Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. [quote name='elmira']:) Ten pies już chyba niczym nie zadziwi. No, żeby zaczęła fruwać;) Chociaż już fruwała na linie:)[/QUOTE] No wiesz, mi się marzy kurs spadochronowy, ale kasy brak..... :diabloti:
  2. A moim zdaniem nieco odbieglismy od tematu ;) w arytykule yorki były tylko wspomniane, a autorka koncentrowała sie na "godżetach" jej zdaniem niepotrzebnych. ...i o ile wątkową dyskusje uwazam za całkiem sensowną, to nadal będę się upierać, że "autor nie miał racji", a opisywane gadżety są może nie niezbędne, ale moga bardzo ułatwic życie zarówno psu, jak i właścicielowi. O prosze, poszperałam i znalazłam: http://www.pet-super-store.com/pet-supplies/dog-ramps-steps/ Schodki i rampy- moim zdaniem pomysł genialny, zarówno dla małych piesków, które z racji gabarytów moga miec problemy z wejściem na łóżko, a wręcz skok z kanapy moze być dla nich szkodliwy- pamiętajcie, że rasy miniaturowe moga mieć wrodzona skłonność do zwichnięcia rzepek; jak i dla wielkich psów, które nie powinny obciązac stawów np wyskokiem z auta na beton- to dotyczy starszych psów, ale także szczeniąt i młodzieży ras olbrzymich, u których forsowanie stawów to idiotyzm. O psach niepełnosprawnych , czy np. chorych na dysplazję nie mówiąc. Albo starszych jamnikach, zagrożonych kłopotami z kręgosłupem. Przyznaje, lubię gadżety dla zwierzaków i moje psy mają czasem takie nieco snobistyczne pierdołki. ale w praktyce większość tych przedmiotów okazuje sie cholernie przydatna. Np kapok dla Kry (kosztował wiecej niż urlop) czy świecące przywieszki/obrózki dla Piku (spytajcie uczestników dogozlotu, czemu wszyscy nerwowo wieczorem pytali, czy Pi ma światełko ;) ) A nawet niepotrzebne pierdółki- literki tworzące imię na obrózce, kokardka, czy nawet cos co wypatrzyłam ostatnio- urna na psie prochy- jeśli nawet nie słuzy psu, służy właścicielowi i sprawia radość, czy przynosi ulgę- póki nie szkodzi psu, to co w tym u licha złego...?
  3. Yorków jak yorków. Uwierz mi , tysiąc razy trudniej oduczyć darcia pyska histeryczną miniaturkę.... nie w2szystkie małe psy sa takie, ale całkiem sporo to sa psy lękowe, a przy tym potwornie pobudliwe. Ewentualnie kurduple o wybujałym ego.... (żeby nie było, mam takie cóś ;) )
  4. [quote name='dog193']Dakuś :loveu: Zamawiam dla niego kolejnego całusa. A ja myślalam, że Piki po sterylce ;) Dobrze, że Daki jeszcze nie kuma, bo byś miała niezły teksas :D[/QUOTE] Powinna być :oops: Ale po pierwsze ciągle mnie ograniczają finanse, po drugie, zwyczajnie sie boję, Piki poprzednie dwie narkozy zniosła nienajlepiej :shake: A KrA nauczyła się otwierać mi zamki błyskawiczne w torbach :mad: złodziejka!!!!!!!
