-
Posts
4944 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by bou
-
nie bedzie za poźno,koszt takiego zabiegu nie jest duzy,byc moze tez trzeba powtorzyc leki na odrobaczenie,ale niech sie wypowie wet.
-
kiepskie te wyniki...słuchaj - popros weta koniecznie o PRZECIWBOLOWE.Niech ją nie boli... obejrzyjcie mordkę w środku,czy nie ma zmian,np.owrzodzeniowych, szczególnie na spodzie języka - z tego powodu zwierzaki nerkowe często odmawiaja jedzenia.(poza tym,ze je mdli itp.)
-
NIE,NIE GOTUJ.WSYP DO KUBKA ZE 2 ŁYŻECZKI,ZALEJ LETNIA WODA I MIESZAJ - NAJLEPIEJ WIDELCEM. (sorry,zablokowal mi sie klawisz,ale nie mam juz sił przepisywać...) Bidula...nie oszczędzaj na p/bólowych,tego typu ból 'kładzie' najtwardszych...BTW -pamiętam wyjącą dziewczynę,która zastygła nieruchomo podczas mycia włosów nad wanną...W takiej pozycji ją przywieźli....To też był problem w odc.szyjnym. Niechby juz był ten czwartek...
-
Kup mielone siemie lniane I podawaj jej po ćwierć szklanki (rozbełtane z letnią wodą) 2 razy dziennie,to osloni żołądek.Myślę ,jakby tu wykombinować coś w stylu kołnierza unieruchamiającego szyję,tak jak u ludzi.Zastanow się,popytaj,poszukaj. Będzie dobrze!Teraz tylko spokój.:*
-
tak.Gryf ma rację.MUSI jeść.co zechce,niewzne,czy "zdrowe",czy "niezdrowe".
-
no cóż...życie dało odpowiedz.W tej sytuacji pozostaje tylko operować i to szybko.Nie da się przyspieszyć terminu?Zrób co w Twojej mocy,żeby mozna było szybciej.Z całej siły trzymam kciuki i wierzę,że wszystko sie uda.Czekam z niecierpliwościa na wiadomości.Trzymajcie się!
-
A ja dalej nie widzę zdjęcia...dlaczego?Pytanie do modów,oczywiście.
-
"jaka jest to rasa" - niewidoczna :)
-
Rita- uwolniona z łańcucha. Wreszcie znalazła swój dom.
bou replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Jakie to straszne,ze czasem nie mozna nazwać człowieka człowiekiem...Ritusiu - jeszcze poznasz smak czułości,zobaczysz! -
Zmień weta,skonsultuj z innym.Być może dobrze Ci się kołacze.
-
Bądz szczęsliwa,Miruniu i zaprezentuj uśmiechnięty pysio...Masz domek - własny i ludzi do kochania,super!!!
-
Rita- uwolniona z łańcucha. Wreszcie znalazła swój dom.
bou replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Głaski dla Rity,tak to jest - czasem,zeby pójść do przodu,to i cofnąć się trzeba...Będzie dobrze.Musi! -
Powiedz jeszcze jakie ona kupy robi,ilosciowo,jakosciowo i w jakim kolorze?Czy cos sie ostatnio zmieniło? "Jakieś pomysły jakie badania mogłyby być jeszcze pomocne?" morfologia z rozmazem jonogram + fosfor transaminazy mocznik + kreatynina poziom B12 b.o.moczu I kał na obecność lamblii testem Elisa,bo mikroskopowo cyst moze nie byc widać.
-
Akirka,a jak się teraz czuje pies?Czy kał był badany na obecność pierwotniaków (giardia),czy był test Elisa?Wyniki badań moga wskazywać na obnizoną odporność,większość parametrow jest ponizej normy,jedynie mocznik wyskoczył w gore,ale niewiele.Oznaczyłabym poziom vit.z grupy B.i rzeczywiście do wykluczenia (mam nadzieję) jest ZNT. Borelioza??A skąd takie podejrzenie?Nie są spełnione podstawowe warunki: gorączka wysokie leukocyty ostra kulawizna przeciwciała anty- Borrelia burgdorferi (do oznaczenia,nie było badania)
-
Prawda.Nazywa się to "suche ukąszenie".Albo nie serwuje jadu,albo tylko w małym procencie.No wlasnie - byc może cos takiego spotkało podhalana.Miał góral szczęście:)
- 15 replies
-
- żmija
- zygzakowata
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Mancia...to chyba nie była żmija.A slady - rzeczywiście podobne do ukąszenia przez gada,ale podobieństwo to nie pewność.Jad żmii zygzakowatej stanowi dla psa smiertelne niebezpieczeństwo,bez anatoksyny nie dałby rady. Grunt,że jest ok!Pozdrawiam.
