-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ulvhedinn
-
Może i artykuł głupio napisany, ale niestety niebezpodstawny... Niestety prawda jest taka, że selekcja prowadzona głównie pod kątem eksterieru odbiła sie w wielu rasach fatalnie na zdrowiu i psychice, a i sporo cech cenionych w danej rasie nijak tej rasie na dobre nie wychodzi. Wystarczy wspomnieć nadmierne skrócenie kufy u BF, mopsów, pekińczyków, czy shi-tzu, kątowanie i niski zad u ONów, okrągłą głowę cavalierów, czy dążenie do miniaturyzacji cziłek.... Niestety to nie przypadek, że legendarny Barry zginął (!) w wieku 17 lat, a dzisiejsze bernardyny dożywają 10, w porywach 12 lat... :( Wiecie, jestem miłosniczką kotów perskich. Pierwszy mój pers, zmarły w zeszłym roku rodowodowy Amber ze starej linii miał wypukły pyszczek, umiał zapolować, umyć się, był zwinny i silny. Teraz mam kolejną persiczkę, już drugą- ma skrajnie skrócony a właściwie wklęsły pyszczek. Taki kot nie umie się sam umyć, trzeba mu wycierać zadek, czyścić oczy, nos, ma kłopoty z oddychaniem, jest mu za ciepło, za zimno, sierść wymaga nieustannej pielęgnacji, a do tego dochodzą skłonnosci rasy do niektórych chorób, m.in. niewydolnosci nerek. niestety ale to jest zwierzak skrzywdzony w imię "dążenia do piękna". I wiele jest też takich psów...
-
[EMAIL="M@d"]M@d[/EMAIL], jakby mysliwy blisko mnie zastrzelił psa, to następnie ma do wyboru zastrzelić mnie, albo się modlić. I to szybko.
-
Pucek (Frędzelek)- to niemozliwe,ale..wrócił do swojego domu!!!!
ulvhedinn replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
Niesamowita historia!!!!!! -
Zaczynam mieć nadzieję że w końcu któryś myśliwy trafi na wk... go właściciela psa, posiadającego broń (najlepiej przedstawiciela tzw elementu przestępczego)........
-
TRAGEDIA!! Sunia z urwaną łapką!! JUŻ W DOMU STAŁYM! :)
ulvhedinn replied to eneda's topic in Już w nowym domu
O boziu...... -
czy ślepota musi oznaczać dożywocie w schronisku?? za TM
ulvhedinn replied to iwona213's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A wogóle co to znaczy zaczepny? Rzuca się na oslep na inne psiaki, czy po prostu kłapie ostrzegawczo, żeby w niego nie właziły (sporo niewidomych psów tak robi)... -
Myslę że do sprawdzenia i na pierwszy rzut oka wygląda fajnie :) Hiperaktywny Graf nie jest, bardzo solidny spacer to dla niego 1-2 godziny i zdecydowanie nie w taką pogodę jak teraz (teraz to siku-kupka-i chodu do domu!!!!!!!!). strachliwosci nie ma wcale. Zostawać umie pięknie. Konfliktowość minimalna -tzn. napadnięty odburknie, ale nawet bić się nie umie, a ogólnie do psów leci najwyżej w celach towarzyskich ;). Kocha dzieciaki. Lubi ludzi, bardzo pozytywnie reaguje na spotykanych na spacerach. Jeździ autem i komunikacją miejską.
-
Melduję się. Ja jak zwykle optymistycznie- zobaczycie tak naprawde w jakim on jest stanie neurologicznie itd jak się odpasie. Przy Poli na początku byłam niemal pewna że sunia ma zaburzenia po urazie lub wylewie, bo potrafiła się wywalić na prostym i chodziła przedziwnie, a okazało się że to były skutki skrajnego zagłodzenia, które po trzech tygodniach już prawie ustąpiły. Co do ślepoty, to pamiętajcie że dla psa nie jest to tak dotkliwe kalectwo jak dla człowieka- pies ma węch i słuch, którymi całkiem sprawnie nadrabia braki. Warto mu od początku wpajać okreslone komendy- sama stosuje hasło "uwaga"- które dla psa ma oznaczać to, że coś przed nim jest. Można to rozszerzyć o np. "schody", "ściana", "drzewo", "woda" itd, czyli mówimy "uwaga i xxx", np. "uwaga, schody". Kiedy pies nam zaufa, może się nawet nauczyć skakania przez przeszkodę na komendę. No i bezwzględne hasło "stój". Wiem, że on jest jeszcze w bardzo złym sanie, ale jesli od początku będzie słyszał "uwaga" skojarzone z przeszkodą na drodzę, to po pierwsze nauczy się że Wy nad nim czuwacie i może Wam ufać, po drugie będzie łatwiej z nim poruszać się na spacerach.... POWODZENIA!!!!!
