-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ulvhedinn
-
[quote name='aga.w']Tak się składa ze psy mają zawał, może nie tak często jak ludzie ale jednak, poza tym to wet. stwierdził zawał, ja tego nie wymyśliłam! Odnośnie guza to fakt tylko za pomocą tk można stwierdzić, ale u mnie nie da rady wykonać tego badania, można w Olsztynie, Warszawie i gdzieś na Ślasku. A czemu uważam że to był guz bez badania?otóż zrobiliśmy wszelkie możliwe badania i zostały tylko 3 choroby, guz, zaburzenia neurologiczne oraz zaburzenia błędnika, te 2 pierwsze tylko za pomocą tomografu można potwierdzić, więc zrobiliśmy rtg głowy by potwierdzić/wykluczyć błędnik i wyszło że to nie to, ale jakby to były zaburzenia neurologiczne to z dnia na dzień nie stracilaby wzroku(jest to malo prawdopodobne)a tak niestety się stało, więc tylko ten guz został, poza tym miała problemy z oddychaniem. ulvhedinn - jasne że wetom zdarzają się pomyłki w końcu to też ludzie, ale wybacz na zapalenie ucha dać lek(imuran) który podaje się po np. przeszczepach na obniżanie odporności, poza tym lek ten może wywołać raka(tak pisze w ulotce) to chyba coś nie tak z lekarzem nie uważasz? raz jak była u nas w niedziele lekarka bo pies nie mógł chodzić to na początek powiedziała że nie powinien tego leku dać, i każdy z 3 lekarzy to potwierdził i że to przez ten lek uaktywnił się guz. I to chyba na tyle Pozdrawiam gorąco[/QUOTE] Rany. Zawały serca wystepują u psów, ale niesamowicie rzadko i zazwyczaj są powiazane z jakąś choroba podstawową (nowotwór, uraz itd). Częściej juz wystepują zawały innych narządów (np śledziony). Niestety weci w rozmowie z właścicielem często nazywają zawałem atak serca o innym podłożu. Co do podania leku immunosupresyjnego, to pytałaś weta po co go podał? Bo ja obstawiam, ze podejrzewał chorobę skóry (ucha) na tle autoagresji organizmu, a ten lek akurat się podaje w podobnych przypadkach. Poza tym po jednokrotnym podaniu leku uaktywnił sie (niepotwierdzony) guz mózgu? Żeby nie było- nie kłócę się tylko wyjasniam ;) Jeśli chodzi o błędy lekarskie to ostatnio miałam kotkę "niedokastrowaną". Otwarte ropomacicze, zabieg i oczom moich wetek ukazał sie widok- macica zbliznami, jeden róg usunięty, usunięty jeden jajnik.... długo sie zastanawiałyśmy co "autor miał na myśli". Moją Krę wet połozył na 10 dni na zapleczu, bez leków i pomocy (bo właścicielka sie wypięła). Psa ze złamaniem kręgosłupa widocznym "po wierzchu".
-
Dzięki, na razie słyszę wszystko jak spod wody i mam "watę w głowie". Coś okropnego..... KrA jest chwilami prześmieszna, bo wczoraj razem z posłankiem wylądowałyśmy przejściowo u cioci. Kiedy rozpakowałam tobół, żeby się pochwalić, Kra NATYCHMIAST przewróciła posłanko na ziemię i położyła się na nim z miną "MOJE"!!!!!!!!!! :) Legowisko może nie jest bardzo efekciarskie, bo kupiłam jej czarne z czerwoną lamówką, ale doszłam do wniosku, że tak będzie najestetyczniej; a jest za to bardzo solidne, grube i pokryte nieprzemakalną, podgumowaną cordurą- wiec jest szansa, ze oprze sie pazurom psicy. No i łatwo uprać pokrycie, co w przypadku Kry jest bardzo ważne. Trzymajcie jeszcze kciuki, bo w najblizszych dniach bedzie decyzja co do operacji odleżyny Kry i trzeba zrobic RTG czemu jej się czasem robi przetoka (podejrzenie martwego odłamka kości)...
