-
Posts
4941 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by bou
-
Psioczka - żółty ser jest szkodliwy dla psa,na przysmaki sie nie nadaje.W ogóle się nie nadaje.A smakołyki - do wyboru do koloru w sklepach,przeznaczone specjalnie dla psa.
-
U nas sie sprawdza obroża Kiltix,ale zmieniam częściej niż "ustawa przewiduje".
-
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
bou replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Trzymj się,Semiś...te upały Ci na pewno nie służą,masz 4 dni na odbudowanie szpiku - mało,ale może się udać!Walcz,psino... -
Hmmm... :) Moje 75 kg benusi upałom zdecydowanie mówi NIE,natomiast jedzonko,a jakże - jest przecież niezbędne!Niedobra pańcia zredukowała ilość,bo mniej ruchu etc.Piesa uważa,że to nie jest dobry pomysł i spogląda z wyrzutem z...kafelkow:)
-
Coś słabo szukasz,ale moze to i dobrze? A,dlaczego dublujesz własny wątek?
-
Tak,dobrze byłoby przenieść na Psy w potrzebie.To ja byłam w Wielbarku,robiłam te zdjęcia...te psy są wszystkie do wzięcia od zaraz!Są w dobrej kondycji,ufne i zadbane.Jak im pomóc???? ed.literówki
-
No to popełniasz dwa podstawowe błędy - te karmy są najnizszej jakości,pies potrzebuje jedzenia,nie wypełniacza,O karmieniu - tez poczytaj,bo to ważne dla kazdego odpowiedzialnego opiekuna psa.
-
Pies w znakomitej formie,dzięki za zainteresowanie,Sowa.Po parafinie itp. wszystko wróciło do normy,tyle zeżarł ile wydalił następnego dnia...a gdzie reszta tacki,nie wiemy.Może zimą się wyjaśni.
-
Jak sobie radzą Wasze psy?Z małymi mniejszy problem,choc też istotny,ale wielkopsy...Moja bernardynia jest zniesmaczona...Na dworze gorąco w domu też klimy nie ma...Przy 37st. w cieniu,to i ten cień wątpliwy,poza tym są dwa rodzaje udarów - słoneczny - przy bezpośredniej projekcji słońca i - cieplny,spowodowany wysoka temperaturą.Wody w pobliżu nie mamy.Zycie zaczyna się ok 17- 18 tej,ale i wtedy ozor zwisa do ziemi...Za to pożeracz aluminiowej tacki (Dex,o ktorym pisałam) ma sie znakomicie I ...wygrzewa się na słoneczku.Słabo mi od samego patrzenia...Jak radzą sobie Wasze olbrzymy?
-
Przede wszystkim poełniasz podstawowy błąd.Posiłek do michy,jedzenie,PUSTA miska do następnego posiłku.Nie wolno trzymać jewdzenia w misce z wielu powodow.Poczytaj o tym,oświeć się :).Na wage psa przypada odpowiednia dawka karmy. I pytanie kluczowe - co to za karma?Jaką suchą karmę dajesz piesowi?
-
miałeś już kiedyś psa?