-
Mail który powalił mnie na ziemię ...Warto przeczytać...
ulvhedinn replied to Osa's topic in Organizacje
To ja się wypowiem. Przez mój DT i DS przewineło się ponad setka psów. Zaburzenia hormonalne po sterylkach- 0 Ropomacicza, bo suki nie były wcześniej cięte- 6 Kłopoty z prostatą bo nie bło kastracji- oceniam, że ok 90% starych samców Guzy sutków u starszych suk- nie dam rady policzyć dokładnie, ale mniej więcej co trzecia. Przy czym jedna suka padła z powodu zbyt późnego rozpoznania ropomacicza, dwie cudem uratowano (a w przypadku Mileny zabieg był potwornie ryzykowny, Mi miała podawaną chemię, a sterylizacja była niezbędna, brzydko mówiąc lała się z niej śmierdząca ropa w sporych ilościach). Pałkowi, Karmelowi i Jankowi przerośniętya prostata uniemożliwiała normalne funkcjonowanie, kilku innym samcom utrudniała. W przypadku Pałka konieczne było podawanie silnych, nieobojetnych przecież dla zdrowia leków. Trzy suki padły z powodu nowotworów listwy mlecznej, zbyt późno zdiagnozowanych. Kilku przedłużono życie kosztem bardzo rozległej i w efekcie- bolesnej operacji - w jednym przypadku konieczna była obustronna mastektomia, obejmująca nie tylko listw, ale spory kawał tkanki, plus sterylizacja. W tej chwili mamy w schronisku sukę z guzem listwy mlecznej większym niż jej głowa. Suczka jest starsza, operacja to dla niej duże ryzyko. To tak w kwestii zdrowia- pomijając sprawy bezdomności- własciciel sam musi wybrać co woli: Sterylizacja: - ryzyko nietrzymania moczu, -zaburzeń hormonalnych, pociągające za sobą konieczność podawania leków, - niewielkie ryzyko przy operacji, BEZ sterylizacji: -znacznie większe ryzyko wystąpienia ropomacicza (co najczęściej kończy się też operacją, ale obarczoną znacznie większym zagrożeniem), które nie wykryte w porę może nam zabić suczkę, lub uszkodzić jej nerki, a i antybiotyki to nie cukierki; -guzów sutka, które nie usunięte (wraz z kastracją, więc zabieg rozległy) najczęściej złośliwieją i dają przerzuty, a mogą urosnąć do takich rozmiarów, że uniemożliwiają, lub utrudniają normalne funkcjonowanie - w przypadku samców prawie pewność przerostu prostaty, mocno utrudniająca życie psu, niekiedy kończąca się zezłośliwieniem, lub wymagająca podawania silnych leków; a przy tym jest to schorzenie bardzo nieprzyjemne i bolesne- pies ma utrudnione oddawanie moczu (co może doprowadzić nawet do kłopotów z nerkami), siusianie jest bolesne, bolesne bywa też oddawanie kału (Janek dosłownie przy tym skowyczał), pies często chodzi z trudem, wygięty i w szerokim rozkroku... Do tego dochodzi kwestia psychiki. Są psy i suki znoszace dobrze okres rujowy i nie zainteresowane płcią przeciwną. Ale nie wszystkie. I żadna to przyjemność patrzeć na sukę która nie je, piszczy, "gwałci" poduszki, nastawia się każdemu i ogólnie całą sobą wołą "ja chcęęęę". Czy patrzenie na miotanego "namiętnościami" samca, który z obłędem w oczach wyszukuje "listy" suczek, wyje pod drzwiami itd. Co do zmian w psychice po sterylizacji (czyli pokutujący mit, że zierzę będzie "grube i tępe") zapraszam do nas w celu zapoznania się z moją banda, ze szczególnym uwzględnieniem Kry i Conana ;) Wygoda. A i owszem. Jak dla mnie dotyczy przede wszystkim świętego spokoju, bo unika się stada amantów pod drzwiami w okresie cieczki naszej suni, ukradkowych spacerów z kijem w ręce, a w przypadku samców- obsikiwania każdego wystającego elementu- drzewka, kamyczka, murka itd. Wykastrowany pies wychodzi, odsikuje się i reszta spaceru jest "dla nas" ;) Pilnowanie. Ha, życzę powodzenia. Pilnowanie mojej pierwszej suczki przypłaciłam dotkliwym pogryzieniem przez