Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. No właśnie:shake: Tyle, że foliowe to też złe rozwiązanie- policzcie, przecietnie 2-3 kupy dziennie od psa. To na rok daje ponad 1000 woreczków:roll: czyli koszmarną górę śmieci... Pomijam fakt, że kupa bez woreczka się rozłoży i rozpłynie, a w woreczku sobie trwa, zwiększając objętość odpadów. No chyba, że ktoś wymysli sposób na recykling goowienek:evil_lol: a ludzie bedą do pojemników z pieskiem wrzucać tylko to....
  2. Aksa i prawko:turn-l: dobre!!!! Okazuje się, że jednak ukochanym zajęciem Aksicy jest ganianie wszystkiego co sie rusza... Dziś na szczęście powsztrzymał ją płotek, bo bym z fosy kundla łowiła:mad: Bo zobaczyła szczurasa!!!! DWA SZCZURASY!!!! I jak zastartowała, to tylko ryknęłam "KrAksa, stój, zostaw tego szczura!!!!!" Ona wyhamowała na płocie, a jacyś ludzie popatrzyli na mnie jak na debilkę:mad: Pałek na szczęście miał spóźniony zapłon i dał sie wyhamować....
  3. :roflt: :roflt: :roflt: ciepłe.......... A ja mam pytanie- bym wolała do papierowego woreczka, ale jak to technicznie rozwiązać? no bo foliowy to na łapę załozysz, a papierowy nijak...... bo ja sprzątam, przy Mi sie nauczyłam- zostawić "bombę bernardyńską" to jednak jakoś nie ten teges....:evil_lol:
  4. Wiesz, moja ciotka mieszka w ścisłym centrum Wrocławia, a kiedy jeszcze miała koty wychodzące, to jeden wrócił ze śrutem w nodze:angryy:
  5. No właśnie z tym problem... Wedel jest na wózku, Wanilka ma raka.... kto je zechce?:-( No nic, będę kombinowac, kur... żeby nie te plany moje szpitalowe:shake: i tak się ciągle odwlekają....
  6. Ktos wysłała maila o tym, że potrzebana kasa na leczenie Kory i wkleił zdjęcia jeszcze łysej:angryy:
  7. Wedel, Wanilka i Diana maja trafić do schronisk 20 b.m. o ile nie znajdą się domy lub tymczasy:-(
  8. Ja mam nadzieję, że Wedel trafi do qroqiet, bo to jak dla mnie najlepszy mozliwy dom- widać przede wszystkim chęć i zaangażowanie:cool3: a to naprawde ważniejsze od basenu i nie wiadoo jakich luksusów, bo jak sie chce to można, a jak się nie chce, to złote kółka nie pomogą...
  9. Aaaa... w takim wypadku to możecie na zapsienie liczyć jak najbardzieej.....:diabloti:
  10. Na to naprawdę nie ma słów:shake: Anda, trafiłam na wątek, jak widać... trzymam kciuki za psiaka!
  11. Przepraszam Celinko, że na Twoim wątku... po pierwsze Wedel i Wanilka z Psiego Losu maja trafić do schronów... nie wiem co robić... zabrać któreś do siebie? ani miejsca, ani kasy na opiekę nie mam:shake: dwa wózkowce w mieszkaniu na prawie trzecim piętrze? a ja mam szpital w perspektywie:shake: ...poza tym jakiś ............ próbował/próbuje? wyłudzić kasę posługując się zdjęciem i opisem Kongi....:angryy: wysłał maila do osoby z dogo:angryy: Poza tym się paskudnie czuję ze zdrowiem, bolą mnie stawy w dłoniach koszmarnie i dawne złamanie też... i auto zdechło nie wiem czy nie na amen....a bez autka nie ma wyjazdów zamiejskich ani zakupów większych, wszystko trza dygać:shake: no i mnóstwo innych problemów większych i mniejszych..... głupie to życie jakieś takie.
  12. Pałek, KrAksa, 10-letni kicior perski, królica i gołąb,który właśnie sobie wymyslił okres godowy i tokuje:mad: i ciekawe co jeszcze sie trafi... (odpukać).
  13. No... ja mam wybitne wyrzuty sumienia:shake: w końcu pośrednio jestem odpowiedzialna za "wylądowanie" Wedla i Czarusia w Psim Losie:oops: Nie wiem jeszcze co zrobić, ale na pewno nie pozwolę go odwieźć do schroniska.... Zreszta dla Wanilki to też najstraszniejsze wyjście z możliwych:-(
  14. Dzięki dziewczyny, strasznie kochane jesteście...:loveu: to mnie podnosi na duchu, chociaż mam okropny dzień, strasznie sie zmartwiłam wieściami z Psiego Losu i w ogóle,....
  15. Piękne kwiatki.... wzruszające:-( Mam dziś podły dzień............................
  16. Kompletnie "nie kumam" twojej wypowiedzi, Przyjaciel_koni....:shake: Miałam wrażenie, że ma ona na celu pomoc w znalezieniu odpowiedniego domu dla Wedla przez ustalenie zawczasu, jak wygląda kwestia opieki nad psem inwalidą i jakie moga sie pojawić problemy... ale pewnie się mylę:roll: Ogólnie jestem załamana:shake: :shake: :shake:
  17. Może dlatego, że oba sa bardziej "przypodłogowe" niż Aksa:evil_lol: zdolne chłopaki!
  18. Ha, to ja się wypowiem:evil_lol: Aksa zostaje sama, może nie na 10 godzin, ale na 6- 8 to tak. Bez spaceru w połowie.... Podłoga jest w linoleum, ale kawałek jest deseczek(brak funduszy na wykładzinę:oops: ), co niestety kończy się czasem skrobaniem goowienka ze szpar. Ale żadko. Z czasem układ pokarmowy sie stabilizuje, nie zapominajmy, że pełna adaptacja organizmu do sytuacji zajmuje parę miesięcy, czasem rok... Z czasem pieluszki prawdopodobnie będą coraz mniej potrzebne. Pamiętajcie, że Wedel nie jest psem chorym u którego proces niszczenia kręgosłupa postępuje (jak u niektórych staruszków), tylko psem po wypadku-jego stan się nie pogarsza... Moja łobuzica zostaje oczywiście bez wózka- problemem w mniejszym stopniu jest wywrotka (pies i tak jak sie uprze, to wyjdzie z wózka), ale pies na wózku obciąża stawy przednich łap, a nie może się położyć, żeby odpocząć. Aksa ma ochraniacze, które regularnie przegryza.... Nie mam ogródka, mieszkam na 2,5 pietra (50 wysokich schodów) w środku miasta. Mieszkanie niewielkie, ale przystosowane do psów- bez pułapek, rzeczy niebezpiecznych, kabli na wierzchu itp... Trzeba szczególnie zwracać uwagę, żeby drzwi były albo zamknięte na klamkę, albo otwarte szeroko, bo faktycznie psiur może się zaklinować. Nigdy, poza okresem bezpośrednio po operacjach nie musiałam Asicy zanosić na posłanie, sama pędzi:evil_lol: jak również bawi się z Pałkiem (bez wózka), i mimo moich protestów szaleje po chacie:roll: Moje psy zaakceptowały inwalidkę bez problemów (a nie są to psi zgodne), także psy na spacerach po krótkiej konsternacji na widok wózka (o rany, a co ona ma na sobie??) z reguły akceptują inność Aksy. Bywa, że szaleje w stadzie 10-15 psów i nie ma żadnej dyskryminacji... W końcu, psy sie nie zachowują już całkiem tak jak wilki- gdyby próbowały zawsze eliminować "osobniki ułomne" to nie byłoby możliwe szkolenie psów- przewodników i asystentów... Moim zdaniem qroqiet wykazuje bardzo dużą odpowiedzialność i ogromną chęć "adaptacji" do potrzeb Wedelka... nie wiem, czy znajdziemy kogoś odpowiedniejszego... Na moje apele o dom dla Aksy odpowiedziała dosłownie jedna osoba... i zamilkła.
  19. Biedna cioteczka Witchpati jest okropnie chora, kręgosłup jej sie zepsuł:shake: i do kompa nie siada, a na dodatek Dawcio znów przeziębiony... Kazali pozdrowić ciotki serdecznie:lol:
  20. [B]Pływanie bezwzględnie!!!![/B] Niezależnie od możliwości postawienia psa na nogi, pływanie jest świetnym masażem, a zarazem ćwiczeniem- po pierwsze wzmacnia mięśnie przednich łap, nie obciążając stawów, po drugie w dużym stopniu pozwala walczyć z przykurczami i kłopotami krążeniowymi:razz: A jeśli jest szansa na porawę, to właśnie pływanie stanowi bardzo ważny element rehabilitacji... My czekamy tylko na ciut cieplejsze dni, bo jednak z Aks trzeba włazić do wody:evil_lol:
  21. Kurcze człowiek na chwilę spuści ciotki z oka, to tyle napiszą, że potem czytać i czytać trzeba:mad:
  22. No taak... takie obrażenia sa wpisane w urok posiadanie czworołapa:evil_lol: A oto dokumentacja zniszczeń, spowodowanych przez KrA: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/"][IMG]http://img459.imageshack.us/img459/9864/image007of4.jpg[/IMG][/URL] ...framuga i ściana... [URL="http://www.dogomania.pl/forum/"][IMG]http://img299.imageshack.us/img299/4927/image008jz6.jpg[/IMG][/URL] ...zbliżenie- widac cegły wyłażące spod tynku... [URL="http://www.dogomania.pl/forum/"][IMG]http://img299.imageshack.us/img299/1479/image010rp4.jpg[/IMG][/URL] ...i całość razem z drzwiami, które straciły listwy i część farby. Jak widać wcześniej już raz było gipsowane:shake: Na ostatniej fotce w rogu widać nochal sprawczyni:mad:
  23. Zobaczycie, dziewczyny że jeszcze będzie dobrze z Malinką, a ja mam cichą nadzieję na powtórkę z Kongi;) która też była kompletnie łysa (chyba gorzej, bo miała otwarte rany) i bardzo mocno zagłodzona... A teraz jest piękna:lol: Oj co ja wam będę truła zobaczcie: [IMG]http://www.psy.info.pl/schronisko_wroclaw/dr/dr_20061025_lucy_po_przyjeciu_400_320.jpg[/IMG] ...ten fragment futra na karku był jedynym jaki miała, wokół sromu były otwarte rany do tego przecięte albo poszarpane końce uszu.... i koszmarne wygłodzenie... [URL="http://www.dogomania.pl/forum/"][IMG]http://img101.imageshack.us/img101/7774/image025so3.jpg[/IMG][/URL] A tak jest teraz- [B]4 miesiące[/B] później.... Więc myślę, ze mozecie być optymistkami ciut większymi, hmmm? Trzymam kciuki za Malinkę!!!!
  24. [quote name='Koperek']Chyba nie jest najlepiej:-( , ale o tym to już dziewczyny osobiście napiszą... Co nie zwalnia nas od trzymania:thumbs: :thumbs:[/quote] No to trzymamy z całych sił... i czekamy na wieści z niepokojem:roll:
×
×
  • Create New...