Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. Gdyby był problem z surowicą gotową, to dorosłym psom warto może podać surowicę z krwi ozdrowieńca, lub regularnie szczepionego psa? Mielibyscie dawcę/ów? Tak, podczytuję sobie po cichu o Lincolnie ;)
  2. Andrzej punkt o jedzeniu i mieszniu w misce to kretyństwo oparte na błędnych podstawach (z całym szacunkiem). (Reszta rad jest niegłupia, aczkolwiek- do transportera/klatki trzeba psa przyzwyczaić. Jesli kaganiec, to bezwzględnie dobrze dobrany kaganiec fizjologiczny, bo w za ciasnym pies w razie próby połkniecia czegosś, czy wymiotów może nam się udusić, a skórzany ropracuje). Zresztą pomijając nawet TD, to i tak demolka w chacie wynika z frustracji, nudy i lęku separacyjnego, więc pozycja i podporządkowanie psa nie maja z tym nic wspólnego. No i bardzo wazna rzecz o której wspomniała żaba. Pies typu ON nie potrzebuje jedynie spacerów w celu wyganiania, a raczej PRACY z człowiekiem. I ja bym się nastawiła własnie na prace, bo po takim spacerze pies bedzie wbrew pozorom bardzej zmęczony, ale i bardziej wyciszony niz po szaleństwach. Przy czym aportowanie i takie treningi siłowo-szybkościowe lepiej zrobić na początek, potem poćwiczyc bardziej "umysłowe" zadania ;) Niekoniecznie tylko posłuszeństwo, ale np. szukanie i wszelkie zabawy, gdzie pies musi wysilić głowę. Co jeszcze? Ano zabezpieczaj szafki, lodówkę itp, tak, zeby pies sam się nie nagradzał złodziejstwem. Stan zdrowia warto dokładnie zbadać, bo np częste sikanie może wynikać z zapalenia pęcherza itp. I - niestety- nie można obiecać, że to wszystko pomoże. Bardzo na szczęście rzadko zdarzają sie psy, które w demolce i złodziejstwie znajdują przyjemność i nijak sie nie chca oduczyć. Mi się taki egzemplarz trafił...... Ot, na pociechę "inni maja gorzej" zapraszam: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/192687-SZKODNIKI-czyli-doceń-zwierza-swego-bo-mogłaś-mieć-gorszego[/URL]
  3. [quote name='lisica666']Ulvhediin, z całym szacunkiem Nie wymieniam swoich "tymczasowiczów" bo już ...tym forum. Mietka sytuacja była trudna vide tytuł watku. Nie wspominajac o prawnych aspektach jego "status quo". Chciałam spróbować, bo NIGDZIE w watku nie było, że permanentnie rzuca się na wszystko co mu podejdzie pod mordkę. Pierwszy raz widziałam psa (chodzi o płeć męską) który rzuca się i gryzie sukę. I to ON ZACZEPIA. [B]Za tą próbę i za to, że ośmieliłam się stwierdzić, ze Mietek nie może u mnie zostać wylano na mnie wiadra pomyj. [/B]Za moje przemyślenia w temacie "dobrodziejek wyciagajacych psy ze schronów" kolejne pomyje. Czasami warto spróbować pomóc, bo CZASEM to sie UDAJE, niestety nie zawsze. I jeszcze jedno NIGDY NIE BYŁAM, NIE JESTEM I NIE BĘDĘ zwolenniczka eutanazji Żadnych zwierząt TYCH"AGRESYWNYCH" też, bo sama takiego psa wziełam ze schronu. JESTEM PRZECIWNICZKĄ ODBIERANIA PSOM SZANSY a to zrobiono Mietkowi![/QUOTE] Nie. Nie zrozumiałaś. Nie za to, ze sobie nie poradziłaś, tylko za to, ze zamiast przyznac "nie dałam rady, przeceniłam swoje mozliwości, PRZEPRASZAM, pomóżcie" - atakujesz na oślep ludzi, obrażasz sie na cały świat, który najwyraźniej jest winny (no przeciez nie Ty prawda?), wrzucasz wszystkich działających na PwP do jednego worka (razem ze sobą chyba). Do tego beztrosko straszysz uspieniem, bądź oddaniem do schronu. W skrócie- nie dostałaś po d... za to, że sobie nie poradziłaś, bo to może się przydarzyć każdemu z nas, tylko za arogancję i brak szacunku dla tych, którzy naprawdę robią dużo (patrząc tylko po tym wątku, chociażby agnieszka32 czy Koci Świat....) No i- aczkolwiek z kontekstu wnioskuje, że jesteś dorosła, to cała tonacja Twoich wypowiedzi, to obrażone tupanie nóżką, obrażanie się na innych i obrażanie innych- pasowałoby znacznie lepiej do takiej właśnie "nawiedzonej nastolatki", do jakiej nas równasz.