- 15 replies
-
- żmija
- zygzakowata
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Dostał wczoraj anatoksynę?Skąd opinia o odpornosci psów na jad żmii?Zdrowia dla podhalana!
- 15 replies
-
- żmija
- zygzakowata
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Napisz co z psem. (nie wiem skąd taka mała czcionka!)
-
Ka - pies ma 7 lat,zabieg nie jest (jak pisalam) - usunięciem pazura,każda interwencja chirurgiczna niesie jakieś ryzyko,każde znieczulenie ogólne - również,np.nie ma mozliwości sprawdzenia jak pies zareaguje na ten,czy inny lek.Może wszystko będzie super idealnie,ale tylko idiota milczy w sprawie EWENTUALNYCH powikłań.Powinnaś je znać.(od dr.R.) Możesz pojechać jeszcze na do dr.Janickiego,ktory jest świetnym ortopedą,lekarzem z dużym stażem etc,Przyjmuje na Czerniakowskiej - m.inn.Będziesz miala jeszcze jedna opinię. A moje zdanie?Zabiegi prewencyjne...to temat rzeka,więc w skrócie:pies czuje sie teraz dobrze?To dobrze,a zabieg niesie ogromne ryzyko...I będzie w razie czego czas,zeby go wykonać.
-
Najważniejsze,ze jest poprawa,powodzenia :)
-
no tak...trudna decyzja.Każdy z orzekających lekarzy ma swoje racje.Musisz rozważyć dwie opcje: 1) robisz zabieg "na zimno" I jest skutek pozytywny,lub...porażenie. 2) nie robisz zabiegu - skutek masz ten sam,tzn. z psem jest ok,lub... atak i 12 godzin na zabieg na cito,ze skutkiem niewiadomym. p.s - powiklania pozabiegowe nie muszą sprowadzać sie wyłącznie do ortopedycznych,to tez warto wziąc pod uwagę. Przemyśl wszystko,'pogadaj' z sunią... Ja wiem,co zdecydowałabym,Ty musisz podjąc decyzję sama.
-
Myślę,że najwazniejsze teraz to pilnie dążyć do zdiagnozowania,wybierz dobra lecznicę,weta z doświadczeniem.To najważniejsze.Mnie nie przekonuje problem odkręgosłupowy,choć nie neguję,ze moze być,ale nie jako przyczyna tego stanu.Mocno zastanowiłabym się nad diagnostyką w kierunku ciała obcego w przełyku lub guza tamże..Stany padaczkowe mogą byc skutkiem podraznienia np.nerwu błędnego.Bakt.zap.opon?A gdzie gorączka,wymioty obraz w morfologii? Chcialabym pomoc,ale mogę opierać się wyłącznie na doświadczeniu w leczeniu ludzi,nie jestem weterynarzem.Tyle,ze nasi bracia mniejsi zapadają na podobne do ludzkich - choroby.Pamietaj,ze sukces w leczeniu zapewnia dopbra diagnostyka. Trzymam kciuki!!!Odzywaj się.Pozdrawiam.
-
Jaki ma poziom kreatyniy i mocznika?"siadły nerki" to szerokie pojęcie...trzymam kciuki za psinę,pisz co z tymi nerkami.
-
Rita- uwolniona z łańcucha. Wreszcie znalazła swój dom.
bou replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Da sobie radę mała.Mlodziutka jest,pozytywne przezycia przykryją te straszności.Doris - chyba wysłałam Ci 2 identyczne maile - przepraszam,mozliwe tez,ze nie wyslal się zaden!Ale kasa poszła,a to chyba wazniejsze:) -
Czymkolwiek te "gule" są - spokojnie mozesz poczekać na weta,do ktorego masz zaufanie.Obserwuj te zmiany,a jesli sie powiększą,czy staną sie bolesne - wtedy odwiedz tego drugiego.Jestem prawie pewna,ze do wtorku 'zmiękną' i się zmniejszą.Tylko...sprawdzaj je raz dziennie,nie 'miętol' niepotrzebnie:)Pozdrawiam.