  5. [quote name='bros']i nas obchodzi ................ Madzia jak masz doła pusć mi dzwoneczek , nie zawsze potrafię pomóc ale słuchać tak :) trzeba z siebie czasem wyrzucic brudy :) Oj a na samą myśl Krakso-demolek mam jeża na skórze :S[/QUOTE] Brosik, a możesz mi podac numer do siebie, bo przepadł mi razem z komórką, a kiedys sie może przydać...... :oops: Dobra to teraz troszkę lepsze wieści. Stało sie cos w co prawie nie wierzyłam, otóż ponad półroczne leczenie i rehabilitacja gołębia sie udały i po ostatnich intensywnych ćwiczeniach w pokoju ptaszydło wróciło na wolność :multi: Żeby było fajniej, razem z młodziutka gołębiczką, którą znalazłam tydzień temu wycieńczoną i która migiem stanęła na nogi a stary lowelas natychmiast się w niej zakochał :evil_lol: Czyli udało się zmniejszyć ptakostan ;) A żeby tak zabawnie nie było to Piku dostała cieczki i usiłuje wytłumaczyć Daktylowi o co biega :mad: a on - dzieciak kompletnie nie kuma i chce się bawić :evil_lol: Oczywiście wszystko pod kontrolą, jak wychodzę, to Daki idzie do drugiego pokoju, a jak jestem, to pilnuję cnoty Pi :mad:
  6. [quote name='GoskaGoska']ulv to byś jakieś podsumowanie zrobiła ile razem wpłynęło , zebym mogła 1 post zrobić tylko kopiując i wklejając :mad: i czy na zero są finanse czy na minusie itd[/QUOTE] Dobrze że jesteś :) za Chiny Ludowe nie moge wysłać PW :mad: Ogólnie podsumowujac [B]wydatki [/B]wychodzi [B]1480 zł[/B] (klinika 1280, 177 zatrucie plus 25 Essentiale, które dostawała na poczatku u mnie), [B]wpływy[/B] to zaokrąglając [B]1020 zł[/B] (chyba sie nie mylę :oops:) więc jest [B]460 in minus[/B], czyli całkiem nienajgorzej ;) [SIZE=1](.....jesli gdzies się rąbnełam to poprawcie, ostatnio jestem zakręcona....)[/SIZE] Jedzonko mam, więc przynajmniej na to nie ma wydatków :p Dzis Lalka wyszła na spacer w kagańcu, bo nie miałam siły cały czas wgapiac jej sie w paszczę co tym razem odkurza - i była OKROPNIE niezadowolona i obrażona :razz:
  7. [quote name='ulvhedinn']Mam straszne kłopoty z edycją i pisaniem postów, przepraszam.... :oops: WPŁATY na LALKĘ: 4 zł bela51 2 zł Saphira 10 zł Laikinia 10 zł auraa 4 zł monika083 50 zł Iwona G. 10 zł ogonek 100 zł Randa 100 zł figa33 407 zł laikinia DZIęKUJE!!!!!!!!!!!! :multi: :multi: :multi: Jednocześnie, zeby nie było tak pięknie, to Laleczka postanowiła znów pochorowac. Kiedy drugi dzień nie chciała jeść (ci, co znają Lalkę, wiedza że jest to absolutnie nienormalne i alarmujące ;)), poleciałam do weta. Po ostatnich tragediach w stadzie jestem chyba przewrazliwiona, bo miałam wizję ciężkiej lub wrcz śmiertelnej choroby, od ropomacicza, poprzez krańcową niewydolność wątroby, aż do raka. Przy czym zadna z tych opcji nie była bezpodstawna, bo Lala czeka na sterylkę, miała niedobre wyniki watroby po zabraniu ze schronu, oraz guzek na listwie i cienie w płucach i jeszcze powiekszone węzły chłonne na szyi...... Od razu dostała wenflon, leki i pobrano jej krew na badania. I co sie okazało? Otóż Lalunia jest zdrowa, watrobę po lekach (przeleczyłam ją essentiale) też ma w miarę zdrową, reszta wyników krwi w normie, cieni w płuchach niet (czyli to jednak było od zaawansowanej infekcji ufff), brzuch w porządku, a ja panikuję. Przy okazji osłuchano jej serduszko i wyszły lekkie szmery (ale takie raczej normalne dla zenerwowanego psa w jej wieku), poza tym pracuje ok, doktor obejrzał wnikliwie oczka (bo były troche zaropiałe, dostałam receptę na maść) i poza minimalną zaćmą są zdrowe, uszka czyste, wszystko w normie. Najwyżej zęby do czyszczenia. No i oczywiście do usuniecia przy okazji sterylki guzek na listwie. Aha- doktorpotwierdził moje domniemania, że na łopatce Lala ma niewielkiego, płaskiego tłuszczaka, który jej nie przeszkadza. Do usuniecia gdyby zaczał sie powiększać. A diagnoza? Lala sama podpowiedziała- w nocy zahaftowała mi łóżko (w tym poduszkę)- trawą i.... skrawkami papieru i folii, najprawdopodobniej opakowaniem po jakiejś wędlinie :mad: Po prostu ZNÓW coś odkurzyła na spacerze :mad: Jutro jeszcze kontrola. Cała "zabawa" kosztowała 177 zł, ale przynajmniej wiem, ze Laleczka jest zdrowa i bez obaw może być sterylizowana.[/QUOTE] Jak widzisz jest ;) Tylko faktycznie odpisałam w watku 14.08, a z powodu kłopotów z edycją nie wkleiłam na początek......