-
Wroclawskie pieski proszą o domy !!
ulvhedinn replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Korenia']Też byłoby super, ale... musi być osoba, która na bieżąco będzie aktualizowała stan konta, a nie tak jak np. Ulv :evil_lol: Czy jest ktoś kto podjąłby się tego?[/QUOTE] Wypchaj się. Aktualizuję- jak jest co aktualizować...... -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
ulvhedinn replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='papillonek']to tak jak do mnie :o popatrz ta chihuahua wygląda jak Niutuś!!!! A kiedy powiedziałam ,że to nie jest chihuahua zdziwiona:a co to? papillon to może nasz niutuś to też papillon? a kupiła go pani jako chihuahuałę? nie ja ją przygarnęłam ze schronu wtedy zrozumiałam,że to żadna chihuahua nie jest![/QUOTE] A skąd wiesz? ;) Może nie tyle komentarz co przezabawna sytuacja (juz drugi raz tak mam). Otóż potrzebowałam kupic Kraksicy HMB (takie coś na mięśnie, w psiej wersji tez jest, ale ludzkie tańsze). Polazłam więc do sklepu z odzywkami i grzecznie proszę o to cudo. Pan bardzo grzecznie pyta- czy dla mnie czy dla chłopaka. "Nie- to dla psa".... Mina sprzedawcy- bezcenna.... :) -
Jak dozyję (bo na razie się ohydnie zaziębiłam) to się wybieram tak wtorek- środa. Maiałam być dzisiaj, ale rano sobie zdychałam. Nafaszerowana aspiryną, byłam tylko z Krą na zoo botanice, krócej zresztą niż zamierzałam. I naciagnęło mnie suczysko wstrętne na nowe ekstra posłanko... Dobrze że dostałyśmy specjalny "kraksowy" rabat. A jeszcze na targach drowia i niezwykłosci kupiłam jej olej z rokitnika na odleżynę. Z torbami pójde i suchy chleb mi przyjdzie wcinać......
-
Zawał jako taki praktycznienie wystepuje u psów, przy czym należy pamietać, że pod tym pojęciem rozumiemy stan niedokrwienia i martwicy części serca, spowodowane odcieciem dopływu krwi tetnicą wieńcową. U ludzi najczęstszą przyczyna jest miażdżyca, na która psy nie chorują, lub rzadziej zator i inne przyczyny. Od zawału natomiast warto odróznić inne kłopoty z sercem, u psów nierzadkie, w tym ataki serca, niekiedy smiertelne i tzw zespół nagłej śmierci sercowej- relatywnie częsta przyczyna śmierci psów ras olbrzymich (sama straciłam w taki sposów bernardynkę). Co do stwierdzenia guza mózgu "na oko" bez badań- TK za życia, lub sekcji post mortem- to już zakrawa na szrlatanerię i pozowanie na jasnowidza. I tak, wetom zdarzaja sie błędy, to też są tylko ludzie. Nawet niekwestionowanym "guru" (mojej suce najwyżej ceniony ortopeda Wrocławia spieprzył dokumentnie operację). Jednak zdecydowana większość nie wynika ze złej woli, czy zaniedbania, ale z pomyłki, lub niedopatrzenia. No i trzeba pamietać, że zwierzę jako zywa istota jest w swoich reakcjach nieprzewidywalne- nawet najlepiej przeprowadzona narkoza, czy podany zupełnie zwykły lek może stać się przyczyną śmierci i winy weta w tym nie będzie. Inna sprawa że jest też całkiem sporo hmm.... konowałów, wetów niedouczonych, wetów bez pojęcia i empatii....
-
[quote name='Korenia']Tak jest, na Ślazowej na Osobowicach. Osoby pracujące podobno te same co na Skarbowców.[/QUOTE] Te same plus nowe. Aw jakich okolicznościach trafił? Jeśli od właściciela,to nie ma problemu, jesli znaleziony, toma dwa tygodnie kwarantanny. I ewentualnie mogłaby go wcześniej wyciagnąć najwyżej jakaś osoba "zaufana", na tzw. warunek (czyli, ze jak się znajdzie właściciel, to odda psa).