-
CZARNY ZA TM :-) NIE DANE MU BYŁO DŁUGO CIESZYĆ SIĘ WOLNOŚCIĄ :-(
bou replied to Nilsson's topic in Już w nowym domu
Przypomniało mi się...do jednej z klinik w W-wie przyszedł pan z czarnym kudłatkiem.Kiedy lekarz zadawał pytanie o imię - pan jakoś dziwnie się...kręcił.Wreszcie lekarz zniecierpliwiony warknął :) -"no,panie jak mu na imię??A może to nie pana pies?"Gość spuścił głowę i wyszeptał prawie: "Murzyn".I tu wybuchła salwa śmiechu... Wet był czarnoskóry i miał poczucie humoru.(jest swietnym dermatologiem) :) -
Czytaj I moze daj przeczytac hodowcy... "Negatywne skutki kastracji samców: - jeśli zabieg wykonano PONIŻEJ PIERWSZEGO ROKU ŻYCIA PSA, znacząco wzrasta ryzyko osteosarcoma (bardzo agresywny nowotwór kości), - kilkukrotnie zwiększa ryzyko naczyniakomięsaka serca, - trzykrotnie zwiększa ryzyko niedoczynności tarczycy i psa czeka wówczas leczenie substytucyjne do końca życia, - zwiększa ryzyko upośledzenia starczego - dezorientacja w otoczeniu domowym lub zewnętrznym, problemy w kontaktach z domownikami, - trzykrotnie zwiększa ryzyko otyłości, a co za tym idzie wielu problemów zdrowotnych z nią związanych, - czterokrotnie zwiększa ryzyko nowotworu prostaty. Badania wykazują, że ponad 80% niekastrowanych psów powyżej 5 roku życia rozwija łagodny przerost prostaty. Ale kastrowane psy mają większe niż niekastrowane psy szanse na wystąpienie wysoce złośliwego nowotworu prostaty (adenocarcinoma). Kastrowane psy mają także większą skłonność do pojawienia się przerzutów w płucach, - dwukrotnie zwiększa ryzyko nowotworów dróg moczowych" tu cały link: http://www.greynest.com/en/o-rasie-wilczarz-irlandzki/zdrowie/profilaktyka-i-przydatne-informacje/1-cienie-i-blaski-kastracji-psow
-
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
bou replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Nieustające kciuki dla Semika,a dla Ciebie szacun ogromny za to CO robisz i JAK robisz... :* -
Psy powinno się kastrować między 7-12 m-cem życia,nie wcześniej i dalej tak - jak napisała Gryf.
-
A co to za tabletka?Bravecto?Dostał ją po raz pierwszy,tak? Nie dowiesz się na 100%,czy wymioty sprowokował ten preparat,ale pytanie co z ochroną p/kleszczową pozostaje otwarte...Na pewno nie możesz powtórzyc zaaplikowania tej tabletki. Obroża? A psa obserwuj,to nie musi być koniec "atrakcji",albo tabletka była fuj,albo choroba jakaś się zaczyna.Mam nadzieję,że będzie ok.
-
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
bou replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Semik???Daj znać,Ewa. -
Otóż tak właśnie.Bardzo merytorycznie i sensownie. Weźcie Vermox,dla dziecka Pyrantel,a szczeniątko za dwa tyg.ponownie dobrym preparatem odrobacz. Jak Cię niepokój będzie zżerał,to za jakiś czas oddaj do badania kał dziecka,po 3-dniowej zbiórce. Wszystko będzie dobrze,spokojnie!Pozdrawiam,M.
-
Zawracam Wam głowę dalszym ciągiem...sorry.Dex czuje się wybornie,apetyt ma jak zwykle,dziś nie dałam juz parafiny,bo on i tak ma szansę wpaść w poślizg,bo prawie mu po tylnych łapach spływa ten olej.Do namoczonych chrupek dodałam siemienia,dostał też trzy kulki kapusty.No i - znalazłam coś,co na siłę można nazwać kupą...Taki sredniorzadki budyń w kolorze popiołu,ale ani śladu sreberka.To chyba dobrze,prawda?Powiedzcie mi,kiedy będę mogla odetchnąć??No i...gdzie jest ta [...] tacka!?
-
O rettty...one potrafią,nie ma co!Furie - wiem,myślałam o tym,ale ja mam do weta 40 km w jedną stronę,auto bez klimy i ..no wiesz..na razie się nie spieszę. Benia takich zapędów nie ma,jest cięta na takie poduszki z gąbki na fotele ogrodowe - wiecie,ale nie pożre,tylko porozrywa.A ten 'pacjent' raczej niczego nie kradł do tej pory,no ale pachnąca żarciem tacka - cóż...Dziś wypatrzyłam tylko małą kałuże parafiny,ale czy było cos więcej...nie wiem!Jutro trzecia doba,mam nadzieję,że będzie dobrze...Bardzo wielkie dzięki Wam za posty,zawsze to człek nie jest sam.Z tacką,kurczę blade! ;)
-
Leć do innego weta,na takiej diecie,to się niedożywienia doczekasz,a nie kupy!Owszem,szczeniątko bardzo młode,ale musi dostawać pełnowartościową karmę dla szczeniąt (Puppy coś tam -> do wyboru).A jaka to rasa,czy tez wielorasa - niewazne - duże toto ma być,czy małe?To ważne przy wyborze karmy.