  8. Strasznie mi przykro.... :( ['] [I]...i wiem, to brutalnie zabrzmi, ale jesli nie było testu na parwo, to dobrze by było zrobic sekcje, żeby wykluczyć- potwierdzić. Bo jesli to naprawdę była parwowiroza, to trzeba odkazić w miare możnosci dom (np virkonem), odkazić te psie rzeczy które się da, a resztę zniszczyć (najlepiej spalić). I przez jakiś czas uważać w kontaktach z młodymi psami, które moga nie miec odpornosci. wirus parwo jest wredny i cholernie trwały, w warunkach mieszkania może przetrwać nawet 7 miesięcy, możecie go miec na ubraniu itp.... [/I]
  9. Dzięki że jesteście.... :) Już myslałam, ze tak sobie a muzom piszę. Ostatnio się tak porobiło, ze chwilami naprawde zaczynam rozważać skuteczne zastosowanie sznurka.......
  10. [quote name='figa33']a czy moje pieniążki dotarły ? tak jakoś na początku sierpnia chyba powinny być[/QUOTE] A z jakm dopiskiem, ew imie plus inicjał?
  11. Zasadnicze pytanie, czy parwo zostało potwierdzone testem? Test wyglada jak test ciążowy (to na wypadek jakby mama nie była pewna). Jeśli nie został zrobiony, zrobić koniecznie!!!! Bo pies dorosły, regularnie szczepiony prawie nigdy nie zapada na ostrą postać parwowirozy, przechodzi bezobjawowo, lub dosyć delikatnie i nijak mi to nie pasuje.... Jesli jednak test jest dodatni, a pies nie był szczepiony w ciagu ostatnich 10 dni- czyli parwo na bank, to faktycznie koniecznie surowica (którą pies dostał- stagloban, caniserin? bo jedną sie powtarza drugą nie), ew. transfuzja krwi, lub osocza od psa ozdrowieńca, lub regularnie szczepionego (przy dużej utracie krwi wogóle bym rozważyła transfuzję). Jeśli nie jest to parwo (tzn jeśli test jest lub bedzie ujemny) to mamy do czynienia (do wyboru) z : -innym wirusem -bakterią -zatruciem (np warfaryną) -uszkodzeniem mechanicznym jelita ....i konieczna jest dalsza diagnostyka. Koniecznie usg plus rtg, żeby wykluczyc krwawienie do jamy brzusznej i uszkodzenie jelita (nawet rtg z kontrastem). Bo pies może sie wykrwawić, a nawet niewielkie uszkodzenie jelita i wypływ tresci do jamy ciała może spowodowac zapalenie otrzewnej i śmierć. Jeszcze pytanie - czy pies chętnie pije wode, czy podchodzi do miski i "wisi" nad nią? Bo to bardzo charaktereystyczne dla parwo.. i drugie- jak wyglądały wymioty? to były wymioty jedzeniem i piciem, czy woda, czy piana, czy- najgorsza opcja wyglądały jak fusy od kawy (czarne, grudkowate)? Czy psiaka boli brzuch, czy brzuch jest twardy, czy mi ekki "przelewajacy się", wzdęty, napięty? Jak wygladaja śluzówki (w pysku)- są różowe, blade, są wybroczyny, czy po nacisku na chwilę bledną, żeby się zaróżowić? Tak, czy inaczej, niezaleznie od przyczyny- konieczne są kroplówki z PWE/ringera, na zmianę z glukozy. Dożylnie, lub podskórnie. Dożylnie lepiej. Spróbować dodziobnie podac po odrobinie siemienia lnianego (mielonego) zaparzonego wodą. Zadziała osłonowo. Antybiotyk koniecznie, [B]także przy parwo podaje się antybiotyki, osłonowo, w celu uniknięcia groźnych powikłań bakteryjnych[/B], które atakują osłabione jelita. Podałabym też no-spę w zastrzyku, tak czy siak podziała rokurczowo, a więc ulży zwierzakowi. Ew.jakiś "wzmacniacz" witaminowo-aminokwasowy typu duphalyte. A jeśli pies będzie w stanie jeść bez wymiotów i wykluczy sie mechaniczne uszkodzenie jelita to dodoatkowo coś odpornościowego np scanomune/betaglukan, ew. TFX itp. Jeśli minie stan ostry to konieczna będzie ścisła dieta, najlepiej wetrerynaryjna (intestinal, ew. dla bardzo osłabionego psa rozrobiony proszek convalescence). To tyle na razie. Czekam na dalsze wieści....
