Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. [URL="http://dogomania.pl/forum/"][IMG]http://img65.imageshack.us/img65/8432/image001cl4.jpg[/IMG][/URL] Całe towarzystwo... [URL="http://dogomania.pl/forum/"][IMG]http://img102.imageshack.us/img102/3222/image008vy0.jpg[/IMG][/URL] Jina jr. [URL="http://dogomania.pl/forum/"][IMG]http://img102.imageshack.us/img102/1203/image002ga0.jpg[/IMG][/URL] Bilbo jr. [URL="http://dogomania.pl/forum/"][IMG]http://img102.imageshack.us/img102/3536/image009ahy8.jpg[/IMG][/URL] Pałek jr...:loveu: podobny, nie? [URL="http://dogomania.pl/forum/"][IMG]http://img125.imageshack.us/img125/3282/image012aql6.jpg[/IMG][/URL] Pumka [URL="http://dogomania.pl/forum/"][IMG]http://img201.imageshack.us/img201/5425/image007aou8.jpg[/IMG][/URL] Tiger Imiona oczywiście są "robocze":eviltong:
  2. :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: ...wygląda jak braciszek mojej Koralinki... Może spotkają się za TM? Dwa zębatki...
  3. No... w tej chwili w mojej kuchni śpi 5 smarkaczy:evil_lol: Na szczęście pojada wieczorem do Niemiec (mam nadzieję!!!), więc to przejściowe, ale aktualnie mój stan posiadania wynosi 7 psów + kot+ królik + gołąb:diabloti:
  4. To własciwie nie miało byc zdjęcie Mi... Raczej tło fotki Aks. Zrobione trzy dni przed odejściem mojej kochanej, wielkiej Grubej:-( Wtedy nic nie zapowiadało, że nie mamy juz czasu... że za chwilę, za moment nadejdzie CZAS...
  5. Smutka potrzebuje domku jak najszybciej...:-(
  6. Jeszcze nie wiem, na razie jutro jadę z Agą po szczylki;) gg mi zdechło... Moje łobuzy znów szaleją:mad: Ściągnęły worek z karmą i wtrąbiły dobrze ponad KILOGRAM suchej Puriny:angryy: W związku z tym Pałek stęka, że go brzuch boli, a Aksa ma megasr...ę:angryy: Chyba ją normalnie zostawię w wannie na noc... Poza tym były na spacerze w okolicach Niskich Łąk. KrA bardzo zainteresowały dziury uczynioene przez poszukiwaczy skarbów... Przynosiła baaardzo ciekawe łupy- a to cegłę, a to butelkę, szczególnie zaś jej się spodobał spory fragment zabytkowej, porcelanowej umywalki w kwiatki... W końcu dała się przekonać i do domu wróciła zaledwie z grubym, lanym, szklanym kielichem z ubitą nogą:eviltong:
  7. To jak było czesanko, to moja ulubienica pewnie jeszcze wypiękniała:loveu:
  8. Jakie tragiczne spojrzenie:-( Czy coś więcej wiadomo o biedactwie? Jaka jest w stosunku do psów/kotów/dzieci? Czystość? To zawsze ułatwia szukanie domku zastępczego...
  9. Kierowca, powiedzmy mógł nie zauważyć, aczkolwiek...:roll: Natomiast mni8e przeraż kompletna obojetność ludzi, mijających potrącone zwierzę, a nieraz przejeżdżających je po raz drugi:angryy: Wystarczy przeczytać o ostatniej "przygodzie" p.Orzechowskiego, który, ratował potrąconego psa- jak kierowcy jeszcze mieli do niego pretensję... Sama zostałam nazwana kiedyś "poj...ą idiotką" bo ośmieliłam się zatamować ruch na ulicy, żeby zabrać z niej potrąconego kota, zanim go następne auto przejedzie. Kot był zresztą tylko ogłuszony. A może to ja mam bzika, ale w trasie zatrzymujemy się zawsze przy leżacym na poboczu zwierzaku- nie potrafiłabym pojechać dalej, bez pewności, że ten pies/kot jest naprawdę martwy i nic już nie można zrobić.... Jednocześnie porażająca jest koszmarna niefrasobliwość włascicielki:angryy:
  10. No i nie było dziś sterylki, z różnych wzgledów przełożona na przyszły tydzień:roll: Pałek ma nadziąślaka, wet mówi, żeby usunąć szybko, bo może zezłośliwieć:-( więc, chociaż umieram z nerwów, we wtorek, albo w środę zabieram małego na zabieg... W dodatku Aldona dzwoniła, że ze skórą Kongi się pogorszyło i chyba też musi do lekarza:-( Katastrofa!!!!
