Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. [quote name='rotek_']bazarek ADOPTUJ PSA ZA 5ZŁ PLUS VAT [URL="http://www.dogomania.191767-ADOPTUJ-PSA-ZA-5Z%C5%81-PLUS-VAT.-na-szil%C4%99-rozi-kropk%C4%99-bez-oczka-i-uciech%C3%B3w-do-30.09.10"]http://www.dogomania.pl/threads/1917...3w-do-30.09.10[/URL][/QUOTE] Link mi nie działa....
  2. Przydałyby sie konkrety. Tzn, czy niedowład łapek oznacza lekki niedowład, czy całkowite porażenie. Jak sunia się załatwia, czy kontroluje wydalanie. Jakie sa rokowanie, ew rehabilitacja? (z doswiadczenia wiem, że często dobrze prowdzona rehabiliracja stawia na nogi ciężkie przypadki, a zaniechanie moze poskutkować tym, ze zaprzepasci sie szansę)....
  3. Ufff.... Daktyl pojechał.... Pan okazał sie bardzo sympatyczny i przejęty odnalezionym psidłem- przy mnie radośnie obdzwonił chyba połowę znajomych ;) Fajne jest to, ze cały czas miał rzeczy młodego- posłanka, zabawki.... widać wierzył, że może ... Wycałował Dakiego (mi sie też "dostało"). Daktyl z poczatku był zdezorientowany, ale szybko sie rozkręcił, wyraźnie tez poznał miejsce w którym mieszkał z panem we Wrocku (pojechaliśmy tam). Daki jak się okazuje ma teraz trzy imiona- rodowodowe Hugo, pierwsze domowe- Dino i drugie domowe- Daktyl ;) Będe w kontakcie z Panem, na razie umówiliśmy się na spacer Daktylowo-Kraksowy, na pwno dopiluję adresówki, w przyszłym tygodniu przerejestrujemy tez psiaka w Urzędzie Miasta, no i trzeba będzie wprowadzić dane do ogólnopolskiej bazy danych, ew dowiedziec sie jakie jescze bazy danych są "na Europę". AAa--- pan podziela moją pasję do starych aut z naciskiem na garbusy......... ma garbatka...........
  4. Gorzej. To nawet nie to, że ludzie uwazaja psa z obcego, tylko, że nie daliście szansy psu na poznanie stada. zamknęeta w kojcu, miała kontakt tylko sporadyczny, z określonymi osobami. Cała reszta jest dla niej nieznana, a więc obca. Sory, ale psu nie wystarczy powiedzieć "to jest moja mama", żeby zaliczył człowieka w poczet swoich przyjaciół. Drugi błąd, to narzucanie sie, być może zbyt nachalne zdenerwowanemu psu. Od podawania smaczków przez zdenerwowanych ludzi juz lepsze byłoby ignorowanie. Byle na spokojnie, bez panikownia, dac psu czas na obejrzenie sobie człowieka z daleka i zakodowanie że nie jest zagrozeniem, a znana część stada akceptuje go. A tak, pies dostaje sprzeczne sygnały i zaczyna się czuć zagrożony. Więc atakuje. Powiem tak, zamykając sukę na stałe w kojcu tylko pogorszycie sytuację, az w końcu pies stanie sie chodzaca bombą zegarową..... ....pytanie, czy chcesz pracowac z psem, czy szukasz pomocy w znalezieniu mu domu (na co, biorąc pod uwage sytuację kieleckich psów bardzo szybko bym nie liczyła, jesli wogóle). A schron kielecki w zasadzie to gorsze wyjscie nizw wykopanie psa na ulicę.....