  12. [quote name='fiorsteinbock']Cioteczki - PILNE, umiera: [url]http://www.katowice.schronisko.net/adopcja-id-55021.html[/url][/QUOTE] On ma jakis watek, ktos z dogo go pilotuje?
  13. Ciag dalszy złych wieści. Odleżyna pogorszyła sie dramatycznie, Kra ma ją oczyszczoną, teraz próbujemy podgoić paskudztwo "chemicznie" - antybiotyk plus mazidła. Jesli wygasi się nieco stan zapalny, prawdopodobnie zostanie podjeta próba operacji- plastyki rany, bo takie pogorszenie źle wróży, a wiecznie drażniona ziarnina może w końcu zrakowacieć. Nęe mówiąc o tym, ze w końcu może dopaść ja jakaś wredna infekcja, co w najlepszym razieskończyłoby się amputacją bardzo wysoko- w najgorszym ogólnym zakażeniem, a nawet śmiercią..... Oczywiscie KrA ma to w... nosie, a w dodatku od kilku dni jest głęboko obrażonana ciagłe manewry przy ranie i na "mało ruchu" - i demoluje mi tak, że boję się wracać do domu. Tylko, czy kogoś to wogóle jeszcze obchodzi.....?
  14. [quote name='gazzy']Przepraszam, czy ktoś mi może powiedzieć czy doszły pieniądze z bazarku od alki6 ? Imię i nazwisko ma ulvhedinn. Muszę jej wysłać telefon, który kupiła :)[/QUOTE] Jest dotarło dzisiaj :) (rano jeszcze nie było...) :multi: DZIEKUJĘ!!!!!!!!! 65 zł alka6 100 zł agusiazet :loveu::loveu::loveu:
  15. [quote name='ANETTTA']emocje na bok ULV wiem wiem co czuła swiem co myslisz ale jesli Fundacja by ja przygarneła daj jej szanse !!bo trzeba należy[/QUOTE] To właśnie jest brak emocji, nie sadze żeby dla dobra psa było trafianie "pod skrzydła" [I]niektórych[/I] osób. Suce nie grozi natychmiastowe wywalenie, zobaczymy co i jak ustalę z panią.
  16. [quote name='zuzlikowa']Nie skomentuję...ale szlag mnie trafia!Pies przecież w kilka dni się nie nadmuchał...a tryb życia swój znali... A co teraz zrobić?...wybaczcie,ale nieodpowiedzialność tych ludzi pobiła już rekordy...więc jak zaufać, że teraz postąpią odpowiedzialnie i konsekwentnie?Zmieniają też swoje zdanie jak horagiewkę.Ciekawe z której strony teraz zawieje?[/QUOTE] Myslę że to pretekst i tyle. Ocelot podaj mi na PW numer telefonu do nich.
