Jump to content
Dogomania

konfirm31

Members
  • Posts

    12543
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by konfirm31

  1. Na porannym spacerze, Pręgusa nie spotkałam, za to połowę spaceru, odbyłam w towarzystwie Rudzika :). Był poza budką i jak zobaczył mnie i Bliss, szybciutko podbiegł do nas. Dałam mu z ręki chrupek (przygotowanych dla Pręgusa). Zjadł i chciał jeszcze. Smakowały mu(to te dietetyczne, jelitowe ;) ). Pieknie siadał i zjadał. Bliss, obrażona, odwracała pysk od chrupek(kiedy jej dawałam), ale poza tym, była przyjazna ( ignorowała - to jej modelowa reakcja na niechcianego "obcego"). Przeszliśmy tak spory kawałek - aż pod kościół, z którego akurat wychodzili ludzie po Mszy. Rudzik oddalił się na stronę, zrobił....co trzeba i pobiegł na swoje śmieci. My z Bliss, poszłyśmy dalej. Myliłam się. Rudzik to nie Pirania - głaskałam, miziałam, klepałam. Wyraźnie mu się podobało :). To kolejny piescofajnyjest. Tyle, że bezdomny :(
  2. Mnie się wydaje, że Lecznicy trzeba pomóc z ogłoszeniami i z szukaniem domów, ale najpierw tam trzeba jechać i zrobić zdjecia. I oczywiście, może się okazać, że prędzej sunia i maluszki znajdą domki u kogoś z klientów Lecznicy - pocztą pantoflową, niż z ogłoszeń (coś marnie z tym ostatnio :( ) , ale próbować trzeba. Myślę, że za tydzień, półtora (jak sunia dojdzie do siebie i pewniej się poczuje, a maluchy podrosną), można tam się umówić, przyjechać i pofocić :) Szczylki cudowne, ale mamusia - jeszcze bardziej :). Jak się czuje sunia? Zmartwiła mnie ta tężyczka :( . Jak to dobrze, że jest w takich rękach i pod taką opieką :)
  3. Wspaniały hotelik, który tak na bieżąco informuje na wątku psiaka o wszystkim, co jego dotyczy :)
  4. Myślę o Tobie ciepło :).
  5. Też chodziłam z moimi tymczasami i własną psicą osobno. I w związku z tym, cały czas nic, tylko spacerowałam ;). Wynikało to zarówno z braku ogródka(mieszkamy w bloku), jak i gabarytów psów. Własna ONka + albo drugi ON, albo sunia wielkości boksera i z niewiele mniejszym temperamentem. Wtedy całą uwagę, mogłam skupić na jednej smyczy i jednym psie. Wspólny spacer był do lasu, na łąki itp, czyli razemz TZ i psice bez smyczy, latające i ganiające się do upadu w odludnym miejscu. Po takim spacerze, ostatnie metry do domu, szły na smyczy rozłącznej. Spokojnie i zgodnie.
  6. Malagos, filmy plissssssssssssss :) Koniecznie to chcę zobaczyć :) A nasza Nesia chodzi pół dnia na golaska, bo Aria zdejmuje jej odzienie w 3 sekundy. Wczoraj po chwili spaceru Aria biegała z koszuliną powiewającą w zębach, a Nesia ucieszona ganiała za nią.
  7. Cudowny człowiek, ten Pan Doktór z Ostrołeki :). I pani Doktór - też. Sunia i maluchy, wygrały los na loterii. I to najwyższą stawkę, bo - życie. Jasne, że dom tymczasowy dla całej piątki, byłby najlepszy. Ale to właśnie tylko "jakimś cudem". Może należy wierzyć w cuda?