  5. [quote name='li1']13 sierpnia wyslalam pieniazki. Sprawdzcie, czy doszly.[/QUOTE] Juz jest- dziękuję!!!!!! :)
  6. [quote name='Borówka16']Adresówkę i chip ! :x[/QUOTE] Chipa juz ma ;) adresówki dopilnuję, a patysiów dopilnuje sam Daktyl, no wiecie, znudzony foks, to niedobry foks ;)
  7. [quote name='dog193']A Daktyl reaguje na imię Hugo? Ciesze się, że wróci do swoich właścicieli, mam nadzieję, że ich pozna. Może się kiedyś spotkamy nawet na jakiejś wystawie? ;)[/QUOTE] Reaguje, mniej więcej tak jak i na Daktyl i na "chodźże tu baranie" ;)
  8. Dobra, rozmawiałm z panem, zarzeka się że absolutnei i za skarby świata nie chce oddawać Daktyla, tylko za duzo mu się na raz na głowe zwaliło. Umówilismy się na sobotę, potem pan zostaje jeszcze dwa tygodnie we Wrocku i jest bardzo chetny np na wspólne spacery ;)
  9. [quote name='Martens']I ten pies jeszcze żyje...?[/QUOTE] Są takie egzemplarze ;) Kra książek nie je, ale topi w sedesie. Natomiast na ogkropnie długiej liscie rzeczy [B]zjedzonych[/B] ma m.in. 7-centymetrowy kawał grubego szkła (zwymiotowała), kilo parówek w osłonkach i woreczku foliowym, kupę żwirku dla kotów, gips sztukatorski, jajka razem z kartonikiem, czekoladki "merci" razem z pudełkiem i folijkami, duże pudło argosulfanu, duże pudło maści nagietkowej, maść na odleżyny, mój balsam, mój podkład do twarzy, a z rzeczy "jadalnych" - 5 kg mrożonego kurczaka, 6-7 kg suchej karmy, 4,5 kg słoniny, litr oleju.... i tysiąc innych rzeczy, których akurat nie pamiętam. ....aha- pogryzła butelkę domestosa. [QUOTE]Święta racja. A jaka radość, jak się wraca do domu i o dziwo... pies nie zeżarł butów ;-) jaka duma, jaka nostalgia w oku. [/QUOTE] O boziu, kto nie ma [B][I]takiego[/I][/B] psa, to nie ma pojęcia jak bardzo można sie cieszyć, że akurat nic nie zostało pożarte. I jaka to ulga jak wchodzisz do domu i okazuje się, że jeszcze masz drzwi, podłogi, łóżko.... :evil_lol: witaj w tym, jakże elitarnym, klubie właścicieli szalonych odkurzaczy :razz:
  10. [quote name='Igiełka']Ciotka Natasza ma już założony wątek na woj Lubelskim- mała Mnie też chwyciła za serducho.[/QUOTE] Ide poszukać :)
  11. [quote name='Delph']Tak z ciekawości zapytam, jaka to klatka, że nie przeszła próby czasu? ;) Wiem, że są psy, które wydostaną się z każdej, ale z drugiej strony niektóre klatki są gorszej konstrukcji, sama miałam ostatnio taką, w której strach było psa zamknąć, że się na nim złoży :shake:[/QUOTE] No, mojej Krze udało sie rozłożyć dwie bardzo solidne klatki. Jedną otworzyła metodą wygięcia tych haczyków trzymajacych klatkę w kupie, a drugą po prostu rozpirzyła na spawach. Ale Kra ma na koncie m.in drzwi drewniane do pokoju i ceglaną ścianę. Był moment, ze marzyłam o takiej spawanej z grubych prętów klacie jak mają w zoo ;) I jeszcze mała uwaga, metodą prostego "zmęczenia" psa to sobie wychować można sportowca. Jśsli już- to najlepiej trening męczący bardziej intelektualnie, np szukanie, tropienie, ćwiczenia, trochę zabawy a potem wyciszająca sesja dreptana. Ja zrobiłam taki błąd "męcząc" psa. Teraz dwie godziny intensywnego treningu i ganiania to wg mojej psicy zdecydowanie za mało, a za szczyt rozkoszy uważa zawody dogtrekkingowe i treningi do nich. Przy czym, dla niezorientowanych- ja mam psa na wózku....
  12. Brazowa, nie lubie Cię. Pokazujesz takie psiaki, że wyć sie chce......
  13. [quote name='boog']TO JEST NATASZKA JEST MANIUNIA MA OKOŁO 2 LAT NIESTETY W JEJ KRÓTKIM ŻYCIU PRZEŻYŁA STRASZNĄ TRAGEDIĘ POTRĄCIŁ JĄ POCIĄG, TEN STRASZNY WYPADEK SKUTKOWAŁ TYM, ŻE MAŁA JEŹDZI NA WÓZKU. POMÓŻCIE POSZUKAĆ JEJ DOMU NA KTÓRY CZEKA Z UTĘSKNIENIEM W SCHRONISKU W LUBLINIE [FONT=Arial]tel. 81 466-26-42 BŁAGAM POMÓŻCIE ROZRUSZAĆ TEMAT[/FONT] Załóż jej watek. Przydałoby sie więcej informacji, np- czy sunia kontroluje fizjologię i jak sie załatwia. Czy te łapki sa całkiem bezwładne, czy mają częściowe czucie/władzę. Cos ogólnie więcej o psiaku- jak się zgadza z innymi zwierzakami, jaka jest do ludzi, czy chodzi na smyczy itp.... Do wózkowców jak wiadomo mam szczególna słabość, więc jakbyś załozyła watek, daj cynk ;)
  14. [quote name='rita60']Miał go odebrac w srode,czyli dzisiaj ? Zadzwonił chociaz ?[/QUOTE] Tak, a to juz przekładane raz było..... Nie zadzwonił.
