Jump to content
Dogomania

ewu

Members
  • Posts

    31408
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by ewu

  1. MALWA dziękuję za pomoc dla biduni:):):) Mam też dobrą wiadomość : zadredzoną babunię zabierają anecik i Malawaszka :):):) Jak nie kochać szalonych , wspaniałych Dogomaniaczek:)
  2. Elu obok w lecznicy jest fryzjer. Tylko jest zimno a ją pewnie trzeba ogolić:( Zadzwonię porozmawiam.
  3. W schronisku kolejna babuleńka. Malutka, bardzo zaniedbana.Śmieszna , skacze jak ping pong. Elik wklei w wolnej chwili. Ta sunia potrzebuje fryzjera i dbałości.
  4. Też tak myślałam. Strasznie mi było żal tego Pana.
  5. Strasznie mi jej żal. Spokojna, malutka bidunia:(
  6. Lepiej ,że Pan zrezygnował przed adopcją a nie po. Ja kiedyś wyadoptowałam psiaka młodemu małżeństwu. Dawno nie widziałam takiej radości ze strony mężczyzny. Całe życie marzył o takim psiaku, nawet imię było idealne bo zawsze chciał Dżekiego. Dom wydawał się idealny. Pani niepracująca, Pan pisał doktorat, marzył o spacerach wspólnym bieganiun itp. Żona nie zgadzała się na dzieci więc pustkę miał wypełnić Dżeki. Po czterech dniach Pani zadzwoniła ,że mamy zabrać Dżekiego bo jednak posiadanie psa ją przerasta.Psiak nie sprawiał problemów, sam fakt obecności psa, wychodzenia pod nieobecność męża na spacer przerósł Panią.Na szczęście szybko znalazłam dt i pojechałam po Dżekiego. W życiu nie zapomnę pełnych łez oczu tego Pana. Kiedy weszłam i powiedziałam , że zabieram psiaka Pani zadała mi dziwne pytanie :" To taka jest decyzja?" Odpowiedziałam zimno:" To jest Pani decyzja , nie moja". Wtedy przybity Mąż :powiedział : "Tak to jest Twoja decyzja !" Zabrałam psa i wyszłam, było mi strasznie żal tego Pana. Dżeki nazywa się teraz Floki, szybko znalazł kochąjącą rodzinę. Pan musiał zrezygnować najpierw z marzenia o dziecku a potem z marzenia o psie. Smutne:( Dzwonił przez jakiś czas , pytał jak Dżeki, mówił ,że tęskni za nim.
  7. Ja marzę o jednym dniu bez smutku i zmartwienia o kolejnego psiaka.
  8. Elu dzięuję. To staruszka , oczko chore , poza tym guż wielkości pomaraczy. Może tłuszczak ale nie wiadomo. Sunia malutka , bidusia:(
  9. 15 zł na koncie Maleństw od Agnieszki103. Dziękuję:)
  10. Jeśli Tofik trafiby do miejsca gdzie człowiek byłby opiekunem ale takim w pewnym sensie na odległość( czyli nie cały czas z Tofikiem) ale na zasadzie : karmi , wypuszcza, pobawi się, wyprowadzi i gdyby Tofik miał obok inne psy i ich nie atakował to chyba byłoby jedyne rozwiązanie.
  11. Tofik to pies jednego człowieka. Dom jak widać bez innych psów, człowiek stanowczy, spokojny, konsekwentny. Ktoś , kto zechce się zierzyć z problemem i nie podda przy pierwszej trudnej sytuacji. Ale gdzie taki ktoś jest ?
  12. Bardzo się martwię. Wierzyłam ,że w takim hoteliku poleconym przez Chatę Leona ( bo to od nich dostayśmy namiar) , pod okiem szkolenowca Tofik zrozumie co mu wolno a czego nie wolno. Pieniądze z nieba nie spadają ale ok, jest szansa trzeba ją wykorzystać. Teraz widzę ,że to była zła decyzja. Tofik jest grzeczny do Pani Kasi ale w ramach "rekompensaty" zaczął atakować psy. Czy nie zaatakuje nowego opiekuna , nie wierzę...:( Nie wiem czy znajdzie się "ten" człowiek. Czarno to wszystko widzę. Anula my naprawdę nie wydziwiamy. Nie można dać takiego psa nieodpowiednim ludziom, którzy mogą ucierpieć. "Odpowiedzialność" to bardzo istotna strona każdej adocji a w przypadku Tofika szczególnie.
  13. Miło nam ,że jesteś:)
  14. Ja tak samo myślę.
  15. Loluś zarezerwowany, dwie sunie też.Czyli na razie mamy ewentualne ds dla trzech bąbelków ale to jak wiadomo póki nie pójdą nic pewnego.W niedzielę miałyby jechać do domków bo minie kwarantanna po pierwszym szczepieniu.
  16. U Guccio też nie robił niczego złego Jej suni.
×
×
  • Create New...