-
Posts
31408 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ewu
-
Przepraszam ,że dopiero dzisiaj ale wczoraj nie miałam głowy do niczego:( Koszt miesięczny szkolenia i hotelu to 800 zł miesięcznie. Dodatkowo mogą się pojawić koszty weterynaryjne. Za dwa -trzy tygodnie Pani Weronika sprecyzuje czy konieczne jest badanie neurologiczne. Wstępnie po opisie zachowań Tofika wg Niej to raczej zaburzenia zachowań. Wiadomo czas pokaże. Pani Weronika oceni jakie są możliwości pracy i wypracowania reakcji Tofika. Jeśli szkolenie da efekt to wtedy Artemida stwarza profil psa, ogłasza, przeprowadza ankiety , spotkania przed adopcyjne i wybiera właściwy dom.Przyszli opiekunowie są szkoleni i nadzorowani do czasu opanowania procedury zachowań. Artemida stosuje zupełnie inne metody niż Pani Kasia. Najpierw wyciszanie a potem wprowadzanie nowych bodźców. Np wprowadzanie do grupy psów, wprowadzanie do grupy ludzi. Ja nie jestem fachowcem ale mniej więcej pojęłam o co chodzi. Polecono nam Artemidę, nie było wyjścia tzw "nóż na gardle". Cudem go przyjęli. 800 zł miesięcznie to nieosiągalna kwota ale mam nadzieję, że jakieś Anioły pomogą. Tofik zachowywał się wspaniale, wesoły , posłuszny, . Cieszył się , wskakiwał na kolana , tulił. Do transporteta w aucie sam wskoczył, bardzo grzecznie jechał. Gdybym nie znała jego historii nie uwierzyłabym ,że to nieprzewidywalnyagresor. Wiem ,że może pojawią się głosy krytyki,że drogo ,że pies i tak " na straty". Ja nie potrafiłabym podjąć żadnej innej decyzji.. Zimna kalkulacja jest poza moim zasięgiem emocjonalnym. Błagam o stałe deklaracje i pomoc finansową. Strasznie się boję :(
-
Chyba nie dotrę na tą rehabilitację , cały czas dzwoni telefon:)
-
https://www.facebook.com/pages/category/Pet-Service/Hotel-i-szkoła-dla-psów-Artemida-495704720507754/
-
Tofik w Artemidzie. Przepraszam ale wczoraj miała bardzo trudny dzień. Muszę teraz iść na rehabilitację bo wczoraj nie byłam, cały dzień poświęciłam Tofikowi. Strasznie się marwię, koszt monstrualny ale wierzę, że dobrzy Ludzie pomogą. Tofik rozwalił mi serce. Trudno uwierzyć , że to agresor. Wczoraj cudny, kochany , słodki pies. Potem więcej napiszę.
-
Tofik jest nieadopcyjny ale przecież masa dzikich, nieadopcyjnych psiaków żyje w hotelikach. Te 300 zł jakoś by się zebrało ale 600 zł to juz poważny problem. Żeby nie te ataki mógłby zostać i spokojnie żyć. Niestety nie udało się:(
-
Miałam nadzieję,że Tofik się zadomowi i będzie mógł spokojnie żyć w dt . Dzisiaj jadę go zabrać, znowu trauma tego biednego psiaka, znowu zmiana , znowu ... Strasznie mi go żal, nie wiem co robić. Z jednej strony to co się dzieje zaczyna być okrucieństwem a z drugiej jak postąpić???????? Co począc?????????? Nie wiem czy wybiórcze ataki mogą być objawem choroby?
-
Opiekunka ma doświadczniei ale Tofik okazał się zbyt trudnym psem. Jak ma się zachować człowiek na którego rzuca się pies bez powodu ? Co ma zrobić? Łapie się za przemiot . którym można się bronić.Jak zareagować jak pies atakuje drugiego? Ktoś kto był w takiej sytuacji rozumie i wie jak to działa. Wiem , że dobre rady są naprawdę bez znaczenia jak pies wisi wbity zębami w ucho drugiego a ten drugi gryzie go po łapach. Polać wodą , ok, raz zadziałało, drugi raz już nie...Naprawdę w sytuacji agresji trudno o zimną kalkulację . Człowiek ratuje siebie albo próbuje rozdzielać gryzące się psy . To jest naprawdę straszne:( Poza tym Pani Kasia gwarantowała ,że Tofik ludzi już nie gryzie , jedynie był zazdrosny o jej psy. Ocenianie człowieka , który chciał pomóc i przyjął Tofika jest wg mnie niepotrzebne . Łatwo krytykować...
-
Muszę go dzisiaj zabrać a transport mam dopiero po 21-szej, jutro tak samo więc przesuwanie o dzień niczego nie zmieni. Na widok Opiekunki wpada w amok i atakuje. Przecież tak Ją lubił, cieszył się,nadstawiał do głaskania. Teraz jakiś diabeł w niego wstąił:( Tak jak u Guccio:( Najpierw kochał Guccio a potem zaatakował a dostał tyle dobra i miłosći.
-
Co będzie dalej , skąd wziąć pieniądze, nie wiem :(
-
Kofi /Sofi w bajecznym domku w Holandii. Kolejna czarnulka u nas w BDT
ewu replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Cudna jest:) -
Ona łapała te przedmioty kiedy się rzucił. Nie miała ich w rękach zanim zaatakował.
-
Broniła się, on natychmiast go złapał i szarpał, nie było jak mu przygrzać:(
-
Tofik znowu zaatakował i to bardzo poważnie. Opiekunka broniła się mopem, szarpał go jak oszalały. Mam dzisiaj naprawdę dosyć. Właśnie wróciłam od weta z moim Elviskiem. Wylizał sobie na łapce sierść i zobaczyłam brzydką narośl wielkości pestki czereśńi. Wstępna diagnoża - rak...:( Za tydzień sprawdzą czy po sterydzie jest zmiana , jeśli nie to operacja.Niestety wygląda to paskudnie:( Przepraszam,że to tu napisałam:(
-
Tyle starań, tyle prób nie może pójść na marne. Może jestem naiwna, nie znam się na zachowaniach , chorobach psów ale kieruję się sercem i ciągle wierzę, że może ktoś wreszcie pomoże Tofikowi. Teraz najważniejsze jest znalezienie miejsca na te kilka dni i zdobycie finansów na utrzymanie i ewentualne leczenie Tofika.
-
Robimy z Bgrą co w ludzkiej mocy żeby pomóc Tofikowi. Wiemy jak straszne są dla niego te ciągłe zmiany ale co robić, jak postępować.... Ufałyśmy , że u Pani Kasi wszystko się wyjaśni, Tofik będzie oceniony przez specjalistkę , pod Jej nadzorem znajdziemy dom. Stało się inaczej , nie chcemy ani oceniać , ani żałować. Strasznie nam go żal, nie wiemy co się dzieje w jego małej główce ale nie potrafimy nie walczyć o tego psiaka.
-
Bgra ma dzwonić
-
Tofik ma miejsce od 10- tego a mamy go zabrać najpóźniej w piątek. Gdzie go dać??????????????