Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. No i d...a. Pojawił się potencjalny domek, bardzo chętny i zapewniający że sobie poradzi (domek jako taki fajny, mają suczkę, koty, wszystko bardzo zadbane). Wytrzymali od wczoraj wieczorem do teraz. [B]Szukam dla Falko innego DT. Bardzo pilnie!!!!![/B] Falko po pierwsze robi się złośnikiem i trzeba go powychowywać, po drugie, jak to szczeniak- wymaga sporego zaangażowania. A w tej chwili nie wyrabiam nawet z nauką czystości u młodego.... za duzo zwierzów.
  2. To nie moja wina, że Wy śpicie o tak pięknej porze ;) Fotki jutro zrobię, ok? A banerek jest suuuper :)
  3. Wyjeżdżać? W pewnym momencie człowiek zaczyna bać sie wychodzic z domu......
  4. [quote name='Nutusia']Czy macie jakiekolwiek pojęcie jak się ta piękność zapatruje na koty i małe suczki?...[/QUOTE] Też mnie to ciekawi ;)
  5. Jeszcze nie mam rtg. Bazarek ceglany bardzo pożądany ;)
  6. Na książkę to "trochę" za mało ;) Maniek jest UPIORNĄ przylepą. Wczoraj nie mogłam normalnie posiedzieć na kompie, bo chłopak tak się wpychał do głaskania. Włazi na kolana, zaczepia łapą, wtyka łeb pod rękę i nie chce się odczepić ;) Niestety odjajczanie mui byc jak najszybciej, bo jak wyczuł suczkę w cieczce na podwórku to mało ze skóry nie wylazł, a potem do południa kombinował, jak się ewakuować do niej..... Od Mańka: Ha!!!! Duża się złości i odgraża, że natychmiast zabierze mi jajka!!!!! A ja tylko spotkałem śliczną i pachnącą dziewczynę. A duża, nie dość, że mnie zaraz złapała, to nakrzyczała na dużego od tej suczki, a potem zabrała nas do domu. I to ma byc sprawiedliwość? I jeszcze się czepiała, że hałasuję. No dobra, troszkę podrapałem drzwi od balkonu, bo chciałem sprawdzić, czy tam nie ma zejścia na dwór. Ale one wcale nie były nowe! I te blaszki to same odpadły!!!
  7. A może by nam ktoś zrobił ładny banerek? Od Mańka: Czeeśc!!!!! Słuchajcie powiedzcie tej dużej, że uczciwe psy nie jedzą kulek!!! Kulki są do bani. Puszki lepsze, a jeszcze lepszy kurczaczek ;) Spacery są coraz fajniejsze, spotykam dużo psiaków, niektóre są miłe, a niektóre na mnie warczą. Ja nie warczę. Łóżko jest super!!! I można dać buziaka dużej i położyć się na jej poduszce, o! Koty są śmieszne.
  8. [quote name='Chiquita&DeeDee']Nie, powyżej był wpis, że wstrząsu może dostać każdy zwierzak, niezależnie od stanu zdrowia i że błędu lekarza nie będzie. Ja napisałam, że suczka dostała szczepionkę po sterydach, bez okresu w którym organizm może się zregenerować. I dla mnie to zaniedbanie lekarza. Tak więc to było odniesienie do tego wpisu:)[/QUOTE] To nie znaczy że można szczepić zwierzę chore, przynajmniej w rozumieniu choroby przejściowej, zakaźnej i mającej wpływ na szczepienie. Chociaż juz np zwierzęta z cukrzycą i innymi chorobami przewlekłymi szczepi się. Natomiast wstrząs (bezpośrednia reakcja anafilaktyczna po szczepieniu) nie ma związku ze stanem zdrowia zwierzęcia. Najzdrowsze i najsilniejsze zwierzę może umrzeć na skutek wstrząsu- to tak jak z uczuleniem na jad os- jak jesteś uczulony to jesteś i padniesz jak cię użądli, choćbyś był poza tym okazem zdrowia i siły. A więc reakcja wstrząsowa nie wynika z błędu lekarskiego. Szczepienie po sterydach faktycznie jest idiotyzmem, bo sterydy zaburzają pracę układu odpornościowego i w najgorszym przypadku rzeczywiście szczepienie może zaszkodzić, ale może też po prostu nie zadziałać (brak odpowiedzi immunologicznej).
