Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. To całkiem spora panna:p No rzeczywiście, Anioły Wam się rozmnażają.... :evil_lol: mogłyby u nas też:evil_lol:
  2. No to ciotka ulv tez się wklei... kurcze, prawie w ogóle nie mam swoich fotek... chyba ze z horroru pt. "Aks po operacji- pacyfikacja", ale tam i tak paszczy nie widać:evil_lol: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/"][IMG]http://img409.imageshack.us/img409/8339/dsc08600agv5.jpg[/IMG][/URL]
  3. Ha!!! A dziś mam pięknego siniola na ręce, bo Aks koniecznie chciała mi pokazać zdechłego szczura za siatką i złapała mnie za rękę zębcami... Pałek ma się nieźle, ale jeszcze nie był ciachany, bo się podziębił chłopak i kaszlał... ale i tak mu nie odpuszczę. A na Aksę to chyba kurcze faktycznie bunkier i pręty z hmm... stali? Irydoplatyny? Bo kenelówkę rozwaliła a drzwi to nawet nie mówię jak wyglądają i jak się ją zamknie to próbuje zębami łapać za klamke, a jesli nie daje rady to ogryza futrynę:mad:
  4. Cały czas jestem zdania, żeby mu szukać tymczasówki, bo jednak leczenie w domu jest chyba efektywniejsze niż w najlepszym schronie:roll: no bo łatwiej poświęcić odpowiednio dużo czasu jak sie ma kilka psów niż kilkaset pod opieką, nie?
  5. No to może powinnam robić obdukcje? Np. na okoliczność siniaków na nogach... o! po spacerku letnim mam ciągle szramę:-( jak mi przejechała nakrętką od śruby po nodze... i jeszcze podrapane ręce i przejechane stopy...:-( Może ją pozwę o odszkodowanie? W końcu ostatnio jest bogatsza ode mnie:evil_lol:
  6. "Mrówki w dupie"... :megagrin: :megagrin: :megagrin: rany, to najlepszy opis pasujący do KrAksy jaki czytałam:klacz:
  7. Będę, no chyba żeby... :evil_lol: Ale nie jestem pewna, czy KrA nie rozpracuje kagańca ze skóry... ona zołza, nawet kenelówkę rozłożyła... Tzn. coś mi się szykuje na weekend, ale na uszach stanę coby pojechać:evil_lol: Aha- zapomniałam napisać, że Aksica też jest naświetlana lampą, szczególnie na odleżynę to ładnie robi, ale inne kawałki też naświetlam:p
  8. A myślisz że w Radomiu jest jakis naprawdę sensowny fachowiec? Tak pytam... nie znam miasta i tamtejszych wetów, a to mi się wydaje ciężkim przypadkiem i chyba powinien go obejrzeć ktoś z dużym doświadczeniem i wiedzą... Ale do Warszawy czy Wrocka to kurcze kawał drogi:shake:
  9. Wydaje mi się że on potrzebuje chocby tymczasówki... I na pewno zdała by sie konsultacja u jakiegos specjalisty, prawda? :roll:
  10. Słuchajcie, potrzebuję znać adres, żeby dziewczyny mogły wpłacić na konto:evil_lol:
  11. Właśnie, fotki!!! :lol: To wszystko po prostu roztargnienie... Oj z gotowaniem to ja mam zawsze kłopoty... a to zapomnę o ryżu i spalę, a to jajko bez wody gotuje, a czajniki już trzy wywaliłam....