  4. [quote name='Korenia']Tak, tylko allegro :) Właśnie zastanawiałyśmy sie z Magdą co ze sterylką... pekiny podobno muszą mieć wziewną, a w schronie takiej nie ma...[/QUOTE] Z drugiej strony rozmawiałam z Bella, jej plaskatki operował Rak i ta drugą pekinkę też. Bez problemów.
  5. W łapach jakichs specjalnych zmian nie widać, ma jeść arthroflex, troche odpocząć i zobaczymy. No wiadomo, ona pracuje wyłącznie przodem. Przetoka sie paprze, leci ropa, Kra dostała antybiotyk, leki przeciwzapalne itp. Wet mówi, ze to raczej efekt naciągniecia skóry na samych kościach i kłopotów z krążeniem, niż czegoś wewnątrz, oby sie nie mylił... Poza tym wygolił Krze grzbiet w okolicach przetoki tak, że wstyd sie z psem pokazać. Niestety jest tez gorsza wiadomość, Kra ma guza na sutku..... :(
  6. Nie.... no nic próbuję dalej.
  7. [quote name='katlis'] Nie no szacun, a tak poza tym tematem ilu masz swoich rezydentów. .[/QUOTE] Psy- sztuki dwie. -Kraksa na wózku, owczarkowata, pełne porażenie, sześcioletnia, od 4,5 roku na wózku (i u mnie). Aktualnie ma do leczenia przetokę ropna, odleżynę (z która walczymy od poczatku) i guzka na sutku. -Pikulinka, 2,5 roku, 3,5 kg, od dwóch lat u mnie, zespół wad wrodzonych, m.in. deformacja żuchwy, niedorozwój kosci długich, wypadnięte rzepki, deformacja stawów kolanowych i łokciowych, alergia pokarmowa, silna alergia na owady (na dłuższe spacery w kieszeni obowiązkowo silny steryd), solidne zaburzenia neurologiczne, zaburzenia hormonalne, podejrzewany niedorozwój układu moczowo-płciowego, nieprawidłowa budowa kręgosłupa, suczka jest po zwichnięciu kręgów szyjnych i na skutek tego porażeniu 4-kończynowym, w kupie trzyma ja drut i żyłka, ma za soba dwie operacje kręgosłupa, itd..... [URL]http://www.dogomania.pl/threads/106924-Mikro-Pikulinka-już-jej-nie-oddam!!!!?highlight=chester[/URL] Koty: -Conan,2 lata, kot z zaburzeniami odpornosci, powikłaniami po kk- m.in. zrosty na oskrzelach, nawracające infekcje dróg oddechowych, nawracające infekcje uszu, plazmocytarne zapalenie dziąseł -Nisza, 2 lata, zdrowa po ponad rocznej walce o jej życie i zdrowie, -Kleo, persia, kłopoty z wchłanianiem, kłopoty z oczami, w planach operacja kanalików łzowych -Wi (Wytrzeszcz), karzełek, zaburzenia odporności, skutkujace już raz nawrotem grzyba Z kotów nie-rezydentów (6 sztuk) Spadochron ma zaburzenia koordynacji ruchów po urazie kręgosłupa (spadła z 4go pietra w poprzednim domu), Sówka cudem udało sie wyciagnąć z hemobartonellozy, ryzykując leczenie tetracykliną, a Mimi ma podejrzenie karłowatości przysadkowej. Poza tym, na tymczasie są- starsza sunia ratlerek, uratowana po długiej walce w klinice, kosztem ok półtora tysiąca i nowość- pekinka, którą wzięłam jako [I]podobno[/I] staruszkę. Nie liczę przepiórek, myszy itp, i przewijających sie czasem szczurów, świnek, ptaków.... Przykłady moich byłych tymczasów: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/76169-Śmierć-już-na-mnie-czeka..-cukrzyca..-W-najlepszym-domku-na-świecie-a-ja-tęsknię...?highlight=maja[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/109283-Ledwo-żywy-Dziadzio-Karmelek-antyk-do-kompletnego-remontu...ma-dom?highlight=maja[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/83606-Zagłodzony-pies-nie-wychodzi-od-roku-z-mieszkania!!!!-Szukamy-D.