-
Kraków - Owczarek pogryzł buzię pięcioletniego chłopca
ulvhedinn replied to Kinya's topic in Owczarek niemiecki
Jestem bardzo ciekawa, czego by się czepiano, gdyby pies był w kagańcu. Bo pewnie, ze by nie ugryzł, ale pies tej wielkosci walący kagańcem w twarz pięciolatka- skończyłoby sie na złamanym nosie co najmniej. -
Wroclawskie pieski proszą o domy !!
ulvhedinn replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
Wysłałam smsa Rottkowej ;) -
No ona [I][B]może[/B][/I] byż z innymi zwierzakami, pod jednym warunkiem- przewodnik musi byc doświadczony w prowadzeniu twardego psa i umiec powiedzieć suce czego nie wolno. U mnie po pierwszej próbie pogonienia kota więcej tarć nie było, z psami tez się zgadzała. Od wtorku mam wolne, jak bedą fotki, wezme się za ogłaszanie suczyska :)
-
[quote name='LALUNA']Zaglądam czytam odrabiam zaległosci, a tu zdjec nie ma zbyt wiele. Gdzie byliscie na poszukiwaniu pozorantów? Jak sie Kra spisała w zadaniu węchowym?[/QUOTE] A morskie widziałaś? I Krę jeziorową? No i moge wstawić więcej, chociaż nie wiem, czy nie przynudzam, Kra i Kra? ;) P.S. Byłyśmy w Ligocie Pięknej, Kra jak to Kra- ona uważa, ze nie ma rzeczy niemożliwych ("co, ja nie dam rady szukać ludzia w lesie?"), i trzeba jej przyznać, że ładnie pracuje nosem. Podglądałam ją jak mnie szukała, pracuje szybko, ale uważnie. Raz się zahaczyła o krzak, kilka razy zaszczekała (taki specyficzny szczek, jak utknie), ale zaraz się zezłościła i odgryzła chabazia, co jej wózek trzymał ;) Kra ma mnóstwo entuzjazmu do pracy i wogóle kocha "cośrobić" :) No i niech mi ktoś powie, ze nie mam nafajniejszego psa na świecie!!!! :mad: P.S. 2. w niedzielę będziemy na Zoo Botanice, na stoisku TOZu. Ktoś z Was się wybiera?
-
Wątek zakończony-Nataszka nie żyje.
ulvhedinn replied to boog's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tak szczerze mówiąc, to łatwo z domkiem nie będzie, tym bardziej, że sunia nie kontroluje fizjologii. Wiekszość ludzi nie czuje sie na siłach podjąć opieki nad takim psiakiem, bo to oznacza pieluszki, konieczność mycia pupki; każda biegunka to koszmar- ciagłe przebieranie, mycie, zapaszek; trzeba pilnować, żeby sie porobiły odparzenia od pieluszek w pachwinach, a od moczu pod pieluszką. Nie mozna zostawić psa na x godzin, bo musi byc przebierany, wyjazd tez raczej z psem, bo kto sie nim zaopiekuje. Sam wózek w tym wszystkim to naprawde najmniejszy kłopot, jak psiak sie przyzwyczai, to jest w stanie zrobić na wózku prawie wszystko to co zdrowy pies, trzeba tylko dbać o stawy przednich łapek - i o linię. -
Co widzisz gdy patrzysz na psa? Czy widzisz jego emocje...?
ulvhedinn replied to M@d's topic in Wszystko o psach
Sa psy które po prostu uwielbiaja sie tarzac- mój Pałek tak miał, zawsze sie tarzał i turlał, kiedy był bardzo szczęśliwy i zrelaksowany, a przy tym mruczał i śpiewał... :) -
Pinczerka ocalona, 1100zl jeszcze na minusie 460zl
ulvhedinn replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
[quote name='monika083']co z sunia?[/QUOTE] Siedzi u mnie, czeka aż się schron w pełni przeprowadzi i będzie sterylka. Czterech stów dalej brakuje. :shake: -
Dziękuję!!!!! W tej chwili potrzebne sa pieluszki- najlepeij seni zerówki np Super Seni : http://seni.pl/produkty_seni/przeglad_produktow/system_zamkniety/super_seni_plus/super_seni_plus_szczegoly albo: http://seni.pl/produkty_seni/przeglad_produktow/system_zamkniety/super_seni/super_seni_szczegoly Rozmiar- zerówki lub fundusze na zakup owych, koniecznie z dopiskiem Kubuś.