  11. :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-(
  12. Dzięki!!! Trzymajcie z całej siły...:-( PS.Gołąb wrócił... Po prostu wmaszerował bezczelnie do sklepu cioci, wlazł pod krzesło i zażądał żarcia:crazyeye: Niestety, coś musiało go niemiłego spotkać po drodze, bo ma spuchniete skrzydło w stawie... No i chyba postanowił udać się po pomoc tam, gdzie ostatnio mu pomogli, spryciul jeden. Tak więc jego też czeka wizyta u weta... Szpital, kurna, normalny szpital!!!!
  13. Boże, jestem załamana:placz: Pałek miała kolejny atak, a ma średnie na jeża wyniki wątroby... więc lepiej, żeby jak najdłużej nie podawac leków przeciwpadaczkowych:shake: Ale najgorsze, że wczoraj przeglądałam mu zębole (myję, ale co jakieś miesiąc- dwa robię dodatkowe doczyszczanie) i odkryłam jakąś narośl:eek2: takie coś, nieforemne, nie jak krosta, tylko raczej jak... wodorost? no w różne strony się rozgałęzia... Nieduże, może z 1/2 cm max, ale dwa miesiące temu tego nie było... Zaraz lece do weta, uprę się przy badaniu histopatologicznym, tylko nie wiem, jak to można usunąć- czy da się w miejscowym znieczuleniu? Na narkozę się nie zgodzę, bo PAłek ma 13 lat, padaczkę i miał kłopoty z serduszkiem...:-( A jak wyjdzie coś złego? Kurde, nie mogę, nie przeżyję, jeśli jeszcze akurat Jemu coś sie stanie...:-( [B]BOJĘ SIĘ!!!!!![/B]
  14. Dzisiaj moja pannica niedobra tak sie rozbrykała w zabawie, że razem z patykiem porwała paniowy spory kawałek skóry z palca:placz: Ałaaaa!!!! No i biegamy dużo, trochę tak na zapas, bo po sterylce chyba będzie kilka dni przerwy- nie mam pojęcia, jak wkładać ją do wózka, tak żeby było bezpiecznie dla szwów, więc wolę wcale nie ryzykować... Poza tym wyakazałm się kompletnym brakiem pomyślunku- byłyśmy dzisiaj w sklepie kupować buty- tak tak-dla KrAksy:evil_lol: zobaczymy jak się sprawdzą w roli ochraniaczy... Ale z przejęcia nie wzięłam rachunku, ani tym bardziej faktury, więc nie mam co podesłac do AFN:roll: A z kaską krucho- i tak po odejściu Mili zaniedbałam rachunki:-( 9.12.06 było -161,50 potem ciotki przysłały 200 zł, ale wydałam ok.60 zł na leki, których Mila nie zdażyła zużyć:-( , więc wyszło mniej więcej na -20... Ile wydałam na paszę i inne dla Aksicy w międzyczasie, ie wiem... nie miałam głowy:shake: w każdym razie jeszcze zgodnie z życzeniem Beata J. wykorzystałam resztę kasy z wpłaty na Miśkę - 80 zł, no i jestem goła jak święty turecki... Z bazarku troszkę kasy wpłynie, będę zresztą wystawiała coraz to nowe rzeczy, więc przeżyjemy, ale różowo to nie jest:roll: Dobra koniec narzekania, idę naświetlać cholerną odleżynę (goi się opornie, ale jednak)...
  15. Cioteczki jakie wy zdolne:razz: Hehehe... to ja się też pochwalę... ponad rok uczyłam się baletu, ale biorąc pod uwage mój obecny wdzięk ruchów i subtelność, to była wieeelkaaa porażka nauczyciela...:diabloti:
  16. NA pewno jej nie podpowiem, sama wymyśli jak to sie robi prędzej czy później...:evil_lol: Aksica poszła dziś ze mną do sklepu, w którym jakoś wcześniej nie byłyśmy i zrobiła jak zwykle furorę... Wyszła wymiziana i wypchana ciasteczkami, krakersikami i karmą, bo kochane panie testowały, czy na pewno jej wszystko smakuje:evil_lol: a Aksa kocha jeść!!! Zawsze!!!! Wszystko!!!