napalonego amanta, a w końcu przy kolejnej cieczce i tak mi zwiała, przez okno. Btw, Martens, nie masz pojecia jak często własnie u koni dochodzi do nieplanowanych kryć (chyba, ze w stajni są same wałachy).... No i ostatnie, choć nie najmniej ważne- zapobieganie nadpopulacji zwierząt. W Polsce mamy tak dramatyczną sytuację zwierząt bezdomnych, że dopuszczenie do przypadkowego rozrodu jest dramatem. O takich genialnych posunieciach, jak celowe rozmnożenie kundelków "bo suczka raz musi" lub "bo taka śliczna" nie mówię. A doświadczenie innych krajów podpowiada, że jedynym konstruktywnym sposobem ograniczania bezdomności jest właśnie masowa sterylizacja (przy czym mi się marzy np darmowa sterylizacja psów wiejsckich, przy pomocy mobilnych klinik), chyba, że wybieramy model amerykański, gdzie zamiast sterylizacji sprawę bezdomności załatwia się masowo uśmiercając zwierzęta. Nie jestem może za przymusową sterylizacją zwierząt u włascicieli, ale moim zdaniem ŻADNE zwierzę, z wyjątkiem tych, których stan zdrowia nie pozawala na zabieg, NIE POWINNO wyjść ze schroniska bez sterylizacji/kastracji!!!!! ------------------------------------------------------ Aaa- zapomniałabym, własnie w zeszłą niedzielę wyciągałyśmy ze schronu maluszki, ok 2,5- 3 tygodnie, porzucone przez własciciela bezmyslnie rozmnożonej suki. Przeżyły, chociaż były zaziębione, zarobaczone i słabe- szukają niedługo domu. Ja za to mam dwa 9-tygodniowe mixy collie, tez wywalone. POMOŻECIE? :diabloti: -
Czy jest możliwość dowiedzieć się coś więcej o tym benku? Płeć, przybliżony wiek, może jakieś fotki?
-
Mruczka bardzo dziękuję!!!! Sunia wyjeżdżą do nowego domku w przyszłą sobotę, o ile wszystko pójdzie zgodnie z planem, oczywiście. Byłyśmy na kontroli i z suczynką jest zdecydowanie lepiej- i oczka zdrowsze i kaszel mija. Niestety gorzej jest z Brutusem, bardzo paskudnie kaszle, ma zapalenie oskrzeli, a w dodatku "wyszły" kłopoty z sercem. Ponieważ auto nam padło, a mróz okropny, postanowiłam nie targać chorych psów tramwajem i byłam zmuszona zawołać taksówkę. Koszt w dwie strony- [B]30 zł.[/B] Wizyta u weta- [B]37 zł. [/B]
-
[Wrocław] - 10letnia szara Myszka JUŻ W NOWYM DOMU!
ulvhedinn replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
Myszka już w domu :) -
Chyba tam nikogo "od nas" bardzo blisko nie ma... w wakacje w tych okolicach był zlot dogomaniaków i jakoś nie przypominam sobie żeby ktoś był z okolicy.
-
[quote name='LILUtosi']Pomyślałam że Ty to dopiero potrzebujesz. Co do Lumpeksów to raz że mam do najbliższego jakieś 37 kilosów, dwa że moje doświadczenie jest takie że za byle jakie koce chcą jak za nowe. Swojego czasu obeszłam paręnaście i dałam sobie spokój.[/QUOTE] No akurat w tej chwili nie narzekam na braki w tym względzie ;) a jak zaczne to coś wymyslę.
-
Szczeniorki mix collie, wszystkie w swoich DOMKACH!!!!
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
[quote name='Agnieszka(Visenna)']i jak, dzwonil ktos?[/QUOTE] Na razie cisza a dzieciki zadręczają Krę ;) -
No tak, ja zdenerwowałam..... ;) osz Ty!
-
Aniołek powiadasz............... [img]http://img686.imageshack.us/img686/465/dsc0576y.jpg[/img] [img]http://img697.imageshack.us/img697/3109/dsc0587x.jpg[/img] [img]http://img684.imageshack.us/img684/7893/dsc0559x.jpg[/img]
-
Pucek (Frędzelek)- to niemozliwe,ale..wrócił do swojego domu!!!!
ulvhedinn replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
To ja też naśmiecę: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/177964-Szczeniorki-chude-dwa-mix-collie-sheltie[/URL] [img]http://img686.imageshack.us/img686/1910/dsc0623nv.jpg[/img]