  8. Cześć, Ewo :). Pręgusa dzisiaj w południe, widziałam od strony zadka, jak biegł Kopernika do Ciechanowskiej. A za nim leciał biały, łaciaty, niziołek. Będę na niego polować z telefonem. W Makowie od ttb, jest Martens, ale od dłuższego czasu, nie ma jej na dogo. Ma dwa piękne stafiki :). Oczywiście, jak sfocę, to umieszcze, a Ty - podsyłaj, gdzie tylko można. Wszyscy mi mówia, że "teraz suczki maja cieczkę" i moja wyobrażnia pracuję. Wszędzie widzę amstafopodobne szczeniaczki, bo Pręgus jest bardzo mobilny ;). Rudzika też dzisiaj widziałam. Spotkałam go dalej od budki. Byłam z Bliss i było OK. Dał się pomiziać, zjadł chrupki.
  9. No, to ja spokojnie czekam na swój syropik i jak zdegustuje, to też napiszę. Też jestem ciekawa wieku Imki, ale rozumiem opory pana doktora, bo to trochę, jak wróżenie z fusów ;). Bafi oceniano i na 2,5 i na 4 latka (weci). Maxa na 4lata(dwaj rózni weci) i na.....8(dwie różne behawioryski). No i bądź tu człowieku mądry :(. No, to ja Imcikowi daję (bez patrzenia do pyska ;)) - 2 lata. Niech ma :)
  10. Najlepiej tę piątkę kotów, które właśnie ogłaszam ;). Ale by była zabawa :megagrin:
  11. Wszystkim zaineresowanym Cioteczkom :megagrin: , uprzejmie donaszam, że u Randy jest lepiej niż bdb i że po weekendzie, nadejdą zdjęcia. Randa jest sobą - łagodna, miziasta, wesoła spacerowiczka. No i ma swoich najlepszych ludzi. Swoje stado, które pokochała z wzajemnością :).
  12. I ja jestem :). Małagośku, cudowne :). I mama i dzieci. I rzeczywiście, w stosunku do mamy - całkiem spore :)
  13. Np, to Panią Starszą, czeka sporo pracy nad przyzwyczajaniem Gacusia do ludzko-psiej bliskości :). Kobieta będzie miała co robić w długie zimowe wieczory ;)
  14. Wrzuciłam Hiltona na forum owczarek pl. Może tam ktoś będzie miał na niego jakiś pomysł. Ja nawet wydarzeń nie potrafię robić i znajomych fejsowych praktycznie nie mam.
  15. TZ malagos mówi, że jak człowiek się uprze i chce żyć, to medycyna jest bezsilna........
  16. No i szybkie uzupełnienie ubytków w tymczasowaniu się szykuje ;). W dodatku - z nawiązką :look3:
  17. Też tak myślę. Biedna mamuśka.......
  18. No coś Ty ;) . Łagodne i spokojne suczynki są na tych zdjęciach :). A na drugim - jeszcze spokojniejszy chłopaczek :)
  19. Z Makowa, od zaprzyjaźnionej Pani :)
  20. Z tym brakiem szacunku, empatii i.....innych ludzkich cech w naszym dzisiejszym społeczeństwie, to - jako osoba wiekowa, śmiem twierdzić, że kiedyś było z tym lepiej - widać, nie nadajemy się ani do kapitalizmu, ani do demokracji. Mnie z Warszawy wygnały właśnie takie zagubione staruszki/staruszkowie, w centrum miasta, czy na Ursynowie.....Z rozpaczą i pustką w oczach. Anonimowi. Tu, jeśli dożyję takiego stanu (oby nie!!), wiadomo będzie, kim jestem i gdzie mnie trzeba zaprowadzić. W młodości ;) samobójstwo planowałam już po 30, uważając, że później już nic dobrego człowieka w życiu nie czeka. Potem - zmieniłam zdanie. Uważam, że żyć powinno się dotąd, dopóki życie ma więcej plusów, niż minusów. A potem - powinna być możność skorzystania z eutanazji. Dla tych, którzy tak myślą. Może i u nas będzie to możliwe i....zdążę się załapać(jak na wcześniejszą emeryturę;))
  21. Bezik - marker ;)
×
×
  • Create New...