  12. Ja też chcę znaleźć 90 zł....:roll: A w ogóle to i tak mnie nie przebijecie... zgubiłam worek w którym były zimowe ciuchy: kurtka, czapki i szaliki i ogromne ponczo... :shake:
  13. Chyba wiem, o co chodzi z tą rehabilitacja, ale chętnie bym to obgadała osobiści... no na pewno zadzwonie, jak tylko doładuję komórkę:cool3: Z KrA jest taki problem, że przykurcze są od początku, szczególnie w tej łapce z odleżyna... W tej chol...ej lecznicy Aksica leżała 10 dni właściwie oparta na jednym biodrze całym ciężarem... stąd odleżyna i przykurcz. I juz cały czas łatwiej ćwiczyć i rozciągac tą drugą łapkę. Odleżyna i tak goi sie świetnie, bo na początku miała rozległą martwicę tkanki i dziurę do kości i pod skórą:shake: JEśli chodzi o mięśnie, to jeszcze wykorzystujemy odruchy miejscowe- jak sie szczypnie łapke, to ona sie kurczy i wtedy mięśnie same pracują, podobno to lepsze niż tylko masaż i zginanie... Pomierzę Aksę i podam wymiary, ok? Bo ten nasz wózek niestety pozostawia nieco do życzenia, szczególnie w kwestii niezawodności:roll: No i niestety prawda jest taka, że uszkodzenie rdzenia w naszym przypadku jest raczej zbyt poważne, a w dodatku zaniedbanie + nieudana pierwsza operacja... :shake:
  14. Hmm... mimo wszystko wydaje mi się, że nie do końca da się porównać dingo z wilkiem, chociażby dlatego, że dingo jest zwierzęciem wtórnie zdziczałym... Co do trzymania dingo w bloku- tutaj sytuacja wydaje mi się podobna do sytuacji psów "ruchliwych". Tzn z dwojga złego, lepiej trzymać dingo w bloku, jesli mu sie zapewni odpowiednią dawkę ruchu i zajęcia, niz pozostawionego samemu sobie w ogrodzie. Bo na pewno zacznie dziczeć, próbować ucieczek... Swoją drogą pierwsze słyszę, żeby zoo sprzedawało szczenięta dingo:crazyeye: ...jedynie kiedyś czytałam książkę, bodajże "Psy i psowate" ? gdzie autorka opisuje przyjście na świat mieszańców dingo i kundliczki....
  15. Wiecie... Wczoraj śniła mi sie Mila. Taka piękna jak nigdy... puchata... bialutka... I jak nigdy tutaj sie nie zdarzało, bawiła sie z psami, wesoła, taka swobodna i usmiechnięta.... Wołałam ją, wołałam!! A ona tylko się obejrzała machając ogonem i odbiegała coraz dalej z jakimś łaciatym dużym psem i chudym jasnym owczarkiem... Biegła lekko, wesoło, jakby ktos zabrał od niej cały ciężar przejść i chorób...
  16. Celinko, i teraz właśnie musisz być z nimi... nasi czworołapni bracia tęsknią tak samo po stracie przyjaciół jak my... może jeszcze bardziej:-( Wiesz... Jak Pałek brał podusie Mili i wąchał ją to widać było, że autentycznie płacze... Przytulałam go bardzo mocno i nie trzeba było słów, razem płakaliśmy:-( Zaśnij... one wracają do nas w snach.