-
a ta dieta mleczno -ryżowa,to czemu ma służyć?
-
O,i to jest pocieszający post,dzięki Sowa.Skarpeta - do przezycia,nie kaleczy,zatkać może,to fakt,ale na ogół się pojawia.Moja benusia szczenięciem będąc pożarła rękawiczkę ogrodniczą,potem liczyliśmy...wychodzące palce :)Było 5,a jakże.A pocieszenie w tym,że jak szkło dało radę wydalić,to moze I aluminium da radę... ech...no to czekam,na razie pies czuje się normalnie.(szkoda,że tej tacki złożyć się nie da z tego puzzle!) :))
-
Nie znalazłam odpowiedniego działu - żywienie nie,behawior nie,więc zakladam tutaj. Co niejadalnego udało się pochłonąć Waszym psom i jak się to skończyło? W sobotę,mój 4 latek ONkopodobny 'ukradł' tackę od grilla,taką prostokątną,aluminiową.Były dwie zużyte,odłożone do wyrzucenia, ostała się jedna.Obszukaliśmy z latarkami całe podwórze,a wierzcie mi - to spore wyzwanie,nie mam ogródka jak krolowa angielska - wzdłuż siatki bzy,jaśminy,wiśnie,śliwki.Gęste i dorodne.No,ale mąż się przeczołgał w krzaczorach,bo przecież NIEMOZLIWE jest pożarcie takiej tacki!Trzeba dodać,że chłopak 3 lata temu zabrany ze schronu,dla niego jedzenie to zycie - do dziś.Jak w lutym odmowił wieczornego posiłku,to następnego dnia miał usuniętą śledzionę,komentarz chyba zbędny... No ok...tylko GDZIE ta tacka?Może zakopał?Nie widać. Od rana zaczęliśmy ponowną penetrację terenu,pies w świetnej formie,zjadł jak zwykle przechętnie;)Nagle mój mąż bez entuzjazmu szczególnego oznajmia - "znalazłem".Co,gdzie,jak?Patrzę,a on stoi na środku trawnika,(no tak,poza chaszczem trawnik tez jest)i smętnie spogląda na swoją dłoń.A tam...małe,ostre jak zyletki kawałki tej cholernej tacki.Trudno byłoby zamknąć dłoń,żeby się nie skaleczyć.Zamarliśmy.Mało tego było,bardzo mało,za mało...Żarłok musiał się pożywiać na tymże trawniku.Moja wizja przyszłości naszego psa była dość smętna...jelita,żołądek - sieczka...Rzuciliśmy się na poszukiwania kupska - a jakże,było,pięknie połyskujące fragmentami sreberka...Zadzwoniłam do naszej wetki,tej, ktora usuwała śledzionę - o ktorej podjechać,czy będzie rtg itp.A Pani Kasia z niezmąconym spokojem:"Eeee,spokojnie!Mój (ON) zeżarł trzy(!!!) tacki i wszystko wylazło,dawaj parafinę i siemię lnianę,oraz kapustę kiszoną w kulkach,bo kapusta owija ciało obce osłaniając jelita." No i tak funkcjonujemy - wczoraj i dziś....Na szczęscie mam urlop,więc pies jest pod nadzorem.Pierwszy szok minął,ale mimo lekkiego tonu tej opowieści,prawdę mówiąc...umieram z niepokoju.Powiedzcie,proszę,że będzie dobrze i proszę...trzymajcie kciuki,zeby tacka się zmaterializowała... I napiszcie,czy mieliście podobne doswiadczenia.Pozdrawiam.
-
Jesli ma delikatny przewod pokarmowy,to nic nie zmieniaj.W kardiomiopatii trzeba ograniczyć sól,a karmy wet.jej nie zawierają.Nie ma jakiejs specjalnej diety dot.tego schorzenia.PRZEDE WSZYSTKIM unormuj wage psa,nadwaga przy tym schorzeniu jest niebezpieczna.Powodzenia.