Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. [img]http://img828.imageshack.us/img828/3133/dsc0557y.jpg[/img] [img]http://img84.imageshack.us/img84/4431/dsc0559f.jpg[/img] [img]http://img295.imageshack.us/img295/6968/dsc0575p.jpg[/img] [img]http://img706.imageshack.us/img706/373/dsc0582w.jpg[/img] [img]http://img227.imageshack.us/img227/162/dsc0585x.jpg[/img]
  2. Schron juz na nowym miejscu, więc "zaniedługo" nareszcie Laleczkę czeka sterylka :) Poza tym jest jeden domek chetny na małą, zobaczyy jak wypadnie wizyta przedadopcyjna. Dzis za to, korzystając z ładnej pogody, pojechałyśmy sobie do parku- tn Piki, Lala i ja. No i nareszcie zabrałam aparat, bo ostatnio cos mie się ciagle nie chciałao go nosić.... Trzeba przyznać, ze Pi i Lalka sa naprawde grzecznymi suniami, cały spacer zachowywały się wręcz idealnie, nikogo nie zaczepiały, nie szczekały i pilnowały się same :) Jak sie patrzy na Laleczkę na takim plenerowym spacerze, to się ciepło robi na sercu, wiecie? Kiedy zabierałam Lale ze schronu, to był chory, charczący wrak psiaka, szła z trudem, nawet po leczeniu miała kłopoty z dłuższym chodzeniem, czy wejściem na schody. a teraz swobodnie biega cały spacerek, podskakuje, sadzi wielkie susy.... :) Wyglada mi na to, że Lalka ma może z 10 lat, ale na bank nie 14!!!!! [img]http://img214.imageshack.us/img214/7278/dsc0471y.jpg[/img] [img]http://img401.imageshack.us/img401/8224/dsc0490x.jpg[/img] [img]http://img251.imageshack.us/img251/8030/dsc0534x.jpg[/img] [img]http://img228.imageshack.us/img228/2236/dsc0541de.jpg[/img] [img]http://img683.imageshack.us/img683/6207/dsc0552rl.jpg[/img]
  3. O tym drugim nic nie wiem, a pierwszego, co- nie znalazłaś? Jesli on na nowym zachowuje się tak jak na starym schrnisku, to rzeczywiście mógł sie gdzieś zaszyć...... sama kilka razy sie nabrałam na jego "nieobecność".
  4. To ja jeszcze bezczelnie poprosze- zagłosujecie na Krę? [URL]http://pies.pl/index.php?strona=konkurs_foto&sonda=40&glos=7[/URL]
  5. [quote name='iwa77']Gosia jest mnóstwo starszych ONkow i miksow w potrzebie ... m.in. starsza sunia Onka , którą właściciel chciał powiesić . Ja mogę posprawdzać i podam numery schroniskowe i nr. boksow .[/QUOTE] O, ta staruszka, naprawdę fajny pies i bardzo w potrzebie...
  6. Jak to nie lubi, co za nie lubi? Oczywiscie że lubi i nadziwic się nie może urodzie Luckiego!!!!!
  7. A ja tak "po znajomosci" poproszę nieśmiało o głosy na Krę: [URL]http://pies.pl/index.php?strona=konkurs_foto&sonda=40&glos=7[/URL]
  8. To ja, konkurencyjnie- poproszę o głosy na Kraksę ;) P.S. ...bardzo fajne zdjęcie, Zuzia :)
  9. Po kumotersku poproszę o głosy na Kraksicę: [URL]http://pies.pl/index.php?strona=konkurs_foto&sonda=40&glos=7[/URL] ;)
  10. [URL]http://www.youtube.com/watch?v=UFt8E5nHX_Y&feature=player_embedded[/URL] Kolega nie chciał uwierzyć w możliwości Kry, wiec poprosiłam ją o zademonstrowanie.... :evil_lol: O Kraksiuni sporo mówi to, ze ulubioną- i jedyną która przetrwała dłużej- zabawką jest czarny kong XL.
