-
Posts
31408 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ewu
-
Piękne zdjęcia. Elu link do Matiego na mailu. Jak wklejam na PW to link jest blokowany.
-
Mam na imię Pączuś i zaledwie 7 tygodni. Razem z ósemką rodzeństwa poznałem smak bezdomności i tylko dzięki naszej dzielnej mamie udało się nam przeżyć. Nasza mama Beza opiekowała się nami i karmiła kosztem swojego zdrowia.Niełatwo jej było wykarmić dziewięć głodnych maleństw kiedy sama musiała zdobywać każdy kęs pożywienia. Razem z wycieńczoną mamą trafiłyśmy do schroniska a stamtąd do domu tymczasowego. Niestety nie możemy tam dłużej zostać i dlatego pilnie szukamy kochających domów. Jesteśmy odrobaczone i raz zaszczepione.Nasza mama jest średniej wielkości i my też pewnie takie będziemy. Kontakt w sprawie adopcji : ... I może tylko imiona zmieniać?
-
Mam zdjęcia Tofika, kto mi pomoże wrzucić na wątek bo ja niestety niekumata w tej kwestii.
-
Opiekunka otwarcie mówi ,że nie będie ryzykowała ,że Tofik ją pogryzie. Ma pod opieką inne pieski i nie może sobie pozwolić na to ,że Tofik zmasakruje jej rękę tak jak guccio. To nie jest behawiorystka , opiekuje się Tofikiem w ramach jego potrzeb.
-
Beza dużo lepiej wygląda. Nie doi jej co chwilę 9 rozwrzeszczanych bąbli. Poza tym Jaaaga ciągle jej dogadza. Dziewczyna , która uratowała rodzinkę pracuje po 10 godzin dziennie. Dzięki niej żyją ale sytuacja jest potwornie trudna.Przysłała mi wczoraj zdjęcie koopek po pierwszym odrobaczeniu , horror.. Dlatego trzeba to pewnie kilka razy powtórzyć. Jeśli niczego nie znajdziemy to maluszki będą miusiały wrócić do schroniska. Strasznie się martwię:( Błagam może ktoś choć jednemu pomoże.
-
Tofik wg mnie zdecydowanie spokojniejszy. Nie wrzeszczał na inne psiaki , nie doskakiwał. Cieszył się, pozwolił pogłaskać. Natomiast nie ryzykowałabym wzięcia go na ręce , Opiekunka też się boi go brać bo zaczyna warczeć i pokazywać zęby. Bardzo się cieszy na jedzonko, merda , podskakuje, trąca łapką. Z Tofikiem to jest tak: "jak mnie za bardzo nie ruszacie to ja jestem fajny, jak chcecie naruszyć moją "nietykalność" to mam zęby i nie zawaham się ich użyć..."
-
Mam na chwilę internet , nie wiem jak długo:) Zdjęcia rozwalają. Jak dobrze ,że Lukrecja jest z mamą. Niestety jeszcze 8 bąbelków potrzebuje dt/ds. Są awaryjnie w dt ale Opiekunki prawie cały dzień nie ma w domu, jak rozwiązać karmienie:( Powinny jeść 5 razy dziennie. Uratowała je bo w schronisku nie miały szans ani one ani Beza ale sytuacja jest trudna. Ode mnie to ponad 50 km w jedną stronę:( Błagam może ktoś pomoże i przyjmie choćby po jednym okruszku.