-
A dziś Kraksiula była w Ligocie Pięknej i zaliczyła fajny (chociaż jak na jej gust- zbyt wolny) spacer i ćwiczenie z węchówki z Psimi Ratownikami :) Ćwiczenie polegało na odszukiwaniu pańci schowanej w krzakach w lesie (pańcia za krzakami z poświęceniem padła plackiem w mokrą ściółkę). Pozoranta też bardzo chciała szukać razem z każdym psem ćwiczącym ;) Oczywiście najlepszaą nagrodą dla Kry za dobre sprawowanie i ćwiczenie była mozliwość wytaplania sie w błocie po same uszy.....
-
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
ulvhedinn replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
[quote name='APSA']Ja wiedziałam o jego od kilku miesięcy, może od zeszłego roku. Wiem o istnieniu całej masy owczarków niemieckich, sporej liczby mieszańców terierowatych i psów w typie konkretnych ras terierów, o kilku spanielach i pokrewnych, o sznaucerach mniej i bardziej raswych, o miksie shar-peia, dwóch jamnikach, kilku szpicach, wykapanej owczarce holenderskiej, kilku belgopodobnych, pseudopodhalanie, pseudoberneńczyku, prawie beauceronie, o kaukazach nie wspominając... Tylko że nie da sie ogarnąć całego schroniska i jeszcze te wszystkie psy jednocześnie promować :-( Do tego trzeba ludzi i odpowiedniego zarządzania :shake:[/QUOTE] No dobra, a na początek dasz radę opisać i wrzucic fotki psów w typie szwajcarów- berneńczyk, duży szwajcar, apek, entlik? Wsadziłabym je na szwajcary, a nóż by sie kto skusił.... -
[img]http://img704.imageshack.us/img704/5300/dsc1230r.jpg[/img] [img]http://img709.imageshack.us/img709/5654/dsc1234t.jpg[/img] [img]http://img375.imageshack.us/img375/2874/dsc1235e.jpg[/img] Ta fotka idealnie oddaje radoche Kry z patycków, spaceru i życia ogólnie :multi: [img]http://img833.imageshack.us/img833/8946/dsc1247.jpg[/img] A to zagadka, co jest szczególnego na tym zdjeciu? Dla ułatwienia dodoam, że niestety psiaki są tyłem i słabo widać....
-
Wczoraj byłyśmy z Kraksą w Parku Południowym, dużo ludzi, dużo psów, nawet był kot na smyczy i fretka :evil_lol: Fretka wywołała u Kry dzika chęć sprawdzenia "cotojest", ale znając delikatność Kry, nie pozwoliłam na bliskie spotkanie. Pogoda była super, słoneczko, trochę chmur, ciepło i przyjemnie. Oczywiście wszyscy sie gapili- mniej lub bardziej dyskretnie (ale raczej mniej), było też milion komentarzy- niedługo na hasło "o jaki biedny pies" zacznę gryźć!!!!!! Biedne to są te niewychowane, dynamiczne labki i ONki, całe zycie trzymane na kolczatce i nie spuszczane- "bo nie słuchają". O naprawdę biednych psach wiejskich, spędzajacyh życie w kojcach i na łańcuchach nie mówiąc. Ale przecież to jest powszechny i normalny widok, a szczęśliwy pies na wózku........ A Kra jak to Kra- wiekszość spaceru patyczkowała, usiłowała się, na szczęście bez powodzenia, władować do stawu za kaczkami, trochę poganiała z psami, a na koniec zrobiłyśmy sobie małą sesję posłuszeństwa bez wózka na duzej polanie :p Potem spotkałyśmy kogoś z dogo (zapomniałam nicka :oops:) i zeżarłyśmy do spółki gofra. Słowem- fajna niedziela :lol: [img]http://img225.imageshack.us/img225/553/dsc1207.jpg[/img] Gdzie ten patyk...? [img]http://img840.imageshack.us/img840/1816/dsc1210.jpg[/img] Dobra, mam, mały, ale mam!!!! [img]http://img204.imageshack.us/img204/3107/dsc1223zo.jpg[/img] O, ten jest lepszy! [img]http://img819.imageshack.us/img819/2600/dsc1215x.jpg[/img] Juuhuuu!!!!!!!