-stałego!!!!?highlight=maja[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/78821-Mikroskopijna-starowinka-już-w-nowym-wspaniałym-domu!!!!?highlight=maja[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/65482-PON-owata-babuleńka-już-w-nowym-domku!!!-Odeszła?highlight=maja[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/30374-Niewidome-szczeniątko-quot-labka-quot-Wena-Już-w-nowym-domku!!!!-Bardzo-chora...?highlight=maja[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/185068-3-tygodnie-konał-pod-progiem-własnego-domu-sparaliżowany-Kubuś-u-Kikou-szuka-DS?highlight=staruszek[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/75679-Rozpacz-w-ciapki-Pająk-Pajączek-odszedł.....?highlight=staruszek[/URL] ....a takich psów przewinęło się u mnie, no, kilkadziesiąt. Miałam na DT kilka mocno poharatanych psów, to wyglada tak (drastyczne): [URL]http://img251.imageshack.us/i/dsc0632t.jpg/[/URL] [URL]http://img834.imageshack.us/i/dsc0639k.jpg/[/URL] [URL]http://img96.imageshack.us/i/dscf1990gq9.jpg/[/URL] ...a śmierdzi przeraźliwie. Więc uwierz mi ja WIEM, co to znaczą kłopoty z tymczasem. Mając dwa psy duże, agresywne, [B]nad którymi sie nie panuje[/B], kto rozsądny bierze zaczepnego, ślepego zgredka???? P.S. I nie, nie wklejam tu moich psów, zeby sie chwalić, ani żeby epatować, ale żeby uświadomić, że życie to nie bajka, w której uratowany piesek poliże nas wdzięcznie po ręce i przyniesie smycz albo kapcie(chociaż.... bywa ;) Mira tak robiła). Oczywiście, ze bywają zaskoczenia, np Dżeki sciągniety skatowany z łańcucha i dziurawej budy, stary owczar o wygladzie zbója okazał się idelanie wyszkolonym, łaognym olbrzymem. Niestety bywa i tak, ze tymczas nam będzie brudził, okaże sie lękliwy, agresywny, nieposłuszny i na dokładkę chory. I chociaż na szczęście to nie jest regułą, trzeba się z tym liczyć. MYŚLEĆ!!!!!!
  8. Z Kraksa dzieje się cos niedobrego. Nie nagle, ale wcześniej nie chciałam zapeszać, miałam nadzieję, ze to moze taki przejsciowy spadek formy. ale jest wyraźnie coraz bardziej apatyczna (czytaj- nie szaleje jek głupia), no i "jakas taka niewyraźna". W dodatku paskudnie pogorszyła sie przetoka. Już sama nie wiem, martwić się, że to coś ze stawami (ma je najbardziej obciążone), czy że to coś od tej przetoki... W kazdym razie jutro lecimy do weta i oby cos wymyslił.... :(
  9. [quote name='katlis']To samo co do przedmówczyń, zapoznaj się z jego tematem i wróć do rozmowy.[/QUOTE] Zapoznałam się.[B] Przed[/B] napisaniem posta. I nadal podtrzymuję swoje zdanie. a mam doswiadczenie w tymczasowaniu [B]bardzo problemowych psów (i kotów)[/B] dużo większe niż większość obecnych tutaj. Począwszy od psów i kotów kalekich (żeby nie skłamać- do tej pory, 9 zwierząt z paraliżem, 6 ślepych), poprzez ranne, staruszki z demencją, psy przewlekle chore, psie i kocie niemowlęta, az do psów agresywnych, lękowych i niesocjalnych. I, tak, były momenty, kiedy mi sie chciało wyć- jak musiałamznosić z drugiego piętra 42-kilowego niechodzącego psa na każde siku. Jak suczka po wylewie szczała wszędzie i musiała mieć zagrodę wyłożoną podkładami. Jak Maja (kicia) zaczęła chodzić i skakać, ale nie kontrolowała jeszcze siku i kupy i wszystkie meble były obłożone szmatami dla zabezpieczenia. Jak z Czeskiem po pogryzieniu musiałam jeździc komunikacją miejska, a on wzbudzał zgrozę i