Jump to content
Dogomania

Isiak

Members
  • Posts

    11551
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    7

Everything posted by Isiak

  1. Jaaga, Wy w butach do nieba pójdziecie! Jesteście tak fantastycznymi, wspaniałymi, empatycznymi ludźmi. Wrona pewnie zostanie u Was na resztę życia? Zapewne szybko się oswoi, bo krukowate to odważne i mądre ptaki. Z dzieciństwa pamiętam kawkę i srokę, które były wychowane przez mojego tatę. Żyły na wolności, ale w pobliżu domu, i często wpadały z wizytą do domu, kradnąc przy tym błyskotki, np. łyżeczki z cukiernicy i kolczyki mojej mamy A swoją drogą to los dobrze wiedział, na czyjej drodze tę wronę postawić.
  2. Po rozliczeniu bazarku zakładkowego robię przelew dla Kody na 680 zł. Proszę w wolnej chwili (czy Tola ma "wolne chwile"? ) o potwierdzenie, jak zamelduje się na koncie.
  3. Czekamy Niestety, obawiam się, że będzie totalną nieokrzesaną dzikuską, jak większość ukraińskich psów.
  4. Tak, widziałam zdjęcia rodzinki. Jestem deklarowiczką mamusi
  5. Fajne maluchy. Z jednego miotu, a jakie różne.
  6. Operował moją Islę, ratował to, co jeszcze się dało uratować po tym, jak schrzanili w Chorzowie. Gdyby od razu trafiła do niego, odzyskałaby sprawność Jaaga też jeździ do niego z psami.
  7. Kiedy miałaby przyjechać?
  8. W takim razie zapisz ode mnie 20 zł stałej. Może uda mi się też zrobić bazarek.
  9. Melduję się na wątku. Sunia bardzo wzruszająca Gdzie miałaby jechać, jest miejsce?
  10. Elik, teraz dopiero doczytałam. Ja tę podwyżkę mam za 2024 r. do końca roku płacę 216 zł, po nowym roku 450 zł. Płacę według prognozy zużycia 52 -53 m3 na 2 miesiące.
  11. Jakiej działalności? Normalne mieszkanie w bloku, kuchenka gazowa do gotowania i junkers.
  12. Sunia faktycznie bardzo ładna. Ale gromadka spora do ogarnięcia... Może ta rodzina z Warszawy przygarnie choć jednego?
  13. Ale Tysiu, nie wiem, jak Ty, ale ja na przykład w takiej sytuacji zabrałabym psiunia do weta, żeby sprawdzić czy ma czip, i przejrzała ogłoszenia o zaginionych psach, więc chyba ten ktoś już by sie odezwał. Przynajmniej ja tak robię, jak uda mi się capnąć jakiegoś kota przy miskach, i dzięki temu już cztery koty wróciły do swoich domów, z czego jeden szukany przez 4 miesiące, a drugi przez 6 miesięcy, który w dodatku uciekł po operacji i przetaczaniu krwi, z raną pooperacyjną, właściciele sądzili, że już nie żyje. To tak na potwierdzenie, że cuda się zdarzają i może Grafcio jeszcze się znajdzie.
  14. Wspaniałe zdjęcia! Max jest naprawdę szczęściarzem. Z budy, kojca i łańcucha do łóżka i na spacery w pięknych okolicznościach przyrody
×
×
  • Create New...