  17. [quote name='Malwi']chociażby zadzwonić do fundacji BERNARDYN czy by małej te kilka dni nie przetrzymali ... zrobiłoby się zrzutkę na karmę ... do tego jest trochę tymczasowych domów awaryjnych na mapie pomocy dogo...[/QUOTE] Powiem szczerze, nie zgadzam się na to, zeby Berta poszła do fundacji Bernardyn. Poniewaz na "współpracy" z załozycielka ostro sie przejechałam, przekonujac sie ze potrafi nie tylko wykorzystywac na zimno czyjes dobre serce, ale co gorsza- kłamać i szkalować. a co najgorsze- potrafi zadziałac na szkodę psa w imię swojej chorej ambocji i widzimisię. Luna mogła żyć. Wysyłam jeszcze jednego maila do Pani od Berty, spróbujmy się może umówic, że domek najpierw sprawdza ktos z dogo. No i niestety ale szukanie innego DT to raczej nie jest kwestia kilku dni. Muszę pomysleć (sama w tej chwili jestem cholernie zapsiono-zakocona, ale...)
  18. Ta linka stalowa z amortyzatorem to wogóle z innej bajki ;) Smycz z amorkiem, owszem, ale jakbyś chciała w przyszłości pas, to nie będzie jak wpiąć. Przy czym sporo osób stratuje bez pasów i jest dobrze (pas jest wygodny o tyle, ze pies Cie "napędza"). Poza tym szelki (dowolne), a a dopuszczalna jest obroża (tylko po co?) Niedopuszczalne są kaganiec i kolczatka. Poza tym masz PW. Najbliższa jest chyba Brenna, w dzień? Zdecydowana wiekszość dogtrekkingów odbywa sie w dzień, w tym roku masz jeszcze Olsztyn (wrzesień) i chyba jeszcze jakis niezalezny dogtrekking w Obornikach Śląskich. Tu sobie dokładnie wszystko doczytasz: [URL]http://www.dogtrekking.com.pl/index.php?option=com_frontpage&Itemid=1[/URL]
  19. [quote name='Iś & Chester']Ulv i co z Dakim ? kontaktowałaś się z tym właścicielem ? wiadomo coś ?[/QUOTE] Po dłuzszym rozsyłaniu wiadomosci i telefgonach udało się namierzyć własciciela psiaka. Jest strasznie zaskoczony, przestał juz wierzyc w odnalezienie Huga- okazało sie że pies zaginał wczesniej niz myslałam, jak jeszcze było zimno. Jutro albo pojutrze chce przyjechać po Dakiego (w tej chwili jest sporo poza Wrockiem)... Mam nadzieję że Daktyl rozpozna swojego człowieka i ze wogóle facet będzie ok. Brzmiał sensownie...
  20. [quote name='Jaaga']Ja mysle, że to super pomysł. Może dzięki temu ktos zastanowi się i nie odda swojego staruszka, a kogoś innego ruszy serce i da psu dom. .[/QUOTE] Tak naprawde nie ma rzeczy niemozżliwych, jeżeli chodzi o adopcje staruszeńków- kilka razy udało mi sie wyadoptować takie, że trudno uwierzyć. A dwa- Pająk i Rudzia swoich właścicieli przyciągneły trwale na dogo- to Goś i.... Kikou :eviltong:
  21. [quote name='engelina_88']Miałam psa, teraz mam sukę. Gdybym miała wybierać świadomie, to właśnie ze względu na cieczki wybrałabym sukę. Problem pojawia się dwa razy do roku, po sterylce jest święty spokój. Pies męczy się z cieczkami innych suk praktycznie bez przerwy. Gdyby miała mieć psa, to natychmiast poszedłby do kastracji- dla zdrowia psychicznego zarówno swojego jak i panci. hahaha... przypomniało mi się jak moja sucz, wybiegając na plac, wbiegła prosto do gigantycznej kałyży io położyła się w samym jej środku :lol: tak sobie leżała zadowolona kilka minut rozglądają cię dookoła z uśmiechem na twarzy.[/QUOTE] Dlatego napisałam, że i tak decydujacy jest "rodzaj" psa a nie płeć ;) aczkolwiek na podstawie tych kilkudziesięciu tymczasów moge powiedzieć, że pewne prawidłowości występują. W tej chwili np. mam trzy suki- Piki i Lalka to takie "księżniczki", a KrAksa.... no..... jeśli w ogromnym lesie bedzie JEDNA błotnista kałuża, to Kra ja znajdzie, wlezie w srodek i wytytła sie jak nieboskie stworzenie....... ...aha, coś zabawnego co zauważyłam- suczki (i kotki) częściej przyjmują leżąc czy siedząc bardziej subtelne i "wyszukane" pozycje. Łapka na łapce, wdzięczne przechylenie łepka... "faceci" za to potrafia sie rozwalic w najbardziej nieeleganckiej pozie ze wszystkich możliwych.