obrzydzenie. I śmierdział jak trup. Jak Majkę (psa) przez dwa tygodnie karmiłysmy na siłę wciskanym pasztetem, zeby ją utrzymać przy życiu. I jak Kra zeżarła mi wykładzinę i drzwi. I..... Ale żadnego nie oddałam, bo kurde- jak się czegoś człowiek podejmuje, to powinien mysleć[B] zanim to zrobi[/B], a nie potem. A szczególnie, kiedy od naszej decyzji zalezy zycie istoty w 100% od nas zależnej. I o ile bym zrozumiała nawet dramatyczne apele o szukanie innego tymczasu, to pretensje do całego świata i szantaż "oddam do schroniska" to nawet nie jest niesmaczne, to jest po prostu zachowanie, przepraszam za słowo- smarkacza. Dorosły człowiek bierze odpowiedzialność za swoje decyzje i co najwyzej powinien umieć powiedzieć "kurcze, nie dałem rady, [B]PRZEPRASZAM[/B], przeliczyłem się". [EMAIL="M@d"]M@d[/EMAIL], ja akurat działam głównie we wrocławskim schronisku i tu rzeczywiscie rzadko mamy kłopot z zasiedziałymi od młodosci psami- chyba, że są problemowe. Rzadko kiedy młody fajny pies potrzebuje wyciągnięcia, wyjatkiem są sytuacje, kiedy- nie radzi sobie na boksach, jest zaczepny do psów, ma jakis prolem behawioralny, albo jest kaleki/chory. Ew. sens ma zabranie na DT młodego w typie rasy, celem dopilnowania sterylki i dobrego domu. Dlatego pomocy potrzebują faktycznie te psy "gorszego sortu".....
  10. Hmmm... do mnie tez dzwonił facet, ale z okolic Płocka, a na hasło "sterylka" bardzo się ucieszył. I nie ma psa, więc to chyba inny? Ja bym wysłała kogos na wizyte (tyle, że jeszcze nie namierzyłam nikogo stamtą), a nóz okaże się sensowny, a jak nie Berta, to może inna/y benia znajdzie dom. Poza tym dzwonił pan spod Krakowa, ale chce sukę zgodną z innymi, bo ich benia cierpi po stracie przyjaciółki- a wiadomo z Bertą to różnie może być.
  11. Myslę że wózeczek Kry powinien pasować na Demi, po małych regulacjach. A Kra ma w zapasie jeszcze jeden, nowszy, też do regulacji, bo po innym psiaku, który niestety sie nim nie nacieszył- więc swój chyba mogłaby odstapić Demi..... Zaraz po weekendzie poprosze pana Piotra o pomoc w regulacji tamtego i jak tylko będzie Kra zaopatrzona, to się podzieli ;) Ogromna szkoda, ze Demi nie kontroluje fizjologii......
  12. No fakt, akurat ten weekend jest "wystawowy"... ale może by tak sie znów poumawiac na jakieś wspólne spacerowanko?
  13. Pierwszy telefon o pekinkę już był ;) Korenia, jeśli możesz, to napisz w pierwszym poscie, że wizyta u weta kosztowała nas 60 zł (USG, przegląd, badanie skóry itp). Pekinulka miała haniebnie przerośnięty wilczy pazur- był tak zawinięty, ze nie dało sie wyczaić, gdzie jest początek. Już jest obcięty, drugi, nieco mniej okropny też. Ma również oczyszczone gruczoły przyodbytowe, bo były zapchane tak, że wypychały dupkę na zewnątrz. Laktacja na szczęście się wyhamowała ;)
  14. [B][SIZE=4][COLOR=red]UWAGA-PILNE!!!!!!!!!!!![/COLOR][/SIZE][/B] Słuchajcie, na watku spacerowym Iskra napisała: [QUOTE] [INDENT][B][SIZE=3]W okolicach Marino błąka się zapchlony i zakleszczony szczylek. Z wywiadu wiem ze było ich pięć ale reszta nie żyje bo cyganie je pozabijali![IMG]http://www.dogomania.pl/threads/489-Spacer-we-Wrocławiu/images/smilies/heul.gif[/IMG] Potrzeba pomocy dla tego który został, trzeba go stamtąd zabrać tylko gdzie? Wiecie coś może o domku tymczasowym który wziął by szczeniaka? Sunia boi się podniesionej ręki, chodzi głodna, brzuch ma wzdęty pewnie od robali... Ma pewnie z 6 miesięcy, jest nieduża. POMOCY!!! [/SIZE][/B] [/INDENT][/QUOTE]