  11. Fakt, na poczatku nie było różowo, i niewiele wróżyło Kraksicy wesołe życie.
  12. Nie ma niestetey, ale obiecuje zrobić jak się Kra postara (czyli pewnie niedługo)..... :) Tu jest wątek Kry: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/21954-Pilne-Straszna-KrAksa-watek-wsparcia-dla-Ulv-POMOCY-dA-ug-u-weta-prawie-4-tysiAE-ce[/URL] A tu "Najwiekszy szkodnik forum"na miau- cuuudo.... : [URL]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=97987&hilit=najwiekszy+szkodnik&start=225[/URL]
  13. Fotek wiekszości zniszczeń nie mam, bo byłam zbyt wpieniona... To sa wpisy z "najwiekszego szkodnika" na miau: Kra ma na koncie m.in. 2x drzwi wewnętrzne pozarte (zaczęła od listw, wywaliła szybe i zeżarła cały róg), trzy razy wykładzina PCV z połowy mieszkania, dywan, kenelklatka (poszła w drzazgi, pożyczona), druga pogięta, trzy komórki- 1 pożarta, dwie utopione, bramka do kuchni wyrwana z zawiasów, szafka kuchenna- wywalone i połamane drzwiczki, lodówka(wyszarpane wszystkie półki, zjedzona listwa uszczelniająca, wyrwane z zawiasami drzwiczki od zamrażalnika, zgryzione dzrzwi, rozbita szklana półka), odtwarzacz, chyba z pięć ładowarek, dwie poduszki z pierza, zasłony, duże akwarium (bez rybek), kubeł na karmę, pasy bezpieczeństwa w aucie (trzy razy), kilka torebek, buty, drzwi do mieszkania wymagają wymiany, trzy swoje wózki (ale to juz po prostu w trakcie uzytkowania), kilka koców, niezliczona ilość misek, zabawek itp, stojak na miski, moja ukochana kaseta Mury!, niezliczona ilość książek, zazwyczaj utopionych w sedesie, cztery klawiatury, kilka myszek (bezprzewodowa, optyczna, na śmierć zatkała odpływ w toalecie, gdzie ją KrA wrzuciła), posłanko zalane domestosem, dwa posłanka podarte, piękna szklana cukiernica-słoik, której 7-centymetrowym fragmentem rzygnęła o 2-giej w nocy, wielka donica razem z fikusem, sporo moich kubków, talerzy itp, śpiwór, dwa plecaki, choinka razem z zabawkami, skóra z dzika, z rzeczy nieruchomych to wydrapała ściane do połowy cegły, a podłoga z klepek wymaga cyklinowania, a miejscami wymiany. Było tych rzeczy zniszczonych o wiele wiecej, ale... Wystarczy powiedzieć, że na ostatnim wyjeździe Kra w ramach protestu przeciwko przymusowej bezczynności (obtarła sobie łapę) obdarła DOKŁADNIE z kory całą zwaloną wierzbę. A zostawiona na 10 minut w domku wywlekła na srodek pokoju lodówkę, otworzyła i obrabowała. Co nie byłoby dziwne, ale lodówka była obwiązana pasem i przyczepiona do ramy okiennej. -------- Oj, wymiata. Dziś załatwiłą kolejną puszkę (więcej nie będzie, odkryłam jak je ściągała), ale co gorsza pożarła CAŁĄ DUŻĄ PUSZKĘ MAŚCI NA ODPARZENIA!!!!! Po pierwsze jestem wściekłą, bo toto jest mi potrzebne a najlpesze jest niemiecki i nie wiem, jak zdobyć, po drugie maść jakby to ująć, bezszkodowo i w tempie ekspresowym przewędrowała przez Krę. Efekt- krótka biegunka i ... dokładnie zaimpregnowana CAŁA PODŁOGA w domu (oraz cała Kraksa). Po wejściu do mieszkania mało sobie zębów nie wybiłam, bo dobrze natłuszczone PCV znakomicie udaje ślizgawkę [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_evil.gif[/IMG] Zmyć się nie chce za nic nawet wrzątkiem z proszkiem do prania. A co lepsze razem ze mną przyszła koleżanka (na szczęścia też zapsiona) i Kra pokazała co potrafi, szalejąc po domu, a na koniec zwiała nam pod nogami i musiałam znowu ganiać przez trzy pietra (tak, tak, dwie młode, zwinne osoby nie są w stanie dopaść Kry na schodach, nie ma szans, zwieje aż na sam dół)...... -------- KrA jest nizniszczalna jak ruski czołg [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_twisted.gif[/IMG] Przeżyła bezszkodowo połknięcie i zwrócenie 7-cm kawałka szkłą, pogryzienie butelki z domestosem i pożarcie 7 kilogramów karmy. Ja za to miałam regularny zawał za każdym razem... ...przed skorzystaniem z WC zaglądam do środka, żeby odłowić ewentualne przedmioty, które Kraksica utopiła. Dziś rano była to kocia piłeczka.... innym razem telefon, innym książka itd.... -------------- No to Kra dzisiaj też nie zawiodła oczekiwań [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_twisted.gif[/IMG] Ściągnęła z górnej półki biurka (nie mam pojęcia jak ta cholera to robi) puszkę