-
Posts
4944 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by bou
-
O silnych p/bólowych!Przecież pies cierpi...i będzie cierpiał nadal,a te leki na krótko ,ale jednak - zniwelują nieco ból. Morris - kochasz psa...pozwól mu odejść w Twoich ramionach,bez męki umierania na raka...
-
Myślę,że wiesz co byłoby dla Seniora najlepszym rozwiązaniem....rozumiem też,że szukasz słow,które może w czymś pomogą... Morris...13 lat Pies był Waszym przyjacielem,nie zawiedz go,on Ci bezgranicznie ufa,nie skazuj na cierpienie,nie patrz jak się męczy,ta droga prowadzi do nikąd...Psisko zasłużyło,żeby odejść bez bólu,żeby sie od niego uwolnić.Tylko Ty możesz mu pomóc...Choroba nowotworowa u Twojego przyjaciela jest wyrokiem śmierci...Pomóż mu nie cierpieć......................Myśl o nim,nie o swoich uczuciach,to on jest teraz wazniejszy od tego co Ty czujesz....A przede wszystkim,zanim podejmiesz decyzję co dalej - natychmiast zażądaj od weta silnych leków p/bólowych - nie ma ich na liście środków,które pies przyjmuje,to karygodne.... Dużo siły ci życzę i - odwagi.
-
Otóz to.Nie ma co gdybać i porównywać, "co inni". Małej najpewniej coś dolega,trzeba zrobić badania,szczegółnie,że jest po parwo.I..nie mozna zwlekać,żeby sie to "coś" nie zapaprało.Powodzenia!
-
Ogromnie Ci współczuję...piesowi - jeszcze bardziej.Złamanie paskudne,bolesne okrutnie i...tyle dni czekania na pomoc. Przyczyn śmierci Jackiego może być kilka,ale...czy to wazne...Niechże ten Twój wpis będzie ostrzeżeniem dla innych opiekunów - - nie wolno zwlekać z pomocą,nie wolno czekać,kiedy pies cierpi.Są całodobowe kliniki,czy gabinety,tam mozna szukać pomocy. Nie zrozum mnie źle - to nie Wy zawiniliście,to weci nie dopilnowali zdrowia waszego psa...Tragedia,dużo siły Ci życzę...
- 2 replies
-
- operacja
- weterynarz
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Przeczytaj poniższy artykuł,szczególnie fragment końcowy.Myślę,że dla laików na forum - temat jest za ciężki,konsultuj się z wetami,z dobrymi wetami.Zdrowia suni życzę z całych sił. https://www.infolinia.com/2001_08_10_o_chorobach_alergicznych_pluc_u_zwierzat
-
Problem kwalifikuje się do zwrócenia sie o pomoc do weta. Folii pies nie strawi,natomiast przytkać się nią może,a to juz b.niebezpieczna dla zycia sytuacja.
-
Twoja suczka cierpi,idz z nią do weta - niech sprawdzi dlaczego ją coś tak bardzo boli.Nie zwlekaj!
-
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
bou replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
:((((( -
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
bou replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Ewa...trzymaj się..nie wiem co powiedzieć,obie wiemy jak choroby zabierają nam przyjaciół...Straszne... -
Myślę,że to niekoniecznie kwestia 'uodpornienia się' psa,tylko pogorszenia jej stanu zdrowia...Zobaczysz,co jutro powie wet.Powodzenia Wam!
-
I tu jest pewnie klucz do poprawy samopoczucia Misi...Szukaj pomocy,Marq,Misia to maluch,całe życie przed nią.Pozdrowienia,M. I co z sunią? (05.08.19)
-
My - nie leczyliśmy.Leczył weterynarz.Leczenie jest dość długotrwałe,ale skuteczne,byle dobrze dobrać (po wymazie) - lekarstwo p/grzybicze. "Leczenie drożdżycy u psów zależy od kilku czynników, w tym od lokalizacji zakażenia i rodzaju pierwotnych przyczyn, które mogą prowadzić do przerostu drożdży. Czasami, eliminując przyczynę leżącą u podstaw, takich jak usunięcie alergenów lub odstawieniu leku, może wystarczyć, aby zwalczyć infekcję. Innym razem konieczne jest dodatkowe leczenie. Leki przeciwgrzybicze i przeciwdrobnoustrojowe mogą być przepisywane w celu leczenia infekcji. W przypadku infekcji skóry może być konieczne codzienne stosowanie preparatów, działających miejscowo. Leczenie może potrwać od czterech do siedmiu tygodni. Zależy to od konkretnych potrzeb danego psa. Jeśli u twojego psa zdiagnozowano drożdże, należy postępować zgodnie z zaleceniami weterynarza do czasu poprawy i nie można przerywać kuracji, bo choroba sama nie ustąpi."
-
My - nie leczyliśmy.Leczył weterynarz.Leczenie jest dość długotrwałe,ale skuteczne,byle dobrze dobrać (po wymazie) - lekarstwo p/grzybicze.
