[quote name='Abrakadabra']Malagos, może masz rację... Może nigdy nie miał domu?
Mam wrażenie, że ludzi traktuje jak kosmitów, kórzy mają tylko i wyłącznie złe intencje.
Tylko nie chce mi się w to do końca wierzyć, bo nie jest szczeniakiem. W lecznicy (po stanie zębów) określili go na 3 lata.
Ma lekki kamień, ale zęby nie są połamame i starte.
Poza tym sierść ma dość ładną i pozbawioną kołtunów, nie ma pcheł.
Myślisz, że to możliwe, aby pies zupełnie dziki, nie znajacy ludzi , dotyku ludzkiej ręki, samochodu, smyczy, był w stanie przeżyć w lesie i na polu, bez człowieka w takim stanie fizycznym - kilka lat?
Ps. Kaja i Aza ! Dziękujemy w imieniu p.Joli . Adres dostaniesz na PW.[/QUOTE]
Mam onkę ze schroniska.Zachowywała się podobnie jak on. Po tym jak była ciągnieta na petli na widok człowieka sikała pod siebie :(. Ale zdrugiej strony poddawa się i dawała brzuszek do góry .
Jest już dużo lepiej, chodzimy na spacery ale bez smyczy.