  15. [quote name='elmira']Hehe:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Pierwotnie miałam zapytać,czy jest coś (ktoś)oprócz Ciebie Ulv;) Ale to łobuzica jest.[/QUOTE] I to jaka!!!!!!! Dziś "tylko" zwaliła garnek z kaszą (suchą), rozdziabała wór ze smieciami i ściągneła moją czystą kołdrę na ziemię.
  16. [quote name='hanik']Powiedz mu,*że jeśli psa nie odbierze do tego i tego czasu to schronisko go wydaje i tyle.[/QUOTE] Pies jest u mnie na DT, wydany na umowe adopcyjną.
  17. [quote name='elmira']A czy jest coś, czego to suczydło się obawia lub czuje przed tym respekt?;)[/QUOTE] Tak. JA. Jeśli wchodzę do domu i na wejściu wydaję z siebie ryk "K....A MAĆ!!!!!!!" identycznym tonem jak Stuhr w Seksmisji (ci co oglądali to wiedzą o co chodzi ;) ). Wtedy Kra udaje, że "tu nie ma żadnych psów, a wykładzina/dzrzwi/lodówka etc zeżarły się same....."
  18. [quote name='hanik']i co dalej z psem?[/QUOTE] No i własnie nie wiem, co mysleć. Facet sie odezwał, ucieszył, miał psa odebrać w zeszłym tygodniu. W piatek zadzwonił ze mu umarła matka i że psa odbierze we środe po pogrzebie. I cisza. Szczerze mówiąc jesetm wkurzona, bo pies siedzi i czeka niewiadomonaco, mógłby być juz w domu, albo szukać nowego. A po pierwsze na wrzesień mam swoje plany i wolałbym wiedzieć, czy Daki jedzie czy nie, po drugie na jego miejsce chwilowo miała wskoczyć bardzo zahukana w schronie sunia.... Chyba zadzwonię i zapytam, czy on nie ma ochoty sie przypadkiem psa zrzec. I chyba będę wredna i poprosze o zwrot kosztów utrzymania psa. W końcu został zachipowany, zaszczepiony (no owszem, w schronie), był dobrze karmiony i do tego jego wybryk zakończony wizyta u weta też kosztował. I zobacze co facet na to.....
  19. W przypadku tej pinczereczki jak najbardziej prawdziwe jest określenie "strach ma wielkie oczy".... :( Biedactwo.... Funia, one są u Ciebie na DT?
  20. Poszłysmy sobie dzis z Kraksą poćwiczyć i poganiać. Poganianie wyszło. Trening tak sobie. Najpierw nas probowały zagryźć wściekłe komary na łące, skutecznie utrudniając ćwiczenie komend bez wózka (waruj-wstań-zostań- do mnie itd), a potem ledwo sobie porzucałyśmy koziołkiem parę razy zrobiła się burza..... oczywiście udało nam sie zamoknąć na amen.... Kra była zachwycona, ona nawet burze uważa za świetną rozrywkę. :mad:
  21. No wiedziałam, że ładnego mam "synka", ale z niego wyrasta absolutne cudo :crazyeye:
  22. Właśnie poszłam na watek katowickio pytac co to za malec (wypatrzyłam na pinczerkach) a tu prosze psiak juz w DT.... Jesli możecie zróbcie mu podstawowe badania- nerki, watroba, ta ostatnia szczególnie, biorąc pod uwage wychudzenie. Może byc potrzebne wzmocnienie wątroby np essentiale/esselive (fenomenalnie się sprawdza u psów). ;)
  23. [quote name='Anula']Deklaracje chyba nie taki problem,trzeba porozsyłać wątek gdzie się da.Problem jest z DT,kto by mógł przyjąć kudłaczka-schronisko wypada,ta psinka nie przetrzyma nawet kwarantanny.[/QUOTE] Przede wszystkim więcej informacji. Czy pies "załatwia sie pod siebie", tzn nie trzyma, czy nie wytrzymuje, ale załatwia sie świadomi? Ile w razie czego zachowa czystość? Z kotami rozumiem, sie zgadza, a jak z innymi psami? Czy zostawiony sam- wyje?
  24. Agnieszka tak na pociechę, ja własnie niedawno odnalazłam własciciela psa. Daktyl, foksterier, - jak sie okazało "z domu" Hugo- zaginął facetowi jak jeszcze była zima. Szczeniak!!! A teraz w wakacje się znalazł. Czekamy na przyjazd pana.... :p
  25. Szczerze? Przyzwyczaic sie i chować co cenniejsze rzeczy. ;) ....ale moze masz spokojniejszego psa niz ja. Niestety z Krą przegrałam na całej lini...
×
×
  • Create New...