-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ulvhedinn
-
Horpyna :diabloti: Ona jest NORMALNYM pinczerkiem. Moja Piki dokładnie instruuje otoczenie, że: -trzeba ją wstawić na kanapę, -trzeba ją zestawić z kanapy, -trzeba ją wziąć do łóżka, -kołderka, psu jest zimno, -odkryć kołderkę, psu jest gorąco, -pies musi na rączki, -.... W łózku mam miske z wodą, a na łózko jest zrobione wejście wyłozone baranicą, bo wczesniej byłam regularnie budzona w nocy, kiedy księżniczka zapragnęła się napić ;)
-
Koper, moje nie dość, że przyniosły parwo, to jeszcze zasmarkane.... trzymajcie kciuki za ostatniego, który walczy- Barry'ego... Bros. Jak masz szczepionego, to mogę Ci pozyczyć każdy rozmiar (niby maluchy, teraz maluch- izolowane, ale lepiej nie ryzykować, mogę go jeszcze przed pożyczeniem odkazić)
-
Koper, w zeszłą środę wzięłam trzy szczeniaki. W sobotę zachorowały, dzisiaj dwa nie żyją. Parwo potwierdzone testem.
-
Kasy. Każda wizyta kosztuje jak diabli.... Karmę na razie mam dzięki Krakvetowi (tylko niech ten maluch zacznie jeść suche, bo mokre idzie jak woda...). Cholera, jestem załamana..... Byłam niemal pewna, że przynajmniej Reksio przezyje- już nie wymiotował, i nie lało sie tak z niego..... Maluszki odeszły spokojnie, zasnęły.... za to Baruś.... nigdy nie widziałam, żeby szczeniak, czy kociak tak świadomie przeżywał śmierć rodzeństwa :(
-
Jesli nie można sie dodzwonić, to znaczy że akurat rozmawiam i dlatego włącza sie poczta. Trzeba zadzwonić jeszcze raz. Mam nadzieję że to nie ta pani co dzwoniła kilka dni temu i "chce psa na wieś, bo poprzednie dwa CHYBA zabiło auto"? Bo od tej miałam znów nieodebrane (byłam u weta) i nawet nie oddzwoniłam, no chyba jasne czemu. Poza tym- tak jak pisała Bianka test zrobiony na początku potwierdził parwo. Dwa maluszki są w złym stanie, czarny (Piruś) ma kryzys..... Bardzo słaby i chudziutki jest też biały łaciatek (Reksio). Podpalany (dostał imię Barry) jest w miare silny, je, robi normalne kupy i chce się bawić. Wszystkie mają wenflony (większe od łapek) i są intensywnie leczone, dostają kroplówki, witaminy, antybiotyk, stagloban..... koszta, cóż- poniedziałek 139 zł wtorek 122 zł dziś 122 zł. Około 200 zł wydała na maluszki DOrotka i jej TŻ. Razem- 583 zł. A jutro kolejna wizyta, oby w komplecie. Jedzenie- convalescence i intestinal jeszcze mam.... dwa maluszki nie chcą jeść, znajdując zadziwiające siły do protestów.....
-
Szczeniorki mix collie, wszystkie w swoich DOMKACH!!!!
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
Nic strasznie strasznego, po prostu ukradła paczkę karmy...... tylko w wykonaniu kry efekty wygladają bardziej dramatycznie (za to nigdy jej dłużej nic nie jest). -
IMIĘ: PŁEĆ: samce WIEK: 6 tygodni ROZMIAR: XS/S MIEJSCE POBYTU: Wrocław, DT ulv WOJEWÓDZTWO: dolnośląskie SZCZEPIENIA: 1 raz, odrobaczanie 2 razy HISTORIA: trafiły do schroniska porzucone KONTAKT: tel. 609 325 217, [email protected] WĄTEK: http://www.dogomania.pl/threads/180179-MikropsiAE-ta-sztuki-trzy-siAE-ulAE-gA-y-prosimy-o-ogA-oszenia-i-jedzonko
-
Szczeniorki mix collie, wszystkie w swoich DOMKACH!!!!
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
Sean jest u Agnieszki, maluchy u Doroty, Piku u cioci, a do reszty przychodzi ciocia z Agą. Niestety poniewaz Kra narozrabiała i się pochorowała na brzuch, dzis sie wypisuję ze szpitala. -
Diuna bardzo mi przykro że napisałaś tutaj cos takiego... o zabranie szczeka prosiłam sama, bo to dziecko, które źle znosi rozstanie i płacze, oraz nie wytrzymuje- a Kra jest dorosłym, pięcioletnim psem. Pomijam, ze komuś, kto ma zgrane stado dorosłych suk, łatwiej i bezpieczniej jest zabrać szczeniaka, a nie kolejną dorosłą sukę, ryzykując konflikt!!!! "Rana" jak to nazywasz (nawet nie spytałaś!) to przetoka, którą KrA ma od dłuzszego czasu, pod opieką chirurga, nie wymaga specjalnych zabiegów, ale jest problem z jej zlikwidowaniem.... Co do problemów, to tak tu jest moja wina, bo zaufałam, że mogę na kimkolwiek polegać, jesli choruję- a błąd był taki, ze moja ciocia nie poinformowała mnie że Kraksa zżarła ukradzioną karmę dla szczeniąt, której nie przypilnowała. Z tym, ze kiedy wychodziły, kra była w najlepszym porządku, a mieszkanie posprzątane. Bardzo Cię prosze Diuna, na przyszłość możesz by pewna jednego-więcej cię o nic nie poproszę, bo... taka pomoc to fałszywa pomoc. Coż, ponieważ szczeniaki też postanowiły sie obsrać, wychodzę za chwile ze szpitala, czekam tylko na lekarza dyzurnego, żeby mi ściągnąl kroplówkę i żeby sie wypisac na życzenie.