  17. Może po prostu zmienia fufro?;)
  18. A guzik!!! Niech się wypcha... morelami... jogurtem zwędzonym wczoraj... resztką płatków z mlekiem... PARÓWKAMI!!!! i kanapką z poranka. To efekt łowów przez ostatnie trzy dni.:angryy: Złodziejski kundel!!! A jak czegos nie może sięgnąc, to Pałek zaraz jej pomaga:angryy: Poza tym Pałek to jednak super przekochany chłopak:loveu: Ponieważ Aksica się nie może sama podrapać, to PAłek ją ... iska:crazyeye: Normalnie zebami delikatnie wygryza, tak jak pies łapiący pchełki... a ta małpicha tylko się nadstawia:evil_lol:
  19. Sterylka coraz bliżej, a ja mam coraz większego nerwa:roll: Poza tym dzisiaj wypuściłam gołębia- ciężko obrażony odfrunął na gzyms i zacząl się czyścić... na tak, zero wdzięczości!!! KrAkulec śmiga na naprawionym wózeczku jak dzika, ale jak trzeba to chodzi przy nodze coraz ładniej. I nawet na komendę waruje (jak mam w ręce parówkę:evil_lol: ). Za to pożarła ściągnięte z biurka suszone morele:angryy: i próbowała otworzyć słoik powideł śliwkowych... Na szczęście turlanie nosem nie dało efektu, a zębami nie było jak złapać, więc moja kolacja się ostała:evil_lol: Korenia, Pana Ropuchę!!!:mad:
  20. Nie wiem... ja dokładnie z takich względów zrezygnowałam z kastracji Pałka... :roll: Myslę, że trzba rozważyć co jest większym zagrożeniem- znieczulenie (jednorazowe), czy pobudzenie (wiele razy)... W sumie to żałuję decyzji, bo widziałam jak sie męczy, kiedy czuje sukę. Na szczęście z wiekiem (13 lat)stał się mniej pobudliwy i już nie leci na wszystko co się rusza:evil_lol: A w ogóle trzymajcie, proszę, kciuki w sobotę, bo moja KrAksica ma sterylkę...
  21. Nużyca jest obecnie jak przynajmniej do zaleczenia... Pewnie, że wymaga to zachodu i niestety jest niewykonalne w warunkach schroniskowych, ale żeby od razu skazywać te psy na śmierć? :shake: Natomiast fakt, wprowadzanie zdrowego psa między zarażone to juz więcej niż barbarzyństwo...
  22. Trzymaj się:calus: tutaj wszyscy jesteśmy z Tobą!!!! Jeszcze jedno pytanie- czy pamietasz, jakie były błony sluzowe? Tzn. dziąsła, spojówki... Normalne, blade, sine? Bo wykluczając skręt, mamy jeszcze opcje- krwotok wewnętrzny, albo niewydolność krążenia... Skoro brzuch był jakby napełniony płynem. Szczególnie, że jak piszesz, spadała temperatura...
  23. Słuchaj nie chcę sie mądrzyć, ale czy to nie był skręt żołądka? Może częściowy, ale tak by to wyglądało... Napięty, spuchnięty brzuch, próby wymiotów, silny ból... I w efekcie martwica, stąd zakażenie nerek i postępująca niewydolność... Tylko ten krwiak... Cholera, a może np. puścił szew i nastąpił krwotok do jamy brzucha? To by zwiększyło ucisk na przeponę i dało takie objawy duszenia i wzdęty brzuch:-( Wiem, że to straszne, ale szkoda, ze nie zdecydowałaś sie na sekcję- byc moze miałabś podstawy do oskarżenia wetów... bo coś spieprzyli to pewne. I naprawdę strasznie, tak strasznie Ci współczuję:-( Sama straciłam w Święta moja Milę:-( Teraz biegają gdzieś tam razem, czekając na nas- przynajmniej chcę w to wierzyć. I są już zdrowe i nic ich nie boli...
  24. Jeszcze jedna fotka- pościg Aksy za Kongą:evil_lol: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/"][IMG]http://img479.imageshack.us/img479/3543/image003afa8.jpg[/IMG][/URL]
×
×
  • Create New...