z rybkami (konkretnie wątróbki z dorsza, moje ulubione [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_cry.gif[/IMG] ), otworzyła i zeżarła. A potem w ramach dokładnego wylizywania resztek roz...a dokumentnie swoje legowisko. Legowisko, śliczne, zielone w pieski, poszło niestety w diabły, a ja właśnie skończyłam sprzątać ścinki gąbki przesiąknięte rybim olejem z całego mieszkania. Aha- na koniec Kra nasikała. Zapach, mimo mycia i odświeżacza mam poprostu powalający...... [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_rolleyes.gif[/IMG] -------------------- KrA w międzyczasie m.in. pożarła kosmiczną ilość kradzionego jedzenia, praktycznie dokończyła dzieła zniszczenia lodówki, urwała klapę od sedesu, uprzednio zrzuciwszy stojący na niej obciążnik (nie chciałam żeby piła z kibelka), do spółki z Molly obgryzła dokładnie koci drapak, zerwała tapetę w przedpokoju, wylała puszkę farby akrylowej na podłogę, rozbiła trzy kubki i zniszczyła faktury i dokumenty z zeszłego roku skacząc po biurku (kradła smaczki)- przypominam, to jest pies sparaliżowany!, a obecnie- od wczoraj- usiłuje przetrawić 4 kilogramy tłuszczu wieprzowego i kostkę masła. "Produkty przemiany materii" ma na chwilę obecną jasnokremowe, niemal bezwonne i unoszące sie na wodzie, co nasuwa pomysł z wykorzystaniem ich jako smaru technicznego... --------------------- jak Kra ma dobry dzień, to potrafi narozrabiac trzy razy "po całości". Z lepszych numerów z ostatniego czasu- przyjechała koleżanka po karmę, która czekała u mnie i telewizor. Zniosłyśmy część rzeczy na dół do auta stojacego pod klatką i wróciłyśmy na górę, w międzyczasie Kraksia zdążyła rozwalić worek 3 kilogramowy bozity i zeżreć chyba 1/3..... ---------------- Wczoraj Czesio zaczął narzekać, więc polazłam do drugiego pokoju zobaczyc czemu. w miedzyczasie (10 minut?) KrA otworzyła szafkę, wyjęła puszkę z rybkami (szprotki w pomidorkach [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_sad.gif[/IMG] ), otworzyłą ją i pożarła, a potem wylała i wypiła resztę mojego piwka, które zostawiłąm NA CHWILĘ...... [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_cry.gif[/IMG] --------- KrAksa natomiast z zapałem kontynuuje szkodnictwo, m.in. przegrzebała mi wszystkie szafy, bardzo metodycznie, wyjmujac ich zawartość. Zaczęła od szaf z ubraniami, a skończyła na szafkach w kuchni, nie pominęła też szuflad. Rozrzuciła koce po calutkim domu, wszystkie, oraz ściągnęła z łóżka moją pościel i spała na niej. Zeżarła na raz trzy kocie puszki, które zwędziła z wysokiej szafki (zdjęła całą zgrzewkę) i otworzyła sobie sama. Właściwie nie ma dnia bez szkód... ---------------------- Dzisiaj zostawiłam potwora prewencyjnie w kagańcu. Fizjologicznym. Lodówka nietknieta, za to wyciagniete, wywalone i otwarte pudło na karmę dla kotów. Drobne granulki daja sie wciągać przez kaganiec, prawda? Zaznaczam, pudło to wiadro na 10 kg, ciężko się otwierające, które zamykam podskakując na wieku. I było pełne, a więc ciężkie, przyłożone dechą, poduszką i narzutą. --------------------- Moja biedna niepełnosprawna psina dzisiaj rozłożyła ZNÓW lodówkę. Oczywiście akurat w momencie kiedy poszłam po koleżankę i jak weszłyśmy, to widok był wstrząsający... Przy czym, mówiąc rozłożyła, mam na myśli DOKŁADNE rozebranie wnętrza, z wyjęciem półek, szuflad i szyby, wyrwaniem z zawiasami drzwiczek od zamrażalnika i listwy uszczelniającej. Oczywiście pożarła również całą jadalną zawartość (dobra, zostawiła mi keczup, sos słodko-kwaśny i oliwki [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_evil.gif[/IMG] ) włącznie z mrożonkami. Lodówka BYŁA zapięta na haczyk. A potem, jak kolezanka poszła, to przy otwieraniu drzwi Kraksa dała dyla na klatkę schodową i złapałam paskudę jak zwykle dopiero na samym dole, okropnie ucieszoną "dowcipem". --------------- ...to zostaje z puszki- dużej zamkniętej puszki karmy: [img]http://img62.imageshack.us/img62/7807/dsc0649f.jpg[/img] Przedwczoraj np Kra po otwarciu lodówki wyzarła moja paste rybną i cały garnek zupy pomidorowej. Wczoraj- podarła swoje posłanie, najwyraźniej protestując przeciwko użytkowaniu jeszcze starego posłanka, zamiast nowego, nabytego na targach,.
