Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. KRA MA SIĘ ZDECYDOWANIE LEPIEJ :) A ja bym chciała wiedzieć, kto pod moją nieobecność włączył kompa z uśpienia i włączył jakieś open.FM, o którym nie wiedziałam, ze istnieje????? Hę? Jak wróciłam do domu, to grało jakieś techno, czy coś....... imprezę sobie, kurna, urządziły...... :mad:
  2. Wiecie mi się niestety jakis czas temu zdarzyło że pies zerwał Flexi, oryginalną, w dodatku przeznaczona dla większego psa (a to był foxterier) i wpadł pod auto. Bogu dzięki, ze skończyło sie na strachu i potłuczeniu, ale i tak wet mnie kosztował, o nerwach nie mówię. Koleżance dalmat zerwał Flexi dla duzych psów, atakując człowieka- dobrze, ze zareagował na odwołanie...... Zdecydowanie przy dużych silnych psach i "wariatach" wolę uzywać smyczy z tasmy (sama szyję) albo skóry. No i mozna na szyi zawiesić, rąk nie zajmuje. Natomast dal niedużych psów flexi są rzeczywiście bardzo wygodne i dają sporo swobody, zapewniając jednocześnie bezpieczeństwo (np w mieście).
  3. Kra juz się czuje lepiej, bo wczoraj az do nocy była bardzo biedna i nieszczęśliwa. Piła tylko wodę i nawet nie była zainteresowana cudzym żarciem (a to oznacza, że czuła się naprawdę bardzo źle). Dzisiaj jest zdecydowana poprawa, chociaz widać jeszcze, ze jest mocno "zmarnowana", ale apetyt wrócił, temperatura w normie. Przebierałam ją i zmieniałam opatrunek, nic się nie paprze, jeszcze tylko w jednym miejscu bardzo lekko podkrwawia. Musiałam ją troszkę umyć, z zaschnietej krwi, ale jak się zagoi, to dopiero czeka ją solidna kąpiel ;) O dziwo, widać, że rana Krakulę boli- a niby nie powinna mieć czucia tak nisko? Leki przeciwbólowe mam ;) No i oczywiście Krak jest obrazona do głębi na pomysł zakłądania jej kołnierza, kiedy wychodze, no widział kto to, żeby uczciwemu psu na łeb lejek wtykać?!!!!! .... aha, na opatrunek ma założony kawał pieluchy, zeby było miękko, a na to "gatki" zrobione z obciętych rajstop i wyglada przekomicznie ;)
  4. No, 350 to górna granica. Sisi jako plaskatek powinna miec teoretycznie narkozę wziewną......
  5. Nie kłóćcie się..... Z tym wydawaniem do domu i jazda osobiscie to naprawde różnie bywa. Po Bertę ludzi przyjechali do nas po wizycie przedadopcyjnej i osobiście autem, a jednak musi znaleźć inny dom. Z kolei ja trafiłam na dogo szukając suni dla swojej cioci (juz brzmi strasznie. prawda?), i sunia przyjechała transportem łączonym (z Rzeszowa do Wrocka przez Warszawę) wyłącznie znana ze zdjęć. Ma tysiąc wad, jest stara jak swiat, sika, kupka, nie może wychodzic na zimno, potrzebuje leków, ma chore serce i trzy zęby- i mieszka z ciocią piąty rok, hołubiona jak księżniczka :)
  6. E tam, to pewnie tylko futerko ;) jakoś nie wyobrażam sobie tłuściutkiej Lisicy....
  7. [quote name='Hitoshi']hejka :) Mam do oddania prawie całą puszkę mleka dla kociąt lub szczeniąt kupioną u weta i jednego smoczka. Jeśli ktoś potrzebuje to niech napisze na pw :)[/QUOTE] Bianka ma szczeniątka na butli :)
  8. Zrobią, ale termin jest na za miesiąc.....
  9. Dobra juz wiadomo. Jest domek dla małej, wydaje mi się fajny po rozmowie. No ale bez sterylki nie dam. Sterylka w schronie mogłaby byc pod koniec października, więc i tak trzeba zrobix prywatnie. Koszt w zalezności od weta, waha się 200-350 zł. Kto zasponsoruje sterylkę, żeby śliczna panienka mogła iść do domku? ;)
  10. Zależy jak się będzie Kra czuła..... A sam psiak jest rewelacyjny, nawet bym powiedziała [I]za grzeczny[/I] na moje stado. Masakra to dopiero będzie, bo ma do mnie przyjechać jeszcze jeden pies, i tu wszytko zalezy od transportu.... Poza tym- pekinka ma domek, tylko brak kasy na sterylkę. Sterylka=dom=luźniej u mnie ;)
  11. No właśnie jest ;) Na razie Kry pilnuje Wi (jej kotka) która natychmiast po naszym wejściu do domu przyleciała zobaczyć, czy jej bardzo popsułam przyjaciółkę....
