedną część przeszedł., na skraju drugiej ktoś go potrącił.Nawet się nie zatrzymał. Ewidentnie potrącony w pysk. Nawet nie włączyłam świateł awaryjnych, zabrałam go do domu. Ale on nie żyje a ja nie potrafię sobie znaleźć miejsca. Tak bardzo zawiodłam! Byłam pewna, że dożyje w spokoju swoich dni. Tylko gdzie on był kiedy ja właśnie tam go szukałam? Przecież przez cały czas go wołałam. Jakby zapadł się pod ziemię. Przepraszam Ptysiu, przepraszam Was wszystkich. Widać nie potrafię zająć się psem. Teraz już znikam, czuję się podle, nie potrafię spojrzeć sobie w oczy.
  3. Chyba jednak do doga to mu bardzo daleko...
  4. Jeszcze trochę. Trzymaj się księciuniu.
  5. Ja też mam na tapecie pranie, ale pościeli. I też wyrzucam na dwór - niech sobie schnie. Zresztą -nawet w zimie staram się jak najwięcej suszyć na powietrzu, przynajmniej częściowo. A dziś na pogodę też nie można narzekać. Słońce od rana,może trochę błota zniknie. Udanego dnia dla wszystkich.
  6. U nas też od dwóch dni wiosna niemal w pełni. Tylko na brak błota narzekać nie można. Nisko podłogowa Nesia wczoraj wieczorem wróciła do domu z ubłoconym brzuchem. Bo ona przecież musi wleźć wszędzie.
  7. Lajków brak, jak zwykle zresztą. A"rasowiec" - cudowny!
  8. Oglądam,oglądam...I wydaje mi się, że przez noc ktoś zamienił psa! Fizycznie niby ten sam ale psychicznie?
  9. Straszna wiadomość. Ale jest jedno pocieszenie - odeszła kochana, przy człowieku. I nie cierpiała.
  10. Szybko dojdzie do tego! Musi tylko upewnić się, że to stała zmiana i nikt go już nigdzie nie zamknie.
  11. Dzisiejsza noc też miała krótką pauzę. Lala ewakuowała się do brata (i dalej tam siedzi), a pozostała dwójka ochoczo wyskoczyła na siusiu. Szybko wrócili a ja, nauczona wcześniejszymi doświadczeniami, wł, włączyłam komputer, przejrzałam nowości i położyłam się. Okazało się jednak, że wcześniej na ten sam pomysł wpadł Ptyś. Zdziwiona, że jest spokojny i nie schodzi na parter - ułożyłam się. Tym razem chłopak wyciągnął się wzdłuż moich pleców i spokojnie zasnął, wcześniej niż ja. Tylko posapywał. Spałam aż do budzika. Ale Ptysiek już wcześniej urzędował na parterze. Widać było mu za gorąco. Powoli czas wypuścić kury i nakarmić psy. Koty już dawno zjadły, potrafią dbać o siebie plącząc się pod nogami i miaucząc.
  12. Mam już za sobą dwa dni lekarskie, jutro jesz cze badania i wreszcie spokój. A już ponad rok wszystko załatwiałam telefonicznie. I było mi z tym całkiem dobrze. Przynajmniej nie traci się czasu na dojazdy. No ale dobrze jest, oby tak dalej. Dziś znów zapowiada się wiosenny dzień, powoli robi się jasno. Ale wyspana to ja nie jestem za bardzo. Znów miałam przerwę. Ale może jeszcze coś nadrobię w ciągu dnia? Zdrowia życzę wszystkim!
  13. Dobrego dnia Czarnulku, zdrowia jak najwięcej i szybkiego wyjazdu do własnego M.
×
×
  • Create New...