  14. [quote name='GoskaGoska']ale mimo wszystko ja jestem zwoleniczką podawania 2 nr telefonów (znaczy do 2 osob), bo nie zawsze można rozmawiać .( moze podac tez moje mail, bo mi się poczta sprawdza co 10min [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL]) -[/QUOTE] Ok, dzieki :) pewnie że sie przyda więcej "namiarów kontaktowych"
  15. Przez najbliższe 3 tygodnie powinnam być łapalna prawie non-stop ;) Zacznę od Wrocławia, byłoby fajnie miec suczydełko blisko ....
  16. Musimy się pochwalić: [URL]http://pies.pl/index.php?strona=konkurs_foto&sonda=40&glos=7[/URL] ;)
  17. Mówiłam, że Kra jest wszędzie ;) moje czarne słoneczko :) ...przy czym to czarne słoneczko, nie dalej jak przedwczoraj, włamało się do lodówki i zeżarło mi pastę rybną i garnek zupy pomidorowej. Surówką z porów pogardziła.
  18. Erka, zastanawiam sie czyj podać numer.... chyba swój?
  19. Zgłoście to na policję jako próbę wyłudzenia....
  20. Fajne pyszczydło, chetnie bym poznała zawadiakę :)
  21. Jaki ewentualnie rozmiar pieluszek nosi Natasza? Najmniejsze dorosłe (XS, zerówki), czy miesci się w dziecięce juniorki? Bo te ostatnie są tańsze, a ona nie musi miec tak wysoko pieluch jak psi chłopcy. Co do opieki, przy psie siusiajacym najwazniejsza jest higiena, czyli regularne zmienianie pieluszek, wietrzenie pupy mycie i ew zasmarowywanmie jakichkolwiek zaczerwienień. Najlepiej sudocremem. Warto pamiętać że w domu bedzie bez wózka, wiec podłoga musi byc w miare gładka bez ostrych krawędzi i trących powierzchni, zeby sobie nie ocierała łapek. Lub trzeba jej będzie zmontować "spiochy". Trzeba zwracac uwage żeby mocz nie zalegał, nawet pomóc sie psu wysikac do końca, zalegajacy mocz moze powodować choroby pecherze, kamicę i choroby nerek. Warto też co rok robic badania kontrolne. Jakakolwiek zmiana sików- koloru, zapachu- idziemy do weta, bo psy na wózkach mają większą skłonność do chorób układu moczowego. Jeśli sunia nie jest wysterylizowana, to ja goraco polecam sterylkę!!!! Trzeba pilnowac żeby takze kał nie zalegał - jesli ma mocno osłabiona perystaltyke, warto ja masować. Dobrze jest podawać preparaty na stawy, a także, szczególnie w pierwszym okresie przyzwyczajania do dłuższych spacerów na wózku- HMB, kttóre w połaczeniu z ćwiczeniami tylnych łapek spowolnia utratę mięśni. Tylne łapki warto cwiczyc i masować, żeby uniknąć zastojów krwi, niedokrwienia tkanek, przykurczów ścięgien itp- im lepiej rozćwiczone łapki, tym mniejsze ryzyko powikłań. Warto nauczyć małą pływania, jeśli nie będzie dawała rady sama- w kapoku- to swietny masaż i trening dla mieśni bez obciążania stawów. Jedzonko powinna mieć stabilne- bez ekscesów, żeby uniknąć biegunek, lub zaparć.
  22. [quote name='Korenia']Wzięłam i się wypchałam :evil_lol:[/QUOTE] Czym? :cool3: I jak prosiek, mam nadzieje ze dobrze już? (sorki za offa)....
×
×
  • Create New...