  15. Pytanie, czy to ma być pies-terapeuta, specjalnie szkolony, czy po prostu łagodny przyjaciel dziecka? Bo jesli to pierwsze, to najlepiej zgłosić sie do jakiejś fundacji, zajmujacej sie takimi psami, pomoga w doborze szczeniaka i szkoleniu. Jesli przyjaciel- to tez w przypadku kupna musi byc bardzo dokładnie dobrany szczeniak, z uwzględnieniem nie tylko jego zachowania, ale i psychiki rodiców. I owszem, mógłby być pies dorosły, ale zdecydowanie nie ze schroniska- raczej z doswiadczonego DT, czasem się takie ezzemlarze dzieciolubne trafiają ;) I najwazniejsze- musisz pamietać o jednym, cokolwiek by nie było, pies będzie musiał mieć "czas dla siebie", musisz nauczyc dziecko, że pies potrzebuje odpocząć, pobawić się sam, pobiegac, pospać. Piszę o tym dlatego, że widziałam juz udręczone psy, nie mające chwili wytchnienia. Pamietajmy, że np. psy terapeuci, pracujące z dziećmi zawsze po zajęciach maja czas na zabawę, na odpoczynek, praca z dziećmi dla psa jest mocno wyczerpująca.....
  16. [quote name='satia']a czy to ta sunia jeszcze w niedzielę siedziała ostatniej klatce w szczeniakarni?[/QUOTE] Tak :) Bardzo przydałby sie nam banerek....
  17. [QUOTE]To może być jeszcze gorzej?:evil_lol: [/QUOTE] Może być DUŻO gorzej..... Można wyrwać wszystkie listwy i wywalić szybę, wyrwać klamkę i wyżreć futrynę......
  18. [quote name='BIANKA1']Ulv , odkręć uchwyt z lodówki , to może przestanie otwierać . Z Rokim było gorzej , bo otwierał lodówke łapiąc zębami za drzwiczki . Dopiero jak kupiliśmy lodówkę z zamrażarką u dołu , to przestał , bo nie mógł wyciągnąć szuflad .[/QUOTE] Kra też łapie za drzwiczki. A szuflad co prawda nie mam, ale nie sądzę, żeby stanowiły dla niej przeszkodę.......... Czasem to nie wiadomo, smiać sie czy płakać przy Krze. P.S. Bianeczko, trzymaj tez kciuki za Twoje najmłodsze kocię, bo strasznie słabo rośnie i niestety jest podejrzenie karłowatości....
  19. Jasne. Dziękuję!!!!!!!! :) 609-325-217 [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] Korenia, może podac i Twoje namiary?
  20. Mam nadzieję, a jeszcze musimy zrobić wcześniej RTG kregosłupa, bo Kra ma też przetoke, ai mozliwe, że powoduje ją cos do usunięcia. Np, odłamek kości. Aaaa- w niedziele miałyśmy zabawną przygodę. Poszłyśmy sobie z Krą na rynek, niestety uczestnicy akcji "zerwijmy łańcuchy" juz się zwinęli. Spotkałyśmy kogoś znajomego, troche pogadałam.... Potem zagaiła rozmowę sympatyczna dziewczyna, i tak od słowa do słowa, o psach, o wózku i nagle zaczyna mówić o.... Promysiu z dogo, który wstał, za to jest w pieluszkach. Po chwili mówię "a bo ja wogóle jestem ulvhedinn na dogo". Dziewczyna w śmiech i mówi "a ja jestem Budrysek"......... :) Żeby było zabawniej, BUDRYSEK nie jest przecież z Wrocka. Przejechała kawał Polski i co? I zaraz wpadła na kogoś z dogo ;)
  21. Szczątki mojego wikińskiego stroju....... Poza tym leżą tam- narzędzia, ważna faktura, resztki moich i nie moich butów, resztki mopa (kij), resztka odkurzacza i wyrwane gniazdko....
  22. Diuna, link nie działa..... Jeszcze pozostaje pytanie, czy Reata odda smoka :) ona lubi takie dziwadła, w końcu na spacer chodzi z czterema kaczkami....
×
×
  • Create New...