Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. To mi maila przypomnij!
  2. Zmarzlak!!! :eviltong:
  3. Zimno?, jakie zimno? ;) Zimno to jest przy -20....
  4. Bros, bedziesz się wybierac w tym tygodniu? Daj znać telefonicznie, cooo? I prywata- kiedy moge podrzucic transporter?
  5. On jest piękny, a nie przeciętny!!!!
  6. [quote name='Evelin']A jest jakieś myszne forum? Czy Kraksa lubi myszy tzn pobawić się z nimi?[/QUOTE] Raczj NIMI :evil_lol:
  7. Kilka poszło do nowych domków ;) ale więcej niestety jest. Chcesz trochę? Same świnie to takie... nudne jakieś, co? :evil_lol:
  8. No widzę że już się pojawiają "dobre ludzie"- dziękuję!, niestety sama jestem za daleko żeby zrobić cokolwiek "fizycznie"...
  9. [quote name='pucka69']rozumiem ze ten kij to zaproszenie? ... mam 30 zl od mojej kolezanki za spodnie na bazarku - gdzie je wpłacić? ronja?evelin? co z waszymi rzeczami?[/QUOTE] Ten kij to alternatywa NIEPRZYJĘCIA zaproszenia....
  10. [quote name='NaamahsChild']Fiziu - też taką mam nadzieję - bo dzisiaj nic się nie działo. A ona faktycznie ma tendencję do zżerania wszystkiego, wykończyła dwie nowe zabawki, które kupiłam jej przed Sylwestrem:)[/QUOTE] Tendencję? Ciągle jej coś z dzioba wyciągałam!!!! Drapak ogryzła!!! Tapetę!!!! :mad::evil_lol:
  11. Nieee, on za mało kumaty jest i nieśmiały....
  12. Ona pod "tym" względem jest zupełnie normalna, Grafiego to wręcz molestowała ;)
  13. A ja zapowiadam, że jak ciotki Evelin i Pucka nie zajrzą od czasu do czsu do Kry to.... :mad:
  14. Molly niejako "ma prawo" mieć dziwną cieczke- nie dość, że to pierwsza, to jest jaka jest... oby oczywiście nie było to nic poważnego...
  15. Wywal ten kawałek o schodach, Molka zapitala po schodach jak torpeda ;)
  16. Na miau pojawił się wątek, napisany przez hanelkę: [QUOTE]W jednym z opuszczonych garaży przy ZUS-ie niedaleko Huty koczuje suka. Na moje oko laika - owczarek niemiecki, ale się nie znam. Jest tak przerażona, że nikomu nie da do siebie podejść. Reaguje agresją. W sobotę był u niej pan Andrzej - psiarz. Zostawił jedzenie i ogacił jakąś starą szafkę w garażu, żeby miała w miarę ciepło. Jednak nie jest w stanie zająć się nią, ani przyjeżdżać, żeby dokarmiać. Według pana Andrzeja, sądząc po zębach, które bardzo chętnie pokazuje, jest młoda, ok. 1,5-2 lat. Zima nie ustępuje, pies nie ma tam właściwie żadnej ochrony przed zimnem. Zamieszkała w jednym z opuszczonych garaży, ale pozostałe są jak najbardziej używane. Boimy się, że może spotkać ją coś złego, kiedy będzie warczeć i szczerzyć zęby na użytkowników sąsiednich pomieszczeń. Potrzebujemy kogoś, kto zna się na psach i mógłby się nią zająć, pomógł zabrać z tego miejsca i znaleźć jakieś bezpieczne lokum. Wiem, że na miau są osoby, które również udzielają się na dogo. Może ktoś mógłby założyć jej wątek. Suka broni dostępu do siebie, ale również nie pozwala podejść do miejsca karmienia kotów wolno żyjących, które niedaleko koczują. Nie wiadomo czy jej agresja nie jest spowodowana faktem, że jest, być może, szczenna i szuka spokojnego miejsca na gniazdo. Niestety nie znamy się na psach i nie rozumiemy ich zachowań. Wezwanie straży dla zwierząt i wywiezienie jej do schroniska traktujemy jako absolutną ostateczność. [/QUOTE] Zdjęcia suni: [QUOTE]Oto zdjęcia zrobione w sobotę: [URL="http://img138.imageshack.us/i/img1063k.jpg/"][IMG]http://img138.imageshack.us/img138/4738/img1063k.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img40.imageshack.us/i/img1059pk.jpg/"][IMG]http://img40.imageshack.us/img40/1301/img1059pk.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img412.imageshack.us/i/img1061q.jpg/"][IMG]http://img412.imageshack.us/img412/8138/img1061q.th.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] Niestety już dziś okazało się że suczka pojechała na Paluch :roll: [QUOTE] Za późno! Właśnie dostałam wiadomość, że ochroniarze z huty zawiadomuli straż miejską i suka została zawleczona na Paluch. Nie widziałam tego miejsca po akcji, ale pobojowisko świadczy, że nie bawili się w delikatność. Niech to szlag!!! Nie wiem czy można jej jeszcze pomóc. Na Paluchu nie ma żadnych szans. Jestem w rozpaczy! [/QUOTE] Sunia była ewidentnie bardzo mocno przerażona, nie jest tez zbyt piekna, ani przyjazna... Boimy się że na Paluchu "zginie w tłumie". Przydałby sie wolontariusz z Palucha, który mógłby coś więcej o niej powiedzieć, może ją popilotować... Może warto by ją poogłaszać, bez tego raczej domu nie znajdzie.