  9. Dziewczyny, kto i o której będzie pierwszy na miejscu w ośrodku? Tzn kto odbierze klucze od babki itd...?
  10. No wstrząsu po szczepieniu czy podaniu innego leku (antybiotyk, surowica itp) może dostać każdy zwierzak,niezaleznie od stanu zdrowia i wcześniejszego prowadzenia. I żadnego błędu weta nie będzie, bo jest to efekt ostrej reakcji anafilaktycznej.... Mi umarł kociak po podaniu antybiotyku. Antybiotyku, jaki wielokrotnie był podawany kociętom i w żadnym innym przypadku u mnie nie zaszkodził (zresztą równocześnie dostały go dwa inne kociaki z tego samego miotu beż żadnych reakcji ubocznych). Co do przypadku Lilkowej suni, to największy żal miałabym o to, że wet przez kilka lat podawał suni leki hormonalne, zamiast konkretnie wytłumaczyć, dlaczego może to być bardzo szkodliwe.
  11. Maleństwo dzisiaj odeszło, choroba rozwijała sie błyskawicznie :( Strasznie mi żal........
  12. Nie mam cukiernicy, bo to własnie jej fragmentem Kra rzygnęła kiedyś..... Cukier był w pudełku ;) A- i znowu wstrętne posłanie dokuczało psu...... Już nie dokucza.
  13. Zapisuje sobie i mam nadzieję, że uda Wam się ratlereczke i pekinke wyciągnąć.... (ja też mam bzika na tle takich maleństw).
  14. KTOŚ pożarł mi pół kilo cukru trzcinowego!!!!! Wrrrrrr.............
  15. To na miau wszyscy leją po kątach ;) Widzę, że na dogo też znaczą.... Dziękuję za założenie wątku! Maniek jest super i ZUPEŁNIE nie rozumiem, czemu tyle czasu był niewidzialny.....
  16. Albo potrzebuje konkretnego wyjaśnienia zasad :mad: :evil_lol:
  17. Basiu, ja nie śpię, tylko ciężko pracuję ;) O boreliozie od razu pomyślałam, co prawda u mnie kleszcza nie miała, ale to paskudztwo może się rozwijać długo- będzie zbadana. Wyniki są zastanawiające. Albo jest bardzo dobrze, albo bardzo bardzo źle.... Wyniki wątrobowe spadły znacznie, co może oznaczać dwie rzeczy- albo wątroba postanowiła że jednak żyje, albo jest tak źle, że przestała produkować enzymy..... Obniżone parametry nerkowe (osłabienie?). Anemii nie ma. Leukocyty podwyższone, ale nie jakoś upiornie. Sporo granulocytów. Słowik dostaje proverę, żeby się jednak pozbyć cieczki, oraz dalej- leki przeciwzapalne, przeciwbólowe, antybiotyk. Czuje się już lepiej, ma apetyt, chce się bawić i chodzić na spacery :)
  18. W kwestii domowych szczurów które "yorek" może spotkać. Tydzień temu moje psy wyczaiły takiego w krzakach. Porzucony? Szczur ma sie dobrze, mieszka u mnie szuka domu. I miałabym spory dyskomfort psychiczny, gdyby skończył w pysku któregoś z moich psów..... Balbina, miałam do czynienia z agresywnymi TTB, agresywnymi wypłoszami i agresywnymi dużymi molosami. Każdy może zrobić krzywdę, a niewiele jest psów którym warunki fizyczne nie pozwalają na solidne pokalecznie, a nawet zabicie człowieka. "Najładniejszą" bliznę mam po jamniku..... Miałam 10-kilowego psa spokojnie zdolnego do poważnego poharatania (a podejrzewam, ze w razie zagrożenia - i zabicia) człowieka. I widziałam starcie bernardyn-pitek: pitbul został dosłownie przezamiatany po ziemi. No ale benek to przecież taki Bethoween..... Co do samego watku- faktycznie zadziwiająco dużo w nim agresji. A może wystarczyłoby odrobinę dystansu do siebie i innych? P. S. No dobra ja mam przechlapane, mam/miewam psy małe i duże, szczekające wredne kurduple i wielkie bestie. Powinnam sama siebie pobić ;)
  19. Spore jest, przedwojenne.... ;)
  20. Ciężko powiedzieć.... W sumie widzenie to nic, najważniejsze, żeby mu poważniejsze wady nie wyszły....
×
×
  • Create New...