-
Konieczna,im szybciej ,tym lepiej. (grzybica?inna choroba skóry?zakażenie bakteryjne?).
-
wodonercze u młodego psa / trutka na ślimaki - co teraz?
bou replied to weronikas123's topic in Urologia
Mialas wodonercze po zatruciu preparatem na ślimaki? Przyczyn wodonercza jest sporo,każde daje inne rokowanie,jedno jest pewne - jesli wszystko jest ok - z jedna nerka mozna zyć. -
wodonercze u młodego psa / trutka na ślimaki - co teraz?
bou replied to weronikas123's topic in Urologia
Z jedną nerką można żyć...obawiam się,że żadnej - tak specjalistycznej wiedzy - na forum nie zdobędziesz,szukaj dobrych wetów i lecz sunię.Powodzenia. -
Wiesz...najważniejsze,że juz po zabiegu i sunia czuje sie dobrze.Nie będę tu snuć 'teorii spiskowych'...bo po co.Powodzenia dla SUNI,mama nadzieję,że wszystko bedzie ok :)
-
Trafiłaś na wyjątkowego partacza...Powinnaś domagać się szczegółów,wszystkiego na pismie etc.Ale najważniejsze jest w tym momencie zdrowie suni.Weż te dokumenty ze soba i jak najszybciej skonsultuj sie z drugim wetem. Mam swoja teorię na temat tego,co tam sie wydarzyło...ale to tylko teoria...Ty potrzebujesz drugiej opinii weterynarza,na już. Czy sunia miała robione badania krwi i jakieś, jeszcze poza RTG płuc?Ile ona ma lat - to bardzo ważne pytanie,odpowiedz,proszę. A tak przy okazji....za co wystawiono Ci rachunek,masz go?
-
A czy zdjęcia oglądał ten sam wet? Zmiany (uwidocznione) w ciągu kilku dni są możliwe,ale mało prawdopodobne.
-
Czesia - jak na pacjenta ortopedycznego jest zdecydowanie za gruba.Otyłość z pewnością nie pomaga w problemach z łapą,miednica etc,jest również szkodliwa dla całego organizmu,dla zdrowia. Proszę nie mysleć,że się czepiam.Piszę,co widzę,a sądzę,że inni też widzą to samo.Poza tym - podziękowania za opiekę nad Czesią,z pewnością to wymagające wiele czasu i poświęcenia zajęcie.Byle "nie zagłaskać kotka...",czyli nie przekarmiać suni.
-
A w ciązy suczka nie jest?
-
To jakiś niedouczony weterynarz...może poszukaj takiego,który bedzie wiedział skąd u psa bierze sie wodobrzusze. Poza tym - pies na pewno odczuwa ból,bo płyn uciska na narządy wewnętrzne.2 miesiące nic nie zrobiono z wodobrzuszem??Nie do wiary...
-
I tu jest pewnie klucz do poprawy samopoczucia Misi...Szukaj pomocy,Marq,Misia to maluch,całe życie przed nią.Pozdrowienia,M.
-
No,a nie możesz gdzieś poza Szczecin?Ludzie jeżdzą z psami przez pół Polski,jak mają gdzieś sprawdzonego speca...Poza tym - jeszcze jedno - Laktuloza to chyba za mało... a zresztą..może się wklei,przeczytaj: Co zawiera i jak działa Lactulosum Hasco? Substancją czynną preparatu jest laktuloza, syntetyczna pochodna laktozy, disacharyd zawierający cząsteczkę galaktozy i fruktozy. Po podaniu doustnym laktuloza nie ulega trawieniu w jelicie cienkim, w niezmienionej postaci dociera do jelita grubego, gdzie pod wpływem flory bakteryjnej zostaje rozłożona do dwutlenku węgla i kwasów organicznych (głównie do kwasu mlekowego, octowego i mrówkowego). Kwasy te powodują zakwaszenie treści jelita grubego oraz wykazują działanie osmotyczne, tj. zatrzymują wodę i powodują zwiększenie jej objętości w jelicie grubym oraz zmiękczenie mas kałowych. Zwiększona objętość stolca pobudza motorykę okrężnicy a zwiększona zawartość wody w stolcu ułatwia wypróżnienie. Ponadto, zakwaszenie treści jelita grubego przyspiesza reakcję przekształcenia amoniaku do jonów amonowych, które nie ulegają wchłanianiu. Prowadzi to do zmniejszenia stężenia amoniaku we krwi. W przebiegu encefalopatii wątrobowej, zakwaszenie wywiera korzystny wpływ na metabolizm białek i zmniejsza zaburzenia funkcjonowania mózgu na skutek zatrucia azotowymi produktami przemiany materii. Przeczyszczające działanie laktulozy rozpoczyna się po jej dotarciu do okrężnicy, zwykle w ciągu 24–48 godzin po przyjęciu preparatu.
-
Na poziom fosfatazy m.inn - ma wpływ dieta,sunia jest ze schronu,poczekaj miesiąc i powtórz badania krwi -ALAT i ASPAT. Myślę,że wszystko będzie ok. :) Odzywaj się.