  17. Doświdczenie z leczeniem parwo/pp mam głównie kocie i jakoś bardziej działała transfuzja niż surowica (co nie znaczy że nie działa wcale!) ;) ...ale na razie to sytuacja wygląda *(......) .....
  18. Tzn nie ma komu w sensie adoptującego czy wydającego? Nie bardzo łapię...
  19. A nie możesz adoptować psa na siebie podpisując lojalkę że zdajesz sobie sprawe z choroby i birzesz na siebie wszelkie koszta?
  20. [URL]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=33947[/URL] przeczytajcie- co prawda wątek jest o panleukopenii, ale, że to "psia" odmiana tego samego wirusa, to i leczenie identyczne i zalecenia. Acha- z doswiadczenia, rokowania sa lepsze u psów, większa przeżywalność.
  21. 15 sztuk myszek. I zaraz będą w 5-ciu klatkach, bo się lać zaczęły... świnki bogu dzieki wszystkie poadoptowane, ale jak znam realia to zaraz się coś w schronie trafi (prezenty kurnaolek)....
  22. Wiem, Piechcia trzymaj się, po prostu jest mi strasznie smutno zawsze w takim wypadku. Widzisz to jest tak, że nawet większość wetów nie ma pojęcia jak postępować w takim przypadku- Kra faktycznie sporo przeszła- teraz juz wiedziałabym co robić i do kogo uderzać od razu, ale we Wrocku....
  23. [quote name='Gosia']Z surowic można dać caniserin albo stagloban albo stagloban SHP- trzeba by to zaklepać w klinice, żeby mieli, bo często gęsto nie trzyma się tego na stanie. Nosówka i parwo to coraz rzadsze choroby i dlatego nie zawsze lecznice to mają. Lekarz mógł na nosa stwierdzić, czy to parwo- jak się to kiedykolwiek leczyło, to czasami wystarczy powąchać. Dziwne tylko, że jak był w schronisku miesiąc, to go nie zaszczepiono. Ale trudno. Stało się. [B]Transfuzja niesie z sobą ryzyko powikłań przy tak złym stanie psa[/B]- pytanie, czy macie taką krew, czy trzeba zamawiać w Warszawie? To znowu czas przesyłki. Ja bym go nie karmiła, póki rzyga- to tylko osłabia serce i podrażnia żołądek i przełyk. Rokowania są kiepskie, jedynym jego atutem jest wiek- pół roku to pół roku, a nie 7 czy 8 tygodni. Trudno mi coś radzić, skoro tam przy nim nikogo nie ma. I jeszcze jedno- czy miejscowy TOZ (bo rozumiem, że takowy jest) nie ma umowy z żadną lecznicą na tańsze leczenie, czy z przedłużonym terminem płatności? To dziwne.[/QUOTE] Przy pierwszej transfuzji wystarczy próba krzyżowa. I nawet nie trzeba koniecznie zamawiac krwi, wystarczy wet z wirówką i dawca i można spokojnie odwirować osocze! A przy pełnym rozwoju choroby surowica guzik daje.
  24. Posoczki też do adopcji? Może coś będę miała, ale tylko może....
  25. Jezu. To nie jest kwestia ogrodu, tylko czego od psa oczekujesz.......
×
×
  • Create New...