  12. No do benków i szwajcarów to żaden pies nie dorasta ;)
  13. KrA na razie jest troche wyłączona z obiegu, bo miała dziś operację odleżyny, dość poważną.... Za to wczoraj pokazala co potrafi. W nocy obudził mnie lekki niepokój, że [I]coś[/I] słyszę. Idę do kuchni, a tam Kra wesoło buszuje w lodówce. Zeżarła moje parówki i kocia puszke bezwstydnica. I nie chciałą przyjąć do wiadomości, ze nocne obżarstwo jest niezdrowe.....
  14. To była zewnętrzna część guza biodrowego, w zasadzie trzeba było go tak jakby "oskrobać" i nie byłoby nawet jak tam co wstawić.....
  15. Słuchajcie potrzebny jest tymczas na tydzień dla malutkiego, grzecznego psiaka. Sprawa wygląda tak, że wzięłąm do siebie na awaryjny DT psiaka od Xmartix, z powodu jej problemów domowych- w sobotę psiak miał jechać. niestety wszystko wskazuje na to, że wyjazd przesunie sie o tydzień. W tej chwili mam 4 psiaki plus Krę, która własnie miala poważna operacje i wymaga opieki i spokoju, a mały sie niestety nią interesuje..... Do tego Lalka 6.10 ma sterylkę. No i trochę nie wyrabiam.....
  16. No. Kra juz po operacji. Trwała dość długo, bo niestety, tak jak sie obawiał wet, pod niegojacą sie odleżyną była martwa kość.... Całość wymagała plastyki, a na dodatek ziarnina była bardzo mocno ukrwiona. Kra niestety straciła sporo krwi, ale sama narkozę zniosła ładnie. Jest jeszcze taka nieco zaćpana, dostała leki, w tym przeciwbólowe. Rana niestety jeszcze podkrwawia, ale tak może być. Po drodze udało nam sie zakrwawić auto, schody, chodnik, a moje ciuchy wygladaja jakbym kogos zamordowała. Teraz trzeba pilnować łozbuza, żeby sobie szwów nie pościągała, no i miec nadzieję, że wszystko sie utrzyma i zagoi.....
  17. Jak wszystko dobrze pójdzie to Kra mu jutro zabieg o 13..... choleraaaaa umrę z nerwów......
  18. Goska, wystarczyłoby żeby powiedzieli, ze jest z nią gorzej, od razu bym ja wzięła i mieliby problem z głowy, kurde, przecież mówiłam że się nią interesuję w schronie....... Zabrakło dobrej woli nawet nie na leczenie psa, tylko na wykonanie jednego zasranego telefonu. Albo i to nie- byłam tam dzień wcześniej, starczylo powiedziec.
  19. [quote name='kikou']ten piesek m. in.został uśpiony w zeszłym tygodniu: [URL="http://www.tvk-gaj.pl/~schronisko-wroclaw/photogallery.php?photo_id=446"][IMG]http://www.tvk-gaj.pl/~schronisko-wroclaw/images/photoalbum/album_201/bl_t1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.tvk-gaj.pl/~schronisko-wroclaw/photogallery.php?photo_id=447"][IMG]http://www.tvk-gaj.pl/~schronisko-wroclaw/images/photoalbum/album_201/bll_t1.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] Podobno był agresywny. Dwa dni wczesniej głaskałam go w boksie, reagował wyjątkowo pozytywnie, cieszył sie, przymilał..... No ale był nieładny i mało reprezentacyjny z tymi bliznami.....