  17. Rany...:-o wózeczek to rzeczywiście jak z nieba, bo ta poffora wszystko potrafi rozwalić... Zdaje się że mamy anioła:loveu: Aksa jest masowana, ale te piekielne tylne łapki ciągle się mimo wszystko przykurczają. Najlepiej było w lecie, bo wtedy dużo pływała (właściwie prawie codziennie). Natomiast, co do żarła, hmm... powiem tak- Aksa nie ma problemów z trawieniem, zaparć, wzdęć... ale za to karma nie może być zbyt "lekka", bo wtedy jest zbyt wolna kupa i wpadka:roll: No i kurcze "testowo" najlepiej się sprawdzały karmy wysokoenergetyczne, wszystko było slicznie. Albo gotowane, za to z dodatkami w postaci np. kostki cielęcej do gryzienia czy np. z chrząstkami, szyjka kurczaka itp... Ha! Zaparcia to miała jak zjadła całą tackę kradzionych szyj indyczych, albo ponad kilo korpusów... Nawet jak zżarła gips to nic jej nie było:eviltong: Nie zapominajcie, że Aksa to bardzo młody pies i jej zapotrzebowanie na ruch więc i energię jest duże, a w dodatku karmy wysokoenergetycznej można podawać mniej objętościowo, przynajmniej tak nam polecał wet:roll: Martwią mnie te nadgarstki... Kurcze a może dałoby się zastosować jakieś lekko usztywniające ochraniacze? Tak sobie gdybam... No i na razie stosujemy w diecie np. galaretę z nóżek... może faktycznie dodatkowo jakieś suplementy? Anda, ogólnie, jeśli nie masz nic przeciwko to Cię z chęcią wykorzystam, bardzo bym chciała pojechać na tą konsultację do Warszawy... i przymiarkę by się od razu zrobiło KrAksy do wózeczków:lol: Co prawda chodzić to ona juz nie będzie, ale najmniejsza poprawa to duużo!!! Niechby chociaż czucie było- wtedy zniknie ryzyko, że sobie np. nogę przygniecie i zrobi sie zastoina i obrzęk, bo jakby czuła to zmieni na czas pozycję. Ogólnie: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi:
  18. Klucz nasadowy z wymiennymi końcówkami do dokręcania nakrętek... tzw. grzechotka, bo ma kółko zapadkowe i kręci się w jedną stronę grzechocząc:evil_lol: Potrzebne do obsługi KrAksy:evil_lol:
  19. Aks ma metalowy:mad: załatwiła mnie na cacy... warga spuchnięta i siniak:mad: ale i tak ją zapakuję:diabloti: Aguś niech piszą, niech piszą... zawsze nam się reklama przyda... ....aaa, tylko kurcze nie wiesz, czy mail do Anashara doszedł, bo mi znów cóś szwankuje:angryy: I jeszcze mam pytanie- mogę z funduszy Aksowych kupić klucz grzechotkę do nakrętek? Bo cięgiem coś przy wózku majdruję...
  20. Dziewczyny, co sądzicie na temat tej karmy? Podpatrzyłam na wątku Faraona;) [URL]http://www.telekarma.pl/p741-royal.canin.special.club.he.20kg.htm[/URL] Może by to KrAkuli kupić? A kaganiec... chciałam to mam:angryy: Aksa mnie wczoraj przywitała entuzjastycznie, ja się pochyliłam, żeby jej zdjąć, ona podskoczyła i... mam rozwaloną paszczę w dwóch miejscach:angryy:
  21. Niedobrze:shake: Niestety domy tymczasowe to największy ból... Jeśli sunia mało zgodna, to ja jej nawet awaryjnie wziąć nie mogę, bo nie mam żadnej ozliwości izolacji, a muszę niekiedy wychodzić:shake: Przepraszam... wszyscy znajomi juz z góry mówią, że nie dadzą rady, nie chcą, mają sesję, itp....
  22. Ja bym próbowała namówić malca do ssania mamy oprócz butelki. W mleku suki są rzeczy, których w sztucznym nie ma:shake: m.in. przeciwciała...
  23. Skróciłam czas licytacji więc niedługo powinny wpłynąć pieniążki od Jony za książkę;) Nie dziwię się Pikusi, że pokochała Alex... skoro otrzymała od Niej tyle czułości i dobroci, może po raz pierwszy w swoim życiu? :loveu:
  24. Fajny pomysł... można sobie nareszcie popatrzyć, jak kto wygląda:evil_lol:
  25. Doroto, prosze dbać o siebie:mad: Widziałaś już to: http://www.sabina.studioonline.pl/ ?? Ta sunia jest chyba też chora na spondylozę i jeździ na wózku... Można się skontaktować z Robertem, strasznie miły człowiek, na pewno też Ci coś doradzi:lol:
×
×
  • Create New...