-
Szczeniorki mix collie, wszystkie w swoich DOMKACH!!!!
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
Zatrułam się, paskudnie... ale, spokojnie- najdalej do poniedziałku rano zamierzam się ewakuować do domu i będzie trzeba sie umówic, coby Kra nie zapomniała wszystkiego i żeby nadrobi jej bezczynnośc ;) -
Szczeniorki mix collie, wszystkie w swoich DOMKACH!!!!
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
Sean jest u Anieszki, na czas mojego kretńskiego wyladowania w szpitalu... z drugim malcem na razie cisza, jeszcze sie upewnię, czy chcą go zostawić. Aaa- Martuś ja teraz nie pracuję, spokojnie, mam przerwę, co nie zmienia faktu, że chętnie dzieciaki wyadoptuję jak najszybciej ;) -
Ano potrzeba... mam nadzieję że limit zgubień telefonu na ten rok juz wykorzystałam. Wogóle jakieś fatum czy cos ostatnio? Marta, co do wychodzenia- maluchy są świeżo zaszczepione wiec nie wychodzą. A reszta to zaledwie Piku plus Sean, no i KrA, która wychodzi "raz a dobrze" na długi spacer połaczony ze szkoleniem najczęściej, czasem dwa razy, czasem wieczorem razem z Piku idziemy do cioci, więc juz sie tak o spacery mojego stada nie martw, kazdy ma conajmniej godzinę- półtorej ruchu dziennie, przy normalnej pogodzie (bo w mrozy Pi stanowczo odmawiała dłuzszej aktywnosci). No i oczywiscie zabytki, chorowitki itp- w miarę potrzeb i mozliwosci ;) Teraz- fakt- przez parę dni Kra jest biedniejsza, bo ja siedzę w szpitalu, ale jej to odrobię.
-
Maluszki zabrałam ze schroniska na DT. I to miał być krótki i łatwy tymczasik, ot po prostu poszukanie domków dla uroczych maluszków... Nastepnego dnia ja wylądowałam w szpitalu, a maluszki u DOrotki i jej TZa... W sobotę zaczęły się kłopoty z biegunką. Niestety test potwierdził że to parwowiroza.... :-( W niedzielę wypisałam sie (na żądanie), żeby móc opiekować się dzieciaczkami (w tygodniu Dorota z mężem pracują cały dzień).. Wyglądało na to, że walkę wygrwamy. Niestety, przyszedł kryzys i Piruś i Reksi odeszli jednej nocy za TM :placz: Nie spodziewałam sie tego, ciągle nie mogę uwierzyć... Barry walczy. Jednak los jest wredny- do parwo dołączyła infekcja dróg oddechowych, paskudny katar- padło nawet podejrzenie nosówki.. Leczenie pochłania koszmarne pieniądze :placz: Nr.1, najwiekszy (co nie znaczy, że duży). Barry. [IMG]http://img713.imageshack.us/img713/204/dsc0586x.jpg[/IMG] [IMG]http://img689.imageshack.us/img689/6792/dsc0584x.jpg[/IMG] Nr2. Piruś ['] :-( [IMG]http://img222.imageshack.us/img222/2992/dsc0592x.jpg[/IMG] Reksio Biedronek ['] :-( [IMG]http://img694.imageshack.us/img694/5139/dsc0596x.jpg[/IMG] [IMG]http://img705.imageshack.us/img705/9477/dsc0601x.jpg[/IMG] -------------------------------------------------------------------------------------------------------- [B][SIZE=3]MALUSZKI MAJĄ PARWO!!!!![/SIZE][/B] Potrzebna jest pomoc- finansowa. [B][SIZE=3][COLOR=darkorange]DO TEJ PORY RACHUNEK ZA LECZENIE WYNIÓSŁ 811 zł[/COLOR][/SIZE][/B] :placz: i rośnie kazdego dnia.... [B]WYDATKI:[/B] -wizyty: ok. 200- Dorotka 122 zł 122 z 139 zł 80 zł 52 zł 25 zł 11 zł 55 zł leki- betaglukan i glukoza ----------------------------------------------------- [B]811 zł[/B] [B]WPŁATY:[/B] 80 zł Taizu 40 Małgorzata R. Wrocław 50 Krystyna K. Ruda Śląska 100 zł Janusz K. Wrocław 15 zł Kwinta, bazarek miau 28 zł Anabelp bazarek miau [B]-----------------------[/B] [B]313 zł[/B] [B][SIZE=3]Czyli rachunek jest [COLOR=darkorange]-498 zł[/COLOR][/SIZE][/B] RATUNKU- w tej chwili każda złotówka będzie ogromna pomocą!!!!!!! [B][COLOR=#ff0000]Magdalena Łazarska[/COLOR][/B] [FONT=Verdana][COLOR=black][COLOR=red][B]PKO BP[/B][/COLOR][/COLOR][/FONT] [COLOR=black][FONT=Verdana][COLOR=black][B]28 1020 5242 0000 2402 0158 3871[/B][/COLOR][/FONT][/COLOR] [B][FONT=Verdana]------------------------------------------------------------------------[/FONT][/B] [B][FONT=Verdana]Barry wygrał walkę o życie!!!! Teraz prosimy o pomoc w zmniejszeniu "minusa" fiansowego.... [/FONT][/B]
-
Pogryziony typ owczarek dziadek prosi o pomoc JUZ W Ds :)
ulvhedinn replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
Poweidz mi dokładnie Yuki, jak jest z jego chgodzeniem, źle, bardzo źle? -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
ulvhedinn replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Itulec- dalej jestes taki rozrabiacz, czy bezjajeczność jednak trochę Cię utemperowała? ;)