  22. Suczki są generalnie "subtelniejsze", bardziej nastawione na emocje człowieka, delikatniesze w obejściu i rzekłabym ... bardziej eleganckie. Samce- jak to faceci, nieco bardziej brutalne, niedelikatne, elegancji za grosz ;) Za to do pracy czy szkolenia w terenie wole samce, bo są generalnie pewniejsze siebie, mniej ostrozne i bardziej "zawziete" (przy czym mówię o róznicach w obrebie podobnych psów, a nie generalnie bo i tak najpierw będą widoczne różnice miedzy rasami czy typami psów, a potem między płciami). Do tego dochodzą róznice "osobowe". ale jednak te psiaki, które skrzetnie omijaja kałuże, krzywia sie na deszcz i siusiają tak, zeby przypadkiem nie dotknąć mokrej trawy- to raczej suczki, psom to z reguły wisi ;) ....co do znakowania (psy) i cieczek (suki)- a od czego jest kastracja? Przyznam, że osobiscie jestem zwolennikiem kastracji psów w stopniu nie mniejszym niż suk. Po pierwsze- wygoda dla właściciela- wczesna kastracja (tzn w wieku np 10 miesięcy, a nie 10 lat) eliminuje problem znakowania każdego krzaczka, ucieczki za suczkami w rui i znacznie zmniejsza konfliktowość w kontaktach z innymi samcami. Do tego zapobiega problemom zdrowotnym- przerost prostaty to schorzenie dotykające wiekszość starych psów. 3 razy przeżyłam kłopoty z niekastrowanym staruszkiem z przerostem prostaty i to jest koszmar. Widok psiaka, który wyje z bólu przy robieniu kupy.......... :(
  23. -na spokojnym morzu: [img]http://img824.imageshack.us/img824/6557/dsc0253p.jpg[/img] [img]http://img831.imageshack.us/img831/7766/dsc0255q.jpg[/img] [img]http://img30.imageshack.us/img30/3199/dsc0258mb.jpg[/img] Na tej fotce widać, jak fajnie KrA dostosowywała się do kołysania fal. Przy wypływaniu na brzeg wrecz wykorzystywała falę, żeby ją wyniosła na piasek. Ot, spryciula.... [img]http://img837.imageshack.us/img837/1131/dsc0261r.jpg[/img] ...a moze by tak nawiać do Szwecji? [img]http://img826.imageshack.us/img826/3511/dsc0263n.jpg[/img] ..e nie, tu jest fajnie! I piłki SOM!!!!!!!
  24. [B]I Kra na morzu:[/B] -szaleństwo w falach: [img]http://img217.imageshack.us/img217/5898/dsc0026k.jpg[/img] [img]http://img256.imageshack.us/img256/6531/dsc0028vu.jpg[/img] [img]http://img20.imageshack.us/img20/39/dsc0044oqi.jpg[/img] [img]http://img191.imageshack.us/img191/9512/dsc0045cy.jpg[/img] [img]http://img340.imageshack.us/img340/7917/dsc0040zf.jpg[/img] Zmokły szczur- chwilę wcześniej przeturlała ją wyjątkowo wysoka fala....
  25. Kra na jeziorze: [img]http://img251.imageshack.us/img251/7173/dsc0012iq.jpg[/img] [img]http://img204.imageshack.us/img204/7753/dsc0137xe.jpg[/img] [img]http://img820.imageshack.us/img820/5372/dsc0113z.jpg[/img] [img]http://img25.imageshack.us/img25/7440/dsc0104xq.jpg[/img] [img]http://img651.imageshack.us/img651/8159/dsc0075xf.jpg[/img]
×
×
  • Create New...