-
Posts
4954 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by bou
-
Przeczytałam.Uważnie.Po co ta agresja???Czy wyjaśnianie watpliwości,to zarzucanie kłamstwa?Spokojnej nocy,India.
-
Czegoś tu nie rozumiem.Piszesz,ze to pies sąsiadów,z ktorymi nie utrzymujesz dobych stosunkow,ale wiesz co stwierdził wet.("nikogo nie zmusze, by zabral psa do lekarza"(?) Skąd więc wiesz,że w ogóle tam byli?A info masz dosc szczegółowe - usg itp.np.diagnoza,jednoczesnie slyszałaś jak mówili,że pora,zeby pies odszedł ("juz by byl czas, zeby zdechl")...To sie jakoś kupy nie trzyma,szczególnie,że z opisu ci ludzie to jakas patologia społeczna. Obawiasz się,że to "Oni maja jednak rację",no i? O co tu chodzi India?Wiesz,że psu sie dzieje krzywda - reagujesz.Masz wątpliwości - siedzisz cicho,dopóki nie 'nastanie jasność'.Najczęsciej jest tak,że najciemniej pod latarnią...
-
Nie martw się.Z pewnością miała podłączoną kroplówkę,więc jest nawodniona,najpewniej również jest jej niedobrze,więc nie chce sama pić,poza tym - zależy jak była znieczulana - trzeba p[oczekać aż zaczną pracować jelita.Może usłyszysz jak jej burczy w brzuszku,to będzie znaczyło,że mozesz jej zaproponować wodę.A teraz daj jej spokój:),chłodny kącik i niech dziewczyna odsypia. A to "picie litrami",to był symptom choroby,tak się dzieje przy ropomciczu.Tak więc czekaj spokojnie 24 godziny,jutro powinno byc widać poprawę jej stanu zdrowia.Do jutra NIC nie dawaj do zjedzenia. Zdrowiej,suniu!Pozdrawiam.
-
to jest rasa - cudnacała.po prostu! :)
-
o,jak dobrze,ze sie odezwałaś...dzięki.Wszystkie są na zdjęciach,oprocz dwoch małych suń,które ...biegają luzem.Postaram się jak najszybciej tam podjechać,lepszych zdjęć nie moge obiecać,mam tylko komórkę,ale zrobię,co mogę.Pojadę w następnym tygodniu,weekend odpada.Dam znać natychmiast;) Jeszcze raz - dzięki!Magda.
-
Dziewczyny,PODPOWIEDZCIE,POMOZCIE,proszę: http://www.dogomania.com/forum/topic/148032-wielbark-pomoc-psom-umowa-radysy/
-
To miejsce przetrzyman,to przepompownia scieków,ogrodzone,jakieś nowoczesne,techniczne urządzenia,zamykane,a w srodku kilka kojcow.W tamtą sobotę był jeden pan,ktory wlasnie zamykal (ok 14 tej).Nie sądzę,żeby kogokolwiek tam wpuszczono,mowie o wolontariuszach,to nie jest schronisko,tylko miejski zaklad komunalny.Pan powiedzial,ze kazdy moze przyjsc po psa - czyli chyba zadnych umow,wizyt etc.O charakterze psów tez nic nie wie,bo i skąd,tyle,ze psy szczepione i odrobaczone,jak twierdzi. Do Wielbarka mam ze 20 km.ale nie mam pojęcia jak to ugryźć...Sama tego nie udzwignę,ogloszen nie potrafię robić,fb - nie mam,jestem zarobionym prowincjonalnym lekarzem.Jakby mi kto palcem pokazal co trzeba,to się nie uchylę od pomocy.
-
Nie dziękuj,przecież to normalna reakcja,gdybym jakoś te psy wyciągnęłą do domów, - to byłoby za co dziękować.Napisałam do moda z prosbą o przeniesienie wątku,ale w sumie...gdzie go przenieść???Nie ma mnie na fb (więc "nie zyję").Chyba będę się bała pojechać tam jeszcze raz...myślalam o zawiezieniu karmy,bo co będzie jak ICH juz nie będzie?Co jeszcze mozna dla nich zrobić?