  20. Ja jeszcze dodam, że bardzo często naprawde silnie bronia miski te psy, które uczono siłą odbierajac jedzenie. Bo robia to ze strachu i z obawy przed utratą pożądanej rzeczy. A wystarczy nauczyć psa, że grzebanie w misce wcale nie ma na celu odebrania mu zarcia, a przeciwnie wiąże sie z dokładka/czymś fajnym. I tak, szkolę psy. Mam DT, nastwiony na psy po ciężkich przejściach. Z gryzących (i nie tylko przy misce) psów miałam m.in. bernardynkę z silną agresją do psów, cocer-spaniela z paskudną agresją lękową i syndromem kenelowym, dalmata, który wyleciał z czterech domów za dotkliwe pogryzienie ludzi i swojego własnego ukochanego psychopatę (avatar) - Pałka ['] - kilka(naście?) innych też. Swoją bandę wpuszczam przodem, bo mi tak wygodniej, na zabawy z markowaniem żarcia nie mam czasu i ochoty przy kilkunastofutrowej bandzie (i nie uważam, zeby to było do czegokolwiek przydatne), karmię stado tym, co mi zostanie z talerza. Śpie z bandą, bo lubię. Często pozwalam psom w "luźnym czasie" spacerowym wybierać dokąd i jak idą. Generalnie prawie nigdy nie używam metod siłowych. I akurat z podporządkowaniem psów nie mam problemów, psy są grzeczne, posłuszne, odwoływalne i moge z nimi zrobic bardzo dużo, albo prawie wszystko. A jeśli któryś manifestuje, że mu sie cos nie podoba, to nie wynika to z checia dominowania, ale ze strachu, niepokoju, niepewności itp I akurat tego warto "słuchać", a nie od razu krzyczeć, że pies nas chce zdominować. A potem można dalej z psem "rozmawiać", bo dobra współpraca z psem nie polega na tym, żeby ze strachu robił, co mu każemy, ale zeby robił to, o co go poprosimy chętnie i z pełnym do nas zaufaniem.
  21. [quote name='Basia1244'] zaczął jeść, demi z siostrą wyprały go ?? ;) mi sie wydawało , że to Ty i Demi go prałyście...... Łatek jest faktycznie bardzo sympatycznym zgredkiem i wyjątkowo cierpliwym....
  22. Najlepiej kup transporter-torbe, bo za psa opakowanego nie placisz wcale....
  23. [quote name='diuna_wro']jak słyszę komentarze ludzi na temat nowego schroniska to mnie trafia: jedni, że teraz to rezydencje, że hoho... inni, że warunki lepsze niż w domu... a i słyszałam i taki komentarz, że teraz psy lepiej mają niż dzieci w sierocińcu... Polakowi daj/zrób coś nowego, to nie potrafi z tego korzystać, tylko zniszczy, wyeksploatuje, zburzy wszelką istniejącą w tym ideę... przez to, że schron teraz taki okazały ludzie na potęgę pozbywają się zwierząt z domu[B] i za chwilę i tu będzie przepełnienie [/B]i dramat ten sam co w starym miejscu[/QUOTE] Nie będzie. Ktoś już o to dba i "porządki" robi. Tak, niestety zostało uśpionych kilka starszych ONkowatych psów. [I]Podobno[/I] z powodu złego stanu zdrowia. Szkoda, że byłam dzień wczesniej i pytałam o pilne przypadki, na co zostałam lekceważąco zbyta. Jednego sobie nie daruję- zamordowano piękną, kochaną, grzeczną starszą suczkę, którą oddał własciciel, grożąc, że ją powiesi. Nawet chciałam ją zabrać, ale to było w momencie przenosin schronu, zanim się zdecydowałam, była w aucie. Przy czym w schronie mówiłam, że mnie ona interesuje. Równiez byli ludzie zainteresowani jej losem, wiem, że szukaja jej domu. I NIKT nie pofatygował się na tyle chociaż , żeby zadzwonić do Iwy, czy do mnie i powiedzieć, że suka ma iść do uśpienia. NIKT ANI SŁOWA nie powiedział, chociaż byłam tam dzień wcześniej. I przez to, że byłam głupio niezdecydowana i naiwnie wierzyłam, ze można liczyć na współpracę......... Przepraszam kochana...................
  24. A tych pozostałych malców nie da sie hmm... po cichu gwizdnąć? Zresztą kocicę tez za jakiś czas bym "pożyczyła" klatka łapka na kilka dni (oczywiście na sterylkę)
×
×
  • Create New...