-
Moja dama dzisiaj wywinęła niesamowity numer :)W cieniu 37 stopni,wyprowadziłam samochód na środek,zeby pootwierac okna i przewietrzyc przed wyjazdem.Mój mikrusek;) uwielbia jeździc! (no tak,są różne zboczenia) Nie mogła pojąc dlaczego ma nie wsiadać."Chooo do chałupy" - mówię."A w życiu!będę dyszeć i leżeć wzdłuż samochodu i jestem obrażona".To sobie leż,myślę. Weszłam do domu,patrzę przez okno kuchenne,czy ona tam dalej leżakuje,a tu...Psica ma łeb w środku auta i coś około połowy psa też jest w srodku,ale tylne łapy ślizgają się po karoserii i nie ma się jak wspiąc,czy odbić...Widok był nieziemski.Wniosek?A co tam upał,jak się czegos chce.Dobrej,chłodnej nocy wszystkim.
-
Na tym odcinku kręgosłupa to b.poważny zabieg.Mogę się odnieść do Twojego pytania jedynie w kontekscie medycyny ludzkiej,ale skoro tu taka cisza,to i tyle moze Ci sie przyda.Postępowanie poop.zależy od tego,jaką metodą przeprowadzony będzie zabieg,ale ograniczenie ruchu na jakis czas moze się okazac konieczne,choć nie na pewno - tu zdaj się na weta.Po zabiegu moze będzie trzeba psa rehabilitować - też pytaj weta.Poza tym - jesli ta pani tak skąpi Ci informacji - skonsultuj się z innym psim chirurgiem,nic nie komentuj,tylko pokaz psa i zdjęcia.Taka operacja udana = zdrowie psa,nieudana = 4łapkowy paraliż...a w razie sytuacji awaryjnej (przed zabiegiem) - na operację masz tylko 12 godzin.A mozesz powiedzieć co się dzialo z psem,ze dogrzebano się tej diagnozy?Jakie były objawy choroby?
-
Zmień koniecznie weta.Pies musi mieć zrobione rtg i usg,zeby ustalić co jest przyczyną zgazowania.Trzeba jej też zrobić badanie krwi.Sama możesz podać Espumisan I No-Spa..Do weta idz jak najszybciej,psa trzeba nawodnić (dozylnie). Jeśli masz taką możliwość - to poszukaj lecznicy całodobowej,czas jest tu bardzo ważny.Nie chcę Cię przestraszyć,ale sytuacja opisana przez Ciebie wygląda poważnie...
-
Cześć,Paula :) To Ci się dziewczyna sprawiła,no,no...Dzielna C.!Foczki rozczulające,niech się zdrowo chowają!Podpisano:B i D.:)A,no i oczywiście,ja!
-
Psioczka - żółty ser jest szkodliwy dla psa,na przysmaki sie nie nadaje.W ogóle się nie nadaje.A smakołyki - do wyboru do koloru w sklepach,przeznaczone specjalnie dla psa.
-
U nas sie sprawdza obroża Kiltix,ale zmieniam częściej niż "ustawa przewiduje".
-
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
bou replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Trzymj się,Semiś...te upały Ci na pewno nie służą,masz 4 dni na odbudowanie szpiku - mało,ale może się udać!Walcz,psino... -
Hmmm... :) Moje 75 kg benusi upałom zdecydowanie mówi NIE,natomiast jedzonko,a jakże - jest przecież niezbędne!Niedobra pańcia zredukowała ilość,bo mniej ruchu etc.Piesa uważa,że to nie jest dobry pomysł i spogląda z wyrzutem z...kafelkow:)
-
Coś słabo szukasz,ale moze to i dobrze? A,dlaczego dublujesz własny wątek?
-
Tak,dobrze byłoby przenieść na Psy w potrzebie.To ja byłam w Wielbarku,robiłam te zdjęcia...te psy są wszystkie do wzięcia od zaraz!Są w dobrej kondycji,ufne i zadbane.Jak im pomóc???? ed.literówki
-
No to popełniasz dwa podstawowe błędy - te karmy są najnizszej jakości,pies potrzebuje jedzenia,nie wypełniacza,O karmieniu - tez poczytaj,bo to ważne dla kazdego odpowiedzialnego opiekuna psa.
-
Pies w znakomitej formie,dzięki za zainteresowanie,Sowa.Po parafinie itp. wszystko wróciło do normy,tyle zeżarł ile wydalił następnego dnia...a gdzie reszta tacki,nie wiemy.Może zimą się wyjaśni.
-
Jak sobie radzą Wasze psy?Z małymi mniejszy problem,choc też istotny,ale wielkopsy...Moja bernardynia jest zniesmaczona...Na dworze gorąco w domu też klimy nie ma...Przy 37st. w cieniu,to i ten cień wątpliwy,poza tym są dwa rodzaje udarów - słoneczny - przy bezpośredniej projekcji słońca i - cieplny,spowodowany wysoka temperaturą.Wody w pobliżu nie mamy.Zycie zaczyna się ok 17- 18 tej,ale i wtedy ozor zwisa do ziemi...Za to pożeracz aluminiowej tacki (Dex,o ktorym pisałam) ma sie znakomicie I ...wygrzewa się na słoneczku.Słabo mi od samego patrzenia...Jak radzą sobie Wasze olbrzymy?
-
Przede wszystkim poełniasz podstawowy błąd.Posiłek do michy,jedzenie,PUSTA miska do następnego posiłku.Nie wolno trzymać jewdzenia w misce z wielu powodow.Poczytaj o tym,oświeć się :).Na wage psa przypada odpowiednia dawka karmy. I pytanie kluczowe - co to za karma?Jaką suchą karmę dajesz piesowi?
-
miałeś już kiedyś psa?
-
CZARNY ZA TM :-) NIE DANE MU BYŁO DŁUGO CIESZYĆ SIĘ WOLNOŚCIĄ :-(
bou replied to Nilsson's topic in Już w nowym domu
Przypomniało mi się...do jednej z klinik w W-wie przyszedł pan z czarnym kudłatkiem.Kiedy lekarz zadawał pytanie o imię - pan jakoś dziwnie się...kręcił.Wreszcie lekarz zniecierpliwiony warknął :) -"no,panie jak mu na imię??A może to nie pana pies?"Gość spuścił głowę i wyszeptał prawie: "Murzyn".I tu wybuchła salwa śmiechu... Wet był czarnoskóry i miał poczucie humoru.(jest swietnym dermatologiem) :) -
Czytaj I moze daj przeczytac hodowcy... "Negatywne skutki kastracji samców: - jeśli zabieg wykonano PONIŻEJ PIERWSZEGO ROKU ŻYCIA PSA, znacząco wzrasta ryzyko osteosarcoma (bardzo agresywny nowotwór kości), - kilkukrotnie zwiększa ryzyko naczyniakomięsaka serca, - trzykrotnie zwiększa ryzyko niedoczynności tarczycy i psa czeka wówczas leczenie substytucyjne do końca życia, - zwiększa ryzyko upośledzenia starczego - dezorientacja w otoczeniu domowym lub zewnętrznym, problemy w kontaktach z domownikami, - trzykrotnie zwiększa ryzyko otyłości, a co za tym idzie wielu problemów zdrowotnych z nią związanych, - czterokrotnie zwiększa ryzyko nowotworu prostaty. Badania wykazują, że ponad 80% niekastrowanych psów powyżej 5 roku życia rozwija łagodny przerost prostaty. Ale kastrowane psy mają większe niż niekastrowane psy szanse na wystąpienie wysoce złośliwego nowotworu prostaty (adenocarcinoma). Kastrowane psy mają także większą skłonność do pojawienia się przerzutów w płucach, - dwukrotnie zwiększa ryzyko nowotworów dróg moczowych" tu cały link: http://www.greynest.com/en/o-rasie-wilczarz-irlandzki/zdrowie/profilaktyka-i-przydatne-informacje/1-